piątek, 26 kwietnia 2019

Co wypaliłam, woskowe zużycia;)

Dzień dobry kochani, jak tam plany weekendowe? W tym roku majówkowy weekend jest naprawdę długi. Coś mi się szykuje, ale zobaczymy czy coś z tego wypali:)
Zbliżający sie koniec miesiąca to pretekst by pokazać co ostatnimi czasy wypaliłam. Może nie ma tego dużo a jednak kominek prawie ciągle gorrący stoi. Woski bardzo lubię i stosuję jak najbardziej ale są to woski na tyle wydajne że wystarczą na dłuuugo a ilość wariantów sprawia że starczą mi na długo:)
YC to niby tanie woski ale wydajność ich jest nie wielka, estetyka i wygoda użytkowania to kolejne minusy i co prawda wracam do tych wosków ale mniej chętnie z uwagi na minusy, ale poczyniam to dość chętnie bo mam pośród tych wosków swoich ulubieńców do których wracam. 


1) i 5) Aril - biedronkowe podgrzewacze kupione bo akurat po drodze, przyznam że nie mam jakiś wyjątkowo ulubionych podgrzewaczy więc kupuję tam gdzie mam blisko po drodze, nie nakładam drogi czy jechać w celu zakupu podgrzewaczy.

2) Yankee Candle Seaside Woods - fajny przyjemny drzewany zapach który gdzieś tam sie przewija i powtarza pod różnymi nazwami. Przyjemny tak ale czy na tyle by wrócić do niego... jakoś nie kusi, jednak nie mówię nie;)

3) yankee candle sea salt & sage - ulubieniec: cudny, elegancki przepiękny zapach do którego z przyjemnością wracam

4) yankee candle Blush Bouquet - mocny kwitowy zapach kusi by wrócić do niego ale czy na tyle że ponownie u mnei zawita... sama nie wiem bo wybór jest ogromny:)

No i to tyle moich kominkowych przyjemności, a jakie Ty ostatnio zapachy polubiłaś?

22 komentarze:

  1. Seaside Woods niby ładny, ale faktycznie nie jest jakiś genialny.. 🙂

    OdpowiedzUsuń
  2. Yankee Candle uwielbiam ale tych marki Aril, nie znam zupełnie. 😊

    OdpowiedzUsuń
  3. Blush Bouquet bym sobie zapaliła :).

    OdpowiedzUsuń
  4. Jestem bardzo ciekawa tego drzewnego zapachu.

    OdpowiedzUsuń
  5. W ciepłe dni rzadko coś palę ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja w ogóle nie używam takich rzeczy, ale mam nadzieję, że znajdziesz coś idealnego dla siebie. :) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  7. NIe używam ale wiele osób to relaksuje ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja musiałam zrezygnować z zapachów gdyż mój mąż ich nie toleruje

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja ostatnio nic nie palę bo jakoś takie zapachy z świeczek troszeczkę mi przeszkadzają w ciąży i mogę je jedynie odpalić na chwilę a jeśli chodzi o woski to już nie miałam przez kilka miesięcy.

    OdpowiedzUsuń
  10. żadnego z nich nie miałam ale teraz już wosków nie palę ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Jak czytam o Twoich podgrzewaczach to mi jeszcze bardziej gorąco... ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Muszę wypróbować zapach Sea Salt & Sage :D

    OdpowiedzUsuń
  13. Próbowałam różnych form "palenia", ale to nie moja bajka :P

    OdpowiedzUsuń
  14. Sama w domu mam kominek, lubię woski zapachowe. A co do planów na ten długi weekend, to jeszcze ich nie mam :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Ja najczęściej sięgam po świeczki, takie klasyczne zapachy typu wanilia czy pomarańcza.

    OdpowiedzUsuń
  16. ja ostatnio niczego nie palę bo niemal w ogóle nie ma mnie w domu, najbardziej lubię kwiatowe zapachy

    OdpowiedzUsuń
  17. lubie różne kwiatowe zapachy

    OdpowiedzUsuń
  18. Nie znam ani jednego, ostatnio dawno nie kupowałam nowych zapachów i nie mam czasu palić wosków.

    OdpowiedzUsuń
  19. ostatnio nic nie palę, jak kiedyś miałam manię i paliłam co wieczór tak chyba muszę do nich wrócić ;)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję, miło mi że tu jesteś, proszę zostaw ślad po sobie, ale nie SPAMuj, komentarze: propozycje wspólnej obserwacji, łańcuszki, autoreklamę i teksty nie na temat usuwam. Ja szanuję Ciebie, więc proszę szanuj mnie, a odwiedzę Cię na pewno. Zwłaszcza jeśli masz g+ będzie mi łatwiej do Ciebie trafić gdy zostawisz adres bloga pod swoim komentarzem. Czasem mam zaległości, ale spokojnie, nadrabiam je:))
Bardzo mnie ucieszy gdy dołączysz do zacnego grona moich obserwatorów.
Życzę przyjemności!