Obserwatorzy

czwartek, 6 lipca 2017

Recenzja, Vatika, Dabur - maska do włosów z proteinami jajecznymi

Maskę otrzymałam do testowania od firmy Dabur która dzieli blogową sferę na sympatyków i takie osoby które wybierają inne marki. Jeśli chodzi o mnie to jak na razie mam szczęście do ich produktów które polubiłam i przyznam że chętnie wrócę.
Marka marką ale tu o produkt chodzi - Dabur Maseczka do włosów Proteiny jajeczne 500g. 
Jeśli jesteście ciekawe czy polubiłam się z nią zapraszam do dalszej części:

Jak widać maska zamknięta jest w słoju mieszczącym aż pół litra produktu. Dużo, duży słój, plastikowy, wygodny, poręczny, graficznie przyjemny zdaniem moim


Informacja na opakowaniu jest jasna i czytelna:


Opis ze strony klik:

"Maska do włosów Proteiny jajeczne : Przeznaczona do włosów osłabionych, zniszczonych z rozdwajającymi się końcówkami. Proteiny jajeczne przyśpieszają regeneracje i poprawiają kondycje włosa, a także wzmacniają cebulki. Miód- poprawia wygląd i kondycję włosów. Używana regularnie 2 razy w tygodniu sprawi że włosy będą wyglądały pięknie i zdrowo, będą mocne i doskonale odżywione. Sposób użycia: Po umyciu nałożyć maskę i trzymać przez 15 minut najlepiej pod ciepłym ręcznikiem. Po czym dokładnie spłukać. Poj. 500g."

Zabezpieczenie przed sklepowymi testerkami jest, za co brawo:


Składu na opakowaniu ani na stronie producenta nie znalazłam, ale na stronie sklepu sprzedającego ten produkt już tak:

Skład: Aqua, Cetrimonium Chloride, Cetearyl Alcohol, Myristyl Alcohol, Propylene Glycol, Parfum, Honey Extract, Hydrogenated Castor Oil, Marrow Extract, Egg Powder, Olea Europaea (Olive) Fruit Oil, Magnesium Nitrate, Magnesium Chloride, Methylchloroisothiazolionone, Methylsothiazolinone, Citric Acid, Cl 19140, Cl 42080, Cl28440, Cl73015, Cl16255, Cl14720.



klik w źródełko

konsystencja:


Moja opinia:

Produkt znajdujemy w dużym słoju nieprzezroczystym informacje na opakowaniu są niestety połowiczne, zabrakło mi informacji na temat składu która w moim egzemplarzu zalepioną została, ok rozumiem że otrzymałam produkt z pewnej puli. Widziałam w sieci zdjęcia składu z opakowania i przyznaje minus za zdecydowanie zbyt małą czcionkę by bez problemu zapoznać się ze składem produktu.
Skład idealny nie jest, zdaniem moim zbędne są barwniki, i zbyt dużo perfumy która intensywnie wyczuwalna jest bardzo.
Konsystencja żelowo galaretkowato kremowa łatwa w aplikacji nie spływa plus.
Moje włosy nie są zniszczone. Maska nie dla mnie, ale czy ją skreśliłam: i tak i nie.
Włosy moje są cienkie, delikatne, wysoko porowate.
Jest dobra, robi co ma robić: skoro ktoś oczekuje dawki proteinowej to ją dostanie, mnie nie była potrzebna przynajmniej nie w tej ilości. Maskę stosowałam rzadko, bo nie mam zniszczonych włosów tylko cienkie i delikatne, maska jest wydajna przyznam, opakowanie ogromne więc jeśli ktoś ma długie gęste włosy... ale też nie radzę zbytnio szaleć bo może pojawić się problem ze zmywaniem... maseczka jest nie droga kosztuje około 30pln.
Maskę stosuję rzadko, czasem na krótko czasem na wskazany przez producenta czas lub dłużej - lubi obciążyć moje włosy, zbytnią świeżością nie grzeszyły, za to są pachnące. Maska też pielęgnuje dając takiego szybkiego kopa, dla moich włosów za mocnego. Czasem nakładałam ją na krótko rozczesać palcami włosy i zmyć, jest to optymalny dla mnie sposób, ale rzadko by nie obciążyć nie przeproteinować, staram sie zachować ostrożność.
Maska zdaniem moim jest ogromna i przyznam że nie zużyłam jej, i nie wiem czy zużyję... Przeterminowała mi się... nic na siłę. Nie mogę zarzucić jej że jest bublem bo po prostu nie jest do moich włosów i dla tego nie kupię jej.

