niedziela, 5 listopada 2017

Jak wzmocnić odporność?

Sezon jesienno zimowy chętnie i ładnie nazywany okrezem zwiekszonej zachorowalności. Niestety w praktyce katar, kaszel bywa uciążliwy a nawet jeśli nam nie doskwiera to przymusowe towarzystwo kogoś kto zmaga się z objawami typowymi dla sezonu to żadna przyjemność.
Jasne: można i warto ograniczać takie kontakty jednak niestety nie zawsze jest taka możliwość: o ile w miejsce komunikacji miejskiej możemy wybrać własne auto to super, zakupy można przez internet i także płacić online można, ale gdy w pracy ktoś rozsiewa patogeny? 
Dziś nie o szczepionkach, dziś o naturalnych metodach wzmacniania odporności, zapraszam: 
sauna fińska…Sauna pochodzi z języka fińskiego. Oznacza pewnego typu kąpiel, od wielu wieków szeroko rozpowszechnioną w Finlandii. Stąd też określenie sauny fińskie…zwykle jest to drewniane pomieszczenie suche w którym panuje bardzo wysoka temperatura 70 – 110 stopni. Zabieg polega na przegrzaniu organizmu (dzięki czemu już od samej temperatury ginie wiele bakterii i wirusów) i tym sposobem mobilizuje układ immunologiczny… Dodatkowo wraz z potem oczyszczamy się z toksyn. Wewnątrz kabiny znajdują się stopnie, zwykle trzy. Im wyższy stopień na którym siadamy lub kładziemy się tym temperatura wyższa. Wskazania: Przewlekłe choroby takie jak: napięcie mięśni grzbietu, przewlekłe reumatoidalne zapalenie stawów[1], zesztywniające zapalenie stawów kręgosłupa. Obturacyjne choroby płuc: astma oskrzelowaprzewlekłe zapalenie oskrzeliprzewlekła obturacyjna choroba płuc[2]. Choroby kardiologiczne: nadciśnienie[3][4] w I i II stadium (nieustalone), niedrożność tętnic obwodowych (I i II stopień wg Fontaine), dusznica bolesna naczynioruchowa, zawał serca (nie wcześniej jak 6 miesięcy po incydencie). Ogólne wskazania: dla poprawy wydolności (podnosi wydolność w sportach wytrzymałościowych[5]) i ogólnego stanu zdrowia, jako środek hartujący przy obniżonej odporności. Anoreksja[6]. Bóle reumatyczne, ale nie neuropatyczne[7].


 Ruch to zdrowie! Dotleniony i rozruszany na dzień dobry organizm lepiej radzi sobie z infekcjami. Pobudzone krążenie lepiej dostarcza tlen do komórek… tak więc poranna przebieżka z pieskiem albo ćwiczenia przy otwartym oknie… taki początek dnia ożywi cię na resztę dnia, nie ma jak pobudzone ciało i umysł!

Miód udowodniono, że ma właściwości bakteriobójcze, oczyszczające, odnawiające i przeciwzapalne. Jony metali zawarte w miodzie stymulują produkcję czerwonych ciałek krwi i hemoglobiny. Uwaga podczas obróbki termicznej miód traci swoje właściwości…
 Dieta bogata w warzywa i owoce, zwłaszcza w cytrusy. Postaw na cytrusy. Nie tylko dostarczą witaminę C, niezbędną do produkcji limfocytów, które stanowią najlepszą broń w walce z mikrobami, ale i pektyny. Substancje te usuwają z organizmu toksyny, blokujące produkcję przeciwciał. Jeśli masz uczulenie na owoce cytrusowe, albo zwyczajnie ich nie lubisz, pamiętaj o dzikiej róży. Ma 30 razy więcej witaminy C niż cytryna. nawet przetworzona (surowej zjeść raczej się nie da) wciąż stanowi odpornościowy róg obfitości. Dużą zawartością kwasu askorbinowego oznacza się także czerwona papryka.

Lampka solna… Sól w niekórych krajach i epokach była równie cenna jak złoto. Spełniała ona rolę jednostki monetarnej. Lampy solne nie tylko wprowadzają niepowtarzalny nastrój do naszych pomieszczeń, ale także poprzez jonizację powietrza i znane powszechnie oddziaływanie kolorów poprawiają nasze samopoczucie.. Parująca sól sprzyja nawilżaniu powietrza i zwalczaniu mikroorganizmów chorobotwórczych. W wersji mini, na przykład w pracy, pomyśl o lampie solnej. Wpływa zbawiennie na układ oddechowy i łagodzi objawy alergii. Morelowe światło pomaga przezwycieżyć emocjonalne blokady, ułatwia otwartość na drugich ludzi oraz zwiększa siły witalne.Pomarańczowe światło działa odprężająco, jest pomocne przy terapii po negatywnych przeżyciach takich jak szok, stres, wzmaga kreatywność i radość życia.

