sobota, 25 lipca 2026

O symbolice w mojej biżuterii

 Dziś  co nieco o symbolice w biżuterii. Jak każda kobieta lubię ozdoby, kosmetyki, bieliznę, ubrania... generalnie to co ładne. Mawiają nie to co ładne a to co się komu podoba. Tak, zdarza mi się kolekcjonować to co ładne, ale bywa i tak że dana rzecz ma dla mnie jakieś znaczene.  Ludzie robią sobie tatuaże i one mają jakieś znaczenie jakaś pamiątka np ważna data (ślub, urodzenie dziecka), słyszałam że osoba robiła sobie "dziary" bo rodzina ma ją w nosie... ile ludzi tyle podejść do tematu. Ja się trwale ozdabiać nie planuję, ale o biżuterii...



Yin i yang to symbol zaczerpnięty ze starożytnej chińskiej filozofii. Dwa odmienne kształty a jednak stawią całość. Czytałam że  Yin i yang to znak: "nie ma zła bez dobra i dobra bez zła". Wszystko w naturze dąży do harmonii. 

Miałam ochotę kupić sobie na pocieszenie bransoletkę, w sklepie na początku wybrałam inną ale okazała się za krótka. Potem zwróciłam uwagę na inną, właśnie tą która kojarzy mi się z wyżej wspomnianą filozofią która stanowiła swego rodzaju pocieszenie w tak trudnym momencie. Skoro spotkało mnie coś złego to może jest, wyniknie z tego coś dobrego. Ta bransoletka to takie połączenie kółek, to tak w życiu jest że są lepsze i te ciemniejsze momenty...



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Cieszy mnie że tu jesteś, proszę zostaw ślad po sobie. Wspólnie dbamy o miłą atmosferę tutaj i szanujemy sie wzajemnie, dla tego nie pisz wielkimi literami, nie SPAMuj, nie zostawiaj linków do siebie. Nasze zdania mogą się różnić, ale zachowujemy kulturę i dobry smak.
Komentarze: propozycje wspólnej obserwacji, łańcuszki, autoreklamę (z linkami) i teksty nie na temat usuwam. Ja szanuję Ciebie, więc proszę szanuj mnie, a odwiedzę Cię gdy tylko będę mogła.
Bardzo mnie ucieszy gdy dołączysz do zacnego grona moich obserwatorów.
Życzę przyjemności!