Za możliwość przetestowania dziękuję marce Dabur

39 komentarzy:

  1. Dabur.... już gdzieś tę nazwę słyszałam. Hm... czy oni czasem nie produkują pasty do zębów bez fluoru? ;)

    Maseczki nigdy nie stosowałam - tej maseczki. Jak widać, że nie każde włosy taką maseczkę lubią - w moim przypadku najlepiej sprawdza się maseczka z siemienia lnianego :)

    OdpowiedzUsuń
  2. potwierdzam zdanie Draqilki - skład pomsta do nieba

    OdpowiedzUsuń
  3. uwielbiam Vatikę, nigdy mnie nie zawiodła

    OdpowiedzUsuń
  4. Fantastyczne są te maski według mnie.
    Z pewnością piękny zapach :)
    Super! Lubię je :) ...choć nie każdemu służą.
    Pozdrowionka ze słonecznej Austrii :) Megly (megly.pl)

    OdpowiedzUsuń
  5. Odpowiedzi
    1. jeszcze sie taki nie narodził co by każdemu dogodził:)

      Usuń
  6. Szkoda, że się nie sprawdziła. Do moich włosów też by się nie nadała.

    OdpowiedzUsuń
  7. Kurde szkoda że ten produkt się u ciebie nie sprawdził :(

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja baardzo szybko zużywam maski , wybieram zawsze największe opakowania, jak się do to litrowe. nie miałam niczego tej marki, gdy maska/ odżywka wyjątkowo źle sprawdza się na moich włosach to wykorzystuję ją do depilacji zamiast żelu cz pianki, maski zmiękczają włoski

    OdpowiedzUsuń
  9. Miałam olej kokosowy Vatika - dla moich włosów zdziałał cuda, polecam! :-)

    OdpowiedzUsuń
  10. 30 zł za tak kiepski skład to sporo. Nie kusi mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Miałam inną wersję i nie byłam zadowolona tak samo jak z innych ich produktów :P

    OdpowiedzUsuń
  12. Konsystencja tej maski wygląda prawie jak gęsty miód! :D
    Szkoda, że nie zdała egzaminu :/

    OdpowiedzUsuń
  13. Jestem ciekawa jej rezultatu u siebie ! Dzięki za recenzję ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Przydałaby się moim włosom :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Inną wersje chętnie bym wypróbowała, bo ta nie jest dla mnie. Moje włosy nie przepadają za proteinami w dużej ilości.

    OdpowiedzUsuń
  16. Nie miałam żadnych produktów z tej firmy, ale jakoś średnie recenzję czytam o nich ;) Więc średnio mnie kuszą ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. Słynna Vatika - i ta ich maska musi być świetna :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Nie znam tego kosmetyku, ale produkty Vatika jakoś nigdy mnie nie kusiły :)

    OdpowiedzUsuń
  19. po przygodzie z ich olejami, maski mnie nie kuszą ;)

    OdpowiedzUsuń
  20. Ja miałam wersję cytrynową i byłam mega zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Nigdy nie miałam żadnego ich produktu, no i nie wiem, czy się skuszę. Opakowanie fajne, ale przekonania do niej nie mam.

    OdpowiedzUsuń
  22. Nie słyszałam o tej firmie, ale nie wiem czy bym kupiła coś bez napisanego składu. to faktycznie duży minus..

    OdpowiedzUsuń
  23. Moja mama miała kiedyś taką malutką maseczkę jajeczną z AVONU i była zadowolona, ja w sumie nigdy niczego z jajkami na włosy nie używałam. :D

    OdpowiedzUsuń
  24. Nie znam tego produktu ;)

    Odpowiedziałam na Twój komentarz u mnie na blogu - zapraszam <3

    OdpowiedzUsuń
  25. Nie znam tej maski i raczej się nie skuszę. Też mam cienkie kosmyki, które raczej potrzebują nawilżenia i objętości niż przyklapu :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Dobrze mieć takiego kopa pod ręką :P

    OdpowiedzUsuń
  27. Mam zniszczone włosy, więc mogłabym wypróbować :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję, miło mi że tu jesteś, proszę zostaw ślad po sobie, ale nie SPAMuj, komentarze: propozycje wspólnej obserwacji, łańcuszki, autoreklamę i teksty nie na temat usuwam. Ja szanuję Ciebie, więc proszę szanuj mnie, a odwiedzę Cię na pewno. Zwłaszcza jeśli masz g+ będzie mi łatwiej do Ciebie trafić gdy zostawisz adres bloga pod swoim komentarzem. Czasem mam zaległości, ale spokojnie, nadrabiam je:))
Bardzo mnie ucieszy gdy dołączysz do zacnego grona moich obserwatorów.
Życzę przyjemności!