Obserwatorzy

piątek, 26 lipca 2013

(Znalezione) za minimalną:

Modne w ostatnim czasie stało się zaglądanie przez rządzących oraz związki pracodawców do kieszeni liderów związków zawodowych, twierdzenie, że koszty pracy są w Polsce „zbyt wysokie”, okrawanie płacy minimalnej i lansowanie przerażającego społecznego darwinizmu. A wszystko to po to, by kapitał mógł bezkarnie tuczyć się jeszcze bardziej na koszt coraz bardziej pogrążającego się w nędzy społeczeństwa, przy pełnym poparciu koalicji rządzącej. „By żyło się lepiej”. Im…

Jako część społeczeństwa rzucamy wyzwanie Donaldowi Tuskowi, Jarosławowi Kaczyńskiemu, Leszkowi Millerowi, Januszowi Piechocińskiemu, Januszowi Palikotowi, Zbigniewowi Ziobro, wszystkim posłom, senatorom, Ministrowi Pracy i Polityki Społecznej oraz części członków Komisji Trójstronnej (reprezentantom pracodawców oraz stronie rządowej). Czy znajdzie się wśród Was chociaż jeden odważny, który zgodzi się przeżyć wraz ze swoją rodziną jeden miesiąc za równowartość „płacy minimalnej”?
Zasady są bardzo proste: otrzymujecie na rękę równowartość owej „płacy minimalnej”, otrzymujecie klucze do przeciętnego polskiego mieszkania (wraz z jego przeciętnym wyposażeniem) i do Waszych obowiązków będzie należało opłacenie czynszu, kosztów mediów i wywozu śmieci. Musicie w tym mieszkaniu zamieszkiwać przez cały miesiąc wraz z rodziną. Nie wolno Wam korzystać z Waszych osobistych kont, z samochodów (możecie korzystać z komunikacji miejskiej) przyjmować pieniędzy od znajomych i partyjnych kolegów, a jedyne środki z jakich możecie korzystać to owa „płaca minimalna”. Musi wystarczyć, bo przecież sami ją ustalacie! Po wniesieniu wszystkich opłat wolno Wam resztę przeznaczyć na wyżywienie siebie i rodziny oraz na „rozrywkę i kulturę”. W razie choroby tylko z tych pieniędzy wolno Wam będzie zapłacić za opiekę medyczną i leki. Będziecie w sytuacji bardzo uprzywilejowanej, ponieważ niczego nie będzie Wam zabierać komornik, nie będziecie również musieli spłacać żadnych kredytów w bankach, czy parabankach (a przytłaczająca część społeczeństwa dodatkowo musi to robić).
Szczególnie mile widziani będą politycy koalicji rządzącej oraz przedstawiciele związków pracodawców. Czy znajdzie się chociaż jeden odważny, który podejmie wyzwanie?
Celowo proponujemy wersję „light” czyli życie za płacę minimalną. Jeśli ktoś spośród potencjalnych uczestników chciałby zostać „super hardcorem”, albo „mega hardcorem”, to jest jeszcze opcja przeżycia miesiąca za równowartość najniższej emerytury, renty, zasiłku dla bezrobotnych albo zapomogi z OPS, jednak nie wierzymy, że wśród zaproszonych do eksperymentu osób znajduje się kamikadze.
Prosimy przedstawicieli mediów o nagłośnienie tej propozycji, a pozostałych o dołączenie do związanego z nią wydarzenia na portalu Facebook i zapraszanie znajomych. O płacy minimalnej się nie dyskutuje. Za płacę minimalną trzeba przeżyć!
Komitet Obrony Pracowników

10 komentarzy:

  1. I co to ma dac? Juz kiedys dwoch poslow mialo niby przezyc miesiac za jakies marne pieniadze. Niby im sie udalo, co mialo udowodnic, ze jednak sie da. Zabawy mieli po pachy, reklame sobie zrobili, potem sprawa ucichla. Chcialo sie ludziom "wolnosci" i pelnych polek w sklepach, to i maja.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no nie do końca się dało bo chyba czynszu "zapominali" płacić

      Usuń
  2. Takie akcje do niczego nie prowadzą, dla zabawy każdy wytrzyma miesiąc. Potraktują, to jako kuracja odchudzająca i już.

    OdpowiedzUsuń
  3. Jestem chyba totalną ignorantką, bo o tej akcji i wcześniejszych wspominanych w komentarzach nie słyszałam. Nie wiem co o tym sądzić oprócz tego, że na niewiele się zda...

    OdpowiedzUsuń
  4. ja po raz pierwszy slysze o tej akcji, ale pewnie i tak nawet by nie zadzialala, bo przeczekaja nawet ten mies, pokaza ze sie da a potem wrócą do "normalnego trybu życia" (na ich posadzie), doszedljuz do mnie dzis list, zawartosc koperty pokaze na blogu, bardzo mi sie podoba :) i jeszcze raz dziekuje, a swoja droga mieszkamy dosc blisko :P

    OdpowiedzUsuń
  5. Tak, tak przesyłka doszła błyskawicznie - wczoraj :) A zawartość bardzo mi się podoba - jeszcze raz dziękuje ;)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję, miło mi że tu jesteś, proszę zostaw ślad po sobie, ale nie SPAMuj, komentarze: propozycje wspólnej obserwacji, łańcuszki, autoreklamę i teksty nie na temat usuwam. Ja szanuję Ciebie, więc proszę szanuj mnie, a odwiedzę Cię na pewno. Zwłaszcza jeśli masz g+ będzie mi łatwiej do Ciebie trafić gdy zostawisz adres bloga pod swoim komentarzem. Czasem mam zaległości, ale spokojnie, nadrabiam je:))
Bardzo mnie ucieszy gdy dołączysz do zacnego grona moich obserwatorów.
Życzę przyjemności!