Cebula i czosnek… jakieś to wspaniałe przyprawy…i naturalny antybiotyk za razem. Na kolacje, gdy już wiesz, że namiętnych pocałunków nie będzie dopraw kanapki cebulką lub czosnkiem, pozbędziesz się złych bakterii i wirusów, a także pobudzi limfocyty do walki z wirusami wywołującymi przeziębienie.
 Seks…Zdrowotnych powodów, by się kochać, jest wiele. Wzajemnie wierni, spełnieni seksualnie partnerzy mają większą szansę, by dłużej cieszyć się życiem. Łatwiej im utrzymywać wagę i ciśnienie tętnicze w normie. Mają lepsze krążenie, sprawniejsze mięśnie i zdrowszy kręgosłup. Okazuje się, że seks aktywizuje produkcję immunoglobulin (IgA), które są niezbędne do skutecznego zwalczania infekcji. Zatem, nim złapiesz katar, pomyśl o romantycznej kolacji. Koniecznie ze śniadaniem.



80 komentarzy:

  1. Bardzo ciekawa, świetna notka.

    Zaczęłam nawet rozważać opcję skorzystania z fińskiej sauny, jednak wolałabym oszczędzić tego swoim naczyniom.

    Jeśli chodzi o witaminę C, dobrym jej źródłem jest również czarna porzeczka, czarny bez i aronia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a dziękuję, staram się:)) Sauna to świetna sprawa, kiedyś chodziłam częściej. Od pewnego czasu sie wybieram i mam nadzieje że dotrę.
      Witaminę C jadam w papryce czerwonej, cytrusy też jadam:)

      Usuń
  2. Miodu nie lubię, ale cytrusy jak najbardziej.

    OdpowiedzUsuń
  3. Chyba każdy ma swoje sposoby... mój tato lubi czosnek i miód ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Very interesting post, my dear ^_^

    OdpowiedzUsuń
  5. Uwielbiam czosnek i cebule oczywiście nie zawsze jest okazja żeby sobie pozwolić na taki posiłek ale zawsze staram się przemycić czosnek do sosów lub innych dań w tedy jest mniej wyczuwalny a nadal zdrowy. :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Przyda się takie wzmocnienie odporności na zimę, mnie niestety co roku dopada przeziębienie czy grypa

    OdpowiedzUsuń
  7. ja obecnie wzmacniam swoją odporność żelkami z witaminami:D

    OdpowiedzUsuń
  8. U mnie najlepiej sprawdza się cebula, czosnek, miód :) No i koniecznie herbata z cytryną :)

    OdpowiedzUsuń
  9. A ja nieczego swiadomie nie wzamcniam, ale parę punktów z powyzej wykonuję na codzień i może dlatego nie choruję...

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie mam wyjątkowych sposobów. Zdrowa dieta, trochę ruchu. Na razie wystarcza.

    OdpowiedzUsuń
  11. Miód i ruch fizyczny to jest to!

    OdpowiedzUsuń
  12. Przyda mi się by wzmocnić odporność ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Jak widzę super porady u Ciebie.
    Trzeba przyznać - o odporność warto walczyć :)
    Naturalne sposoby są najlepsze.
    Pozdrawiam! :) Megly (megly.pl)

    OdpowiedzUsuń
  14. Na taką solną lampkę mam już długo ochotę.

    OdpowiedzUsuń
  15. Bardzo dobre rady. Lampkę solną mam i rzeczywiście jest świetna. Jeśli chodzi o witamine C to więcej niż w cytrusach jest w papryce i zielonej pietruszce, a cytrusy wychładzają organizm, co nie jest korzystne o tej porze roku, chyba że lączy się je w rozgrzewającymi przyprawami jak imbir czy kurkuma.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. lampkę mam na wish liście, byłam bliska zakupu ale sprzedawczyni zdawała się dawać klientom do zrozumienia iż robi wielką łaskę, a tak w ogóle to jest zbyt zajęta, więc skutecznie zniechęciła mnie do zakupu, a kupiłabym.
      Cytrusy jadam zimą, nie wyobrażam sobie świąt czy mikołajek bez mandarynek

      Usuń
  16. Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

    OdpowiedzUsuń
  17. Ja bym od siebie dodała imbir :) Teraz nie wyobrażam sobie herbaty bez imbiru :) No i kurkuma ma świetne właściwości przeciwzapalne.

    OdpowiedzUsuń
  18. Czosnek to ja ładuje wszędzie :) uwielbiam też imbir, miód, kurkumę która u mnie spisuje się świetnie. Odporność mam dobrą przynajmniej tak mi się wydaje :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Cebulka jest idealna na wzmocnienie odporności :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Podoba mi się ten wpis :) Miód - nie przepadam, ale jestem w stanie przemęczyć się. Jednak cebuli mówię NIE. Niestety nikt nie jest w stanie mnie przekonać (w dzieciństwie musiałam pić sok z niej i do tej pory mam wstręt ;o).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. miło mi że sie podoba:) oj sok z cebuli to coś przez co i ja bym nie dała rady przejść, cebulka z pomidorkiem smaczna, pod warunkiem że nie ma randki;) ablo oboje spożywamy cebulę. Znajomy potrafi główkę czosnku zjeść.

