Obserwatorzy

sobota, 19 kwietnia 2014

Toksyczne związki.

Jednym ze sposobów w jaki dzieci potrafią łagodzić ból opuszczenia jest fantazjowanie. Mała dziewczynka może marzyć o  księciu na białym koniu, który ukoi jej ból, pokocha bezgranicznie zabierając do swego pałacu, gdzie czeka ją spełnienie, a wszelkie potrzeby zaspokojone a niedostatki będą wynagrodzone i uzupełnione!
Fantazjowanie także poprawia nastrój, uśmierza ból przenosząc w świat marzeń, który jest na wyciągnięcie ręki, na zawołanie w każdym momencie i w dodatku nic nie kosztuje.
Pan nałogowiec kochania jako dziecko mógł marzyć o nadopiekuńczej kobiecie. W miarę dorastania fantazja coraz głębiej zapada w podświadomość, więc jako dorośli szukają zmaterializowania swoich pragnień.
Fantazjom sprzyja literatura, filmy, materiały w Internecie wywierając i podsycając pragnienia pokazują że jest to możliwe. Czegóż chcieć więcej jak nie urzeczywistnienia pragnień! A wiadomo że nie możliwe są związki w których faza intensywnych uczuć trwała cały czas.
Kiedy rodzice odrzucają dziecko lub je zaniedbują czuje się ono nie warte. Dziecko jako istota zależna nie jest w stanie troszczyć się o siebie, a po za tym nikt mu nie pokazał na czym polega zdrowa troska i opieka. Nic dziwnego, że większość nałogowców kochania wkracza w związek jako nieporadne z niskim poczuciem wartości. Towarzyszy temu fantazje z dzieciństwa że ten (ta) wyśnion(y/a) spełni wszelkie potrzeby i pragnienia, a zwłaszcza te nie nazwane. Owe niedostatki przejawiające się w pragnieniach zbliżenia duszą partnera który zwykle jest unikającym bliskości.
Kiedy udręka współ uzależnienia zbyt przytłacza wielu chętnie oddaje się innym nałogom. To pomaga złagodzić ból, jest to jedyny znany im środek dający ulgę. To może być dosłownie wszystko od zachowań przedmiotów, środków, po osoby. Uzależnienie cechuje komupulsywność zachowań. Zwykle myśląc uzależnienie widzimy palacza czy alkoholika. Osoba pracowita to może być pracoholik. Pobożna bogobojna osoba może być uzależniona od religii. Nałogowe obżarstwo jak i brak łaknienia nałogowy. Także związki z innymi osobami – wszystko by ukoić ból.


NA podstawie fragmentów książki autorstwa Pia Mellody "Toksyczna miłość"

25 komentarzy:

  1. Bardzo ciekawy post. Choć zahacza o wiele kwestii, można w nim znaleźć spójność. Czasem nie wiem jak się odnieść do takich tekstów i mam chyba problem w tym przypadku.
    Kiedyś pisałam wymyślone opowiadania i uwielbiałam być w tym świecie fantazji. Ale wszystko się skończyło wraz z przyjściem porządnej nauki :). A moi rodzice to wspaniali ludzie i rozwijali moją wyobraźnię w pozytywny sposób.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda czasem sama mam problem co napisać w komentarzu...
      Co do fantazjowania tu chodzi o to że dziecko ucieka w świat nie realny, w fantazję by ukoić ból z którym sobie nie radzi.

      Usuń
  2. Odpowiedzi
    1. na pewno się coś z tej tematyki tu jeszcze pojawi. Kwestia czasu:))

      Usuń
  3. Niestety, takie zachowania może wyleczyć tylko długotrwała terapia, bo są na prawdę głęboko zakodowane w ludzach i ciężko się ich wyzbyć ot tak.. Szkoda, że tak wiele ludzi boi się iść do psychiatry i całe życie pakuje się w takie toksyczne związki :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. lęk - wchodzi w skład dziedzictwa DDA/DDD. Po za tym nie każdy specjalista jest dobry. Pamiętasz kiedyś publikowałam na blogu wypowiedź kobiety molestowanej seksualnie jako dziecko? Trafiła do terapeutki która obaczyła ją winą.... "specjalistka"...

      Usuń
  4. Witam!
    Lubię sobie trochę pofantazjować i pomarzyć, bo to nadaje sens mojemu życiu i pobudza do działania. Z doświadczenia zawodowego znam wiele uzależnień i toksycznych związków. Ba, miałem kiedyś znajomą z blogu, która lubiła się w takie chore związki pakować. Ona gdzieś znikła wraz z blogiem..., a szkoda, bo ją polubiłem i dobrze jej życzyłem.
    Pozdrawiam serdecznie i do siebie zapraszam.
    Michał

    OdpowiedzUsuń
  5. cięgle mam nadzieję na lepsze jutro. szanse na to, że zjawi się książę na białym koniu niestety spadły do zera%.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To nie nadzieja, nie Bóg nie czary tylko wiedza świadomość i ciężka praca. Oraz szczęście... - w przypadku unikającego jak i uzależnionego.
      pozdrawiam

      Usuń
  6. Tobie też życzę wszystkiego dobrego! Nie tylko na święta:))

    OdpowiedzUsuń
  7. Trudny temat...

    Wesołych zdrowych i pogodnych Świąt Ci życzę !

    OdpowiedzUsuń
  8. Wszystkiego Dobrego, Spokojnych , Rodzinnych i Słonecznych Świąt!

    OdpowiedzUsuń
  9. kochana spokojnych Świąt Wielkiej Nocy :*

    OdpowiedzUsuń
  10. A miałam tu również tylko wpaść i Wesołych... i nawzajem życzyć. Jak w wierszyku:
    Patrzcie ile na stole pisanek! Każda ma oczy malowane, naklejane. Każda ma uśmiech kolorowy i leży na stole grzecznie, żeby się nie potłuc przypadkiem w dzień świąteczny. Ale pamiętajcie! Pisanki nie są do jedzenia. Z pisanek się wyklują... Świąteczne Życzenia. Taki to trudny i wielowątkowy temat zapodałaś do przetrawienia :)
    Wesołych Świąt!

    OdpowiedzUsuń
  11. Wesolych Swiat, pysznego jajka i oczywiscie mokrego dyngusa ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Fajny text i doskonale wiem o czym piszesz! Ja przeszłam przez takie fantazjowanie a właściwie - zamknięcie się na świat, bez mówienia czy jakiegokolwiek reagowania... Spowodowane było to masakryczną traumą jaka mnie wtedy dotknęła. Lekarze wtedy stwierdzili nawet, że mam autyzm, jednak ja uważam, iż było to po prostu załamanie nerwowe, nerwica i wiele innych psychicznych spraw.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję, miło mi że tu jesteś, proszę zostaw ślad po sobie, ale nie SPAMuj, komentarze: propozycje wspólnej obserwacji, łańcuszki, autoreklamę i teksty nie na temat usuwam. Ja szanuję Ciebie, więc proszę szanuj mnie, a odwiedzę Cię na pewno. Zwłaszcza jeśli masz g+ będzie mi łatwiej do Ciebie trafić gdy zostawisz adres bloga pod swoim komentarzem. Czasem mam zaległości, ale spokojnie, nadrabiam je:))
Bardzo mnie ucieszy gdy dołączysz do zacnego grona moich obserwatorów.
Życzę przyjemności!