piątek, 8 lutego 2019

Wojtek - kombatant, kapral 22 Kompanii Zaopatrywania Artylerii.

Wczoraj było o Terierach Typu Bull które niestety nie cieszą się dobrą sławą. Oczywiście są miłośnicy, jednak to co ogólnie mówi się o tych pięknych psach jest albo smutne albo straszne. W momencie gdy dochodzi do incydentów  śmiało media piszą i mówią, ale gdy piszą o psim bohaterze to nie wiele jest takowych doniesień. Spotkałam nawet że w artykule Sierżant Stubby nazwany był... kundelkiem. Może i kundelek ale dlaczego zakłamywać do jakiej grupy psów należy... cóż. Uważam że jeśli pisuje sie negatywne rzeczy to uczciwie byłoby pisać o dobrych rzeczach. Jak TTB pogryzł to jest TTB i nikt o metrykę nie pyta, a jak coś dobrego to łatwiej pisać "kundelek" heehhhhhh....
W USA mają swoich bohaterów ale my gorsi nie jesteśmy i też zwierzęcych bohaterów mamy. Jednym z nich jest syryjski niedźwiedź brunatny Wojtek, dziś przybliżę postać kaprala, zapraszam:

W kwietniu 1942 roku polscy żołnierze maszerując z Pahlevi w Iranie do Palestyny odkupili małego niedźwiadka brunatnego od przygodnie napotkanego perskiego chłopca.
"Gdy po raz pierwszy zobaczyłem Wojtka, miał może pół roku - wspomina W. Narębski. - Był wielkości sporego psa. Szybko urósł do dwóch metrów, a ważył 250 kg. Był bardzo wesoły i szybko został ulubieńcem kompanii. Był wpisany na listę przydziału i otrzymywał zwiększoną rację żywnościową. - Miał dobry wpływ na morale żołnierzy tułaczy - podkreśla profesor Wojciech Narębski, żołnierz 22 kompanii zaopatrywania artylerii. 

źródło zdjęcie przedstawia Pomnik "Dużego Wojtka", obok profesor Wojciech Narębski nazywany "małym Wojtkiem" zaś miś "dużym Wojtkiem"

 Gdy duży Wojtek trafił do wojska nie umiał jeszcze jeść i żołnierze karmili go zmieszanym z wodą skondensowanym mlekiem z butelki po wódce i skręconego ze szmat smoczka. Mówiono że dla tego Wojtek lubił pić z takiej butelki. Miś został oficjalnie wciągnięty na stan ewidencyjny 22 Kompanii Zaopatrywania Artylerii, dowodzonym przez gen. Władysława Andersa. 
Miś ze swoją jednostką przeszedł cały szlak bojowy: z Iranu przez Irak, Syrię, Palestynę, Egipt do Włoch, a po demobilizacji do Wielkiej Brytanii. Duży Wojtek po pięciu latach Wojtek otrzymał stopień kaprala w 22 Kompanii Zaopatrywania Artylerii w 2 Korpusie Polskim dowodzonym przez gen. Władysława Andersa. 

Piwosz, zapaśnik.

Duży Wojtek otrzymywał zwiększoną racje żywnościową, a za dobre sprawowanie otrzymywał... piwo które bardzo lubił. Zwierzak chętnie spożywał owoce, słodkie syropy, marmoladę...
Niedźwiedź był bardzo zżyty z żołnierzami z którymi spał jak był mały, zaś gdy urósł wyznaczono mu miejsce do spania w drewnianej skrzyni. Jednak futrzak nie lubił samotności więc chodził przytulać się do śpiących w namiocie żołnierzy.
Wychowany z ludźmi, łagodny miś darzył zaufaniem kompanów z którymi w wolnych chwilach lubił uprawiać zapasy. 


Pojedynki często zwierzak wygrywał. Człowiek pokonany leżał „na łopatkach” a niedźwiedź lizał go po twarzy.
Siła Wojtka była przydatna podczas noszenia skrzyń z amunicją, jako że nie zdarzyło mu się niczego upuścić stał się symbolem 22 kompani. 


Po wojnie oddano niedźwiedzia do ogrodu zoologicznego w Edynburgu w którym to dawni kompani odwiedzali go. 
Wojtek mimo wielu prób nie potrafił sie socjalizować z pobratymcami,  żył samotnie w klatce o powierzchni 10 metrów kwadratowych. Mimo prób sprowadzenia Wojtka do kraju, próby spełzły na niczym, jednym z powodów był pogarszający się stan zdrowia zwierzęcia. 
2 grudnia 1963 roku w wieku 22 zmarł kombatant, kapral 22 Kompanii Zaopatrywania Artylerii Wojtek. O jego śmierci poinformowały wówczas brytyjskie stacje radiowe.