      Usuń
  21. ooo nie wiedziałaś, że sex ma taki wpływ :) hehe
    Co to sauny to nie dla mnie - mdleje w saunie.
    Resztę znam i sama stosuję.
    W dodatku pije herbatę z czystka. - polecam na odporność 

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ma sporo dobroczynnych właściwości, to wysiłek jakby nie było;) a ile przyjemności;)
      Współczuję, saunę bardzo lubię wybieram się i mam nadzieje dotrę

      Usuń
  22. Wow, ile ciekawostek ;) Ja uwielbiam saunę, świetnie się sprawdza, gdy nie można doleczyć zatok ;)

    OdpowiedzUsuń
  23. ja lubię wrzucać imbir do wrzątku i pić ową miksturę :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Zawsze ruch pomagał w utrzymaniu zdrowia. Oczywiście nie jakieś męczarnie i siódme poty, ale taka umiarkowana aktywność dobrze na mnie działa :D

    OdpowiedzUsuń
  25. Lampa solna by mi się przydała, nie słyszałam o niej wcześniej.

    OdpowiedzUsuń
  26. Ja jeszcze dodałabym znienawidzony przez społeczeństwo tran, chociażby w kapsułkach. Zawsze jak go biorę, to albo nie choruję, albo łagodnie przechodzę choroby. Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  27. Dla mnie ruch jest najlepszy i miód :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Pierwszy raz słyszę o takim działaniu lampi solnej! Czas w końcu wymienić żarówkę w mojej lampce solnej ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :)) i to kojące światło, taka bardzo miła energia sie rozchodzi po zapaleniu lampki

      Usuń
  29. O prosze, nie wiedzialam, ze seks ma wplyw na odpornosc ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jakby nie było wysiłek, a to sprawia że limfa szybciej krąży:)

      Usuń
  30. So nice and interesting post, my dear. Amazing photos.
    I'm first time on your blog but I really like it.
    I'd love to make blog-friendship by following to each other.
    Have a nice day, darling.Hope see you soon.
    Visit my blog, Maleficent

    OdpowiedzUsuń
  31. Mleko z miodem - niezastąpione. Czosnek mnie nie przekonuje, ale już stosowałam ten ,,specyfik''. Niemniej nic, żadne leki nie zastąpią domowych sposobów :)

    OdpowiedzUsuń
  32. U mnie to większość tych rzeczy działała i nie chorowałam, ale w tym roku rozpoczęłam pracę w przedszkolu w grupie maluszków i odkąd 3 tygodnie temu straciłam głos to od tej pory ciągle jestem przeziębiona i żadne naturalne sposoby ani te od lekarza nie działają. Noo cóż trzeba przedszkole odchorować na nowo :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. miałam kiedyś podobny problem z głosem, pomogła mi płukanka z soli emskiej.
      Na górne drogi oddechowe dobry jest miód

      Usuń
  33. Ja zamiast herbaty piję domowy sok malinowy z gorąca wodą. Piję od października aż do wiosny. Nie pamiętam kiedy ostatnio mocniej chorowałam. jasne uciążliwe przeziębienia się zdarzały.. ale nic więcej. Żadnej grypy, anginy itepe.

    OdpowiedzUsuń
  34. Ja ostatnio stawiam na aromaterapie :)

    OdpowiedzUsuń
  35. uwielbiam takie wpisy, gdzie moge podpatrzec kilka cennych rad. Dla mnie nie ma zimy bez sanek i gor (w koncu mieszkam w Alpach) hahaha, ale bez sauny i SPA nie przezylabym mrozow :D

    OdpowiedzUsuń
  36. No o tym ostatnim sposobie na odporność to nie wiedziałam :)

    OdpowiedzUsuń
  37. Ten ostatnio sposób odpowiada mi najbardziej ;) Ale muszę też pomyśleć o takiej lampce solnej.

    OdpowiedzUsuń

Cieszy mnie że tu jesteś, proszę zostaw ślad po sobie. Wspólnie dbamy o miłą atmosferę tutaj i szanujemy sie wzajemnie, dla tego nie pisz wielkimi literami, nie SPAMuj, nie zostawiaj linków do siebie. Nasze zdania mogą się różnić, ale zachowujemy kulturę i dobry smak.
Komentarze: propozycje wspólnej obserwacji, łańcuszki, autoreklamę (z linkami) i teksty nie na temat usuwam. Ja szanuję Ciebie, więc proszę szanuj mnie, a odwiedzę Cię gdy tylko będę mogła.
Bardzo mnie ucieszy gdy dołączysz do zacnego grona moich obserwatorów.
Życzę przyjemności!