Obserwatorzy

sobota, 6 kwietnia 2013

Dziecko głoduje nowy kościół się buduje


Polscy przyjaciele, tak wspaniali ludzie… lubiący iść do kościoła by pokazać innym jacy są cudowni… a może i przy okazji siebie oszukać, że nie są takimi kanaliami jak to się im czasem gorzko odbija… ile jest rodzin w niedziele biegających do kościółka, by był ładny obrazek? A jak wrócą z kościoła robią swoje. Przy czym nie obowiązuje ich nic, samo grzanie ławki w niedziele tak ich uświęca, i obmywa że mogą sobie folgować.
Dziecko głoduje nowy kościół się buduje – miał w tekście jakiś raper. Co powiedziała pewna zagorzała katoliczka, pani pedagog z wykształcenia: ale kościół musi być duży by pomieścić ludzi, i dalej obstaje do upadłego w obronie księży. Przy czym czuje się niemalże jak święta męczennica w obronie świętości, i wiary. A ja pytam w co przepraszam?
Życie ludzkie układa się różnie, ludzką rzeczą upadać, błądzić lecz rzeczą wielką jest dźwigać się. Polski przyjaciel chętnie będzie się cieszył dobrobytem, okaże przyjaźń. To tyczy się szczególnie pastorstwa pewnego zboru, gdzie zaobserwowałam wiele wyrozumiałości i przyjaźni skierowanej w kierunku pewnej bardzo ekscentrycznej Pani, nazwijmy ją Wisława. Pani Wiesia jest wdową po prokuratorze wojskowym, i czegokolwiek by nie powiedziała zostanie nagrodzone gromkimi brawami, no chyba, że coś wyjątkowo chamskiego powie czy zrobi wówczas spotyka się ze zrozumieniem. Zmarł jej mąż, pochowała syna, kiedyś bardziej przeżywała, ale przechodzi przemianę – tłumaczyli członkowie zboru. Jej wolno, bo ma argument – czyli kaskę, więc spotyka się zawsze i wszędzie ze zrozumieniem, i uznaniem.
Gdy gościem zboru jest osoba zwykła mająca nie wiele kasy, jest traktowana jako powietrze. Lecz jeśli jest to ktoś z zagramanicy no to wówczas traktowany jest specjalnie, pozdrawiany, przestawiany publicznie, przez pastorstwo goszczony…
Gdy ktoś jest ładnie przedstawiany, słuchany dostrzegany wówczas widać, że to człowiek majętny.
Niegdyś w tym zborze udzielał się charyzmatyczny Pastor J.B, bardzo nie lubiany za swoje kazania, bardzo prawdziwe, i nie wątpliwie wiele skorzystałam słuchając go. Jednak brak sympatii zaowocował tym, że pastor znalazł miejsce gdzie indziej. Brak sympatii skierowany przeciw kazaniom, nie tyczył się umiejętności i pracowitości J.B, tak więc nie mieli najmniejszych oporów by prosić go o prace budowlane, podczas gdy zborownicy grillowali pastor J.B z mozołem uwijał się z pracą, sam. Oczywiście za darmo. Nie jestem pewna czy choćby jakieś publiczne podziękowania dostał… no ten widok mógłby jeszcze nastrój Wisławy popsuć (kasiasta wdowa)
W katolickiej szkole dziewczyna patologiczna złodziejka, i bulimiczka otrzymuje najwyższe oceny, nikt nie zauważa jej ściąg – jest na tyle bezczelna, że potrafi ściągać patrząc nauczycielowi w oczy, który wie, widzi że ona ściąga. To jest charakter. Dziewczyna ma bogatych rodziców, więc za przewinienia jeśli są rażące; kary otrzymuje symboliczne, na inne miłosierne siostrzyczki patrzą przez palce, na na koniec szkoły siostra dyrektor mówi, że gdyby nie kilka potknięć miała by dziewczyna zachowanie wzorowe. Gdyby w ten sam sposób co wspomniana dziewczyna, zachowywała się osoba gorzej sytuowana, wówczas nie ukończyła by szkoły z pewnością. Katolicka moralność.
Może nie napiszę na jakiej stronie byłam, bo możecie to różnie odebrać, ale mnie oświeciło. Więcej napiszę innym razem...



6 komentarzy:

  1. Kazda religia to opium dla ludu, a katolicyzm cechuje sie szczegolna hipokryzja. Ewangelicy sa mimo wszystko inni, zyje w landzie ewangelickim, moj maz tez jest protestantem, poznalam ten odlam chrzescijanstwa blizej i uwazam go za bez porownania lepszy od katolicyzmu, szczegolnie polskiego.
    Ale religia to nic innego, jak macenie ludziom w glowach.

    OdpowiedzUsuń
  2. Gdzieś przeczytałam zdanie, że religia jest dla ludzi, którzy boją się używać jednego z największych darów jakim obdarzył człowieka Bóg- ROZUMU.
    Poniżej podaję link do pewnego artykułu, który sam w sobie jest dla mnie raczej ,,słaby". Ale pierwszy komentarz świetnie, bardzo obszernie opisuje mechanizm manipulowania ludźmi od najmłodszych lat przez kościół i w jaki sposób religia wypacza psychikę człowieka.
    Zgadzam się w 100% z autorem.
    Moim zdaniem naprawdę warto przeczytać.



    http://kobieta.onet.pl/zdrowie/zycie-i-zdrowie/diabel-przejal-ster-nad-moim-zyciem/ygm0g



    OdpowiedzUsuń
  3. mnie oświeciło już lata temu. znasz powiedzenie "modli się pod figurą a diabła ma za skórą?. tak to właśnie jest.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie, trochę inaczej mnie oświeciło...innym razem napiszę. Ale to będzie wpis...

      Usuń
  4. W każdej religii i w każdym państwie znajdziesz złych i dobrych.
    Wcale mnie to nie dziwi.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję, miło mi że tu jesteś, proszę zostaw ślad po sobie, ale nie SPAMuj, komentarze: propozycje wspólnej obserwacji, łańcuszki, autoreklamę i teksty nie na temat usuwam. Ja szanuję Ciebie, więc proszę szanuj mnie, a odwiedzę Cię na pewno. Zwłaszcza jeśli masz g+ będzie mi łatwiej do Ciebie trafić gdy zostawisz adres bloga pod swoim komentarzem. Czasem mam zaległości, ale spokojnie, nadrabiam je:))
Bardzo mnie ucieszy gdy dołączysz do zacnego grona moich obserwatorów.
Życzę przyjemności!