Szkoda że nie wiele sie o nim mówi, a pamięć o nim nie zginęła, dumne pomniki niedźwiedzia można spotkać miedzy innymi w:

-  krakowskim Parku Jordana.
-  Edynburgu - Princes Street Gardens.
- rzeźba w Instytucie Polskim i Muzeum im. gen. Sikorskiego w Londynie,




Miś w kulturze:

Duży Wojtek jest także bohaterem artykułów,  książek:

- "Wojtek. Żołnierz bez munduru" Eliza Piotrowska
- “Niedźwiedź Wojtek. Niezwykły żołnierz Armii Andersa.” Aileen Orr

Nakręcono filmy dokumentalne i reportaże o Wojtku, są utwory muzyczne, a nawet gry.

Jak ktoś ma ochotę to zapraszam do oglądania:


Ciekawostki:

- zainspirowany historią niedźwiedzia angielski browar z Conglenton w 2012 r. wprowadził na rynek piwo pod nazwą „Wojtek”
-w Szczecinie w dzielnicy Krzekowo znajduje się ulica Misia Wojtka; nazwę tę nadano nowo wytyczonej ulicy w 2016 r.

Podczas pisania korzystałam z:
 źródłoźródło

43 komentarze:

  1. Czytałam o tym bohaterskim misiu :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Również słyszałam o Wojtku, który uwielbiał piwo :)
    Co do TTB niestety edukacja w tym kraju odnośnie zwierzaków jest na tragicznym poziomie :(

    OdpowiedzUsuń
  3. Dobrze poznać więcej szczegółów tej historii :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Słyszałam i czytałam o Wojtusiu :)

    OdpowiedzUsuń
  5. mamy dwie książki o tym dzielnym misiu

    OdpowiedzUsuń
  6. Niesamowite :) Nie słyszałam o Wojtku jeszcze. Bardzo fajny post.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  7. jejku jaki ten misio niesamowity :*

    OdpowiedzUsuń
  8. Kolejny post na który czekałem. Świetnie!

    OdpowiedzUsuń
  9. Misiek jest niesamowity :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Super post, zwłaszcza dla miłośników zwierząt ❣

    OdpowiedzUsuń
  11. Jedna z moich ulubionych historii. Aż niewiarygodna :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Nawet misiek może być bohaterem :)

    OdpowiedzUsuń
  13. słyszałam coś niecoś o tym miśku :)

    OdpowiedzUsuń
  14. To jest naprawdę piękna historia :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Znam tego misia. Pisał o nim na swoim blogu Bishop, czyli Mateusz Biskup, który potem wydał swojego bloga w postaci ksiązki "Śladami zapomnianych bohaterów". Bardzo ciekawa. Ksiązka. Bo blog już nie istnieje...

    OdpowiedzUsuń
  16. Niesamowita historia...kiedyś już gdzieś o niej czytałam. Miś bohater :)

    OdpowiedzUsuń
  17. To fajna popularna historia.

    OdpowiedzUsuń
  18. Kawał historii, bombowy artykuł !

    OdpowiedzUsuń
  19. Gdyby nie ty pewnie nigdy bym się tego nie dowiedziała!

    OdpowiedzUsuń
  20. To jest naprawdę ciekawa historia, nie wiedziałam o tym, że niedzwiec był żołnierzem. Warto sięgać głębiej niż program nauczania historii 😊

    OdpowiedzUsuń
  21. Wojtek zapisał się w historii :)
    Od razu przypomniała mi się Piosenka o Wojtku - Marika & Maleo Reggae Rockers.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję, miło mi że tu jesteś, proszę zostaw ślad po sobie, ale nie SPAMuj, komentarze: propozycje wspólnej obserwacji, łańcuszki, autoreklamę i teksty nie na temat usuwam. Ja szanuję Ciebie, więc proszę szanuj mnie, a odwiedzę Cię na pewno. Zwłaszcza jeśli masz g+ będzie mi łatwiej do Ciebie trafić gdy zostawisz adres bloga pod swoim komentarzem. Czasem mam zaległości, ale spokojnie, nadrabiam je:))
Bardzo mnie ucieszy gdy dołączysz do zacnego grona moich obserwatorów.
Życzę przyjemności!