Obserwatorzy

sobota, 28 listopada 2015

In­nych nie sądzę, sam też lecę na pieniądze. - Jan Izydor Sztaudynger

Ciężko mi uwierzyć w miliardy wszelakie które łatwo i szybko spłynąć mogą. Nie przekonują mnie pieszczące oko grafiki luxusów jakie stoją otworem przed nami…. Od których dzielą jedynie kliknięcia. Nie wchodzę w tego typu zaproszenia, nie ufam jakiemuś zwykle dojrzałemu mężczyźnie i napisanym słowom które to niby powiedział. No bo komu ma zależeć na wzbogaceniu się? Jemu? Czy nam?


Nie gram w lotka. No dobra kilka razy mi się zdarzyło, nawet wygrałam – dwadzieścia kilka złociszy. Ale generalnie szkoda mi pieniędzy na wszelkiego rodzaju gry liczbowe. Ja uważam że pieniądze trzeba zarobić. Ktoś powie że to tylko trzy złote…. Wiele osób szczególnie motywuje do zakładu kumulacja. Kolega stwierdził że mimo nikłego prawdopodobieństwa które z pewnością zmieniło by jego życie owa świadomość tej szansy która sprawia że choć przez chwile jest szczęśliwy jest warta więcej niźli te trzy złote.
      Kilka lat temu na jednym z blogów, przeczytałam o płatnych ankietach. Do owej notki się dłużej nie dokopywałam link do bloga klik. Przeczytałam o płatnych ankietach, postanowiłam się skusić, i co z tego wyszło?
Zaryzykowałam zalogowałam się wypełniłam co nieco o sobie. Maile z ankietami do wypełnienia przychodziły z różną częstotliwością, kwoty rozmaite od złotówki do chyba kilkunastu złociszy za ankietę rozmaitej trudności i czasochłonności. Nie zawsze byłam poszukiwaną respondentką. Zdarzało się iż spóźniłam się bo ankieta już jest zamknięta. Widocznie czasem mniej czasem więcej ankietowanych potrzebują. Na totalnym luzie potraktowałam sprawę: gdy ankieta przyszła wypełniałam ją gdy ukończyłam w całości z sukcesem moje wirtualne konto zwiększało się o daną kwotę. Gdy na koncie jest 50 złotych można pieniądze podjąć w różnych formach: na przykład kody na zakupy. Ja zbierałam dalej, gdy uzbierałam 100 złotych zdecydowałam się na kartę podarunkową TESCO dwa razy po 50 pln. W ciągu obiecanych 28 dni obie karty otrzymałam z miłym listem i podziękowaniami:



Co prawda zakupów jeszcze w Tesco nie poczyniłam ale sprawdziłam na ich stronie i potwierdziło się że na obu kartach jest po 50 złotych które mogę wykorzystać a na to mam dość długi czas.
      Mój post nie jest promocją tej strony, ma jedynie charakter ciekawostki, ja tylko opisałam swoje doświadczenia. Z faktu że napisałam tego posta ani z ewentualnie zalogowanych osób nie mam żadnej gratyfikacji. Pisze bo staram sie by tematyka bloga była zróżnicowana co w miarę możliwości staram sie realizować:) 
Znacie cenneopinie.pl? A może masz inne sprawdzone przez siebie strony tego typu?

 Pozdrawiam

36 komentarzy:

  1. Akurat tego portalu nie lubię i ich ankiet nie wypełniam. Nie mniej wypełniam ankiety na innym portalu i jestem zadowolona.

    OdpowiedzUsuń
  2. Też tam jestem i otrzymałam już niejeden kupon. Jestem też zarejestrowana w Tolunie, gdzie też czasem wypłacam, w Rmailu dochodzę powoli do 200zł, dlaczego by nie próbować? :) Życzę jak najwięcej zarobku :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Mój tata jest uzależniony od totolotka, wysyła codziennie, jak nie ma losowania to kupuje zdrapki i inne gry codzienne tylko joker czy coś tam. Ja może raz czy dwa razy zagrałam, ale byłam młoda i mnie namówił. Teraz odkąd jestem na emigracji, ciągle namawia mojego męża, by zaczął grać tutaj. To jest prawdziwe uzależnienie, nie uważasz? Dlatego ja powiedziałam sobie NIGDY.
    Oferta niezwykle ciekawa, rzeczywiście się opłaca, nawet mimo iż Teco to obecnie najdroższy market, jednak stówka piechotą nie chodzi.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mój tata też latami grał w lotto, w nagrode pamiętam dawał mi zdrapane kupony... puste.
      To prawda Tesco do tanich nie należy aczkolwiek warto mieć w zapasie takie "pieniądze"

      Usuń
  4. Czytałam już kiedyś o tych ankietach. Nie wiem czy to te same. Tamte jak próbowałam wypełnić to ciągle się coś blokowało. Generalnie to szkoda mi mojego kręgosłupa na siedzenie przy takich. I tak blog wymaga sporo czasu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. rozumiem, czasem faktycznie do takiej ankiety trzeba przysiąść

      Usuń
  5. Chmm..no ciekawe muszę przyznać.

    OdpowiedzUsuń
  6. Jestem zarejestrowana na tej stronie już od długiego czasu, ale mało jest ankiet a jak już jakaś jest to zazwyczaj się nie kwalifikuję, więc trochę zbieranie tej kasy mi zajmie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mi też zdaża sie że nie kwalifikuje sie do ankiety. Zbieranie tego co na zdjęciu zajęło mi... kilka lat.

      Usuń
  7. Również jestem zalogowana w tym serwisie, ale jakoś bardzo często nie pasuję do profilu ankiet :/ Raz udało mi się wypłacić 50zł jako bon do H&M, ale zbieranie tej sumy zajęło mi dobrych kilka miesięcy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mi kilka lat zajęło uzbieranie tego co na zdjęciu, ale zawsze coś.

      Usuń
  8. witam.
    Nie lubię wypełniać ankiet.
    Pozdrawiam serdecznie.
    Michał

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja też, ale jak parę groszy wpadnie to mnie przekonuje:)

      Usuń
  9. nie słyszałam o czymś takim ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Chyba nie słyszałam o ankietach, czasem wypełniam, ot tak ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. może warto sie zainteresować, bo w końcu sie uzbiera coś, a coś to lepiej niż nic:)

      Usuń
  11. Bardzo fajnie że piszesz o różnych sprawach. Jestem za :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Kiedyś wypełniałam ankiety, ale na jakieś innej stronie. Raz "punkty" wymieniłam na doładowanie, a raz zdaje się...na toster ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Nie wypełniałam nigdy takiej ankiety. Widać jednak warto.

    OdpowiedzUsuń
  14. U mnie było już kilka bonów z cennych opinii :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Ooo, słyszałam o płatnych ankietach, ale właśnie nie wiedziałam czy to faktycznie działa tak jak powinno. Przekonałam się, że warto zaufać :)

    minimalistyczny.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dla tego ja pytam czy ktoś ma sprawdzone:)

      Usuń

Dziękuję, miło mi że tu jesteś, proszę zostaw ślad po sobie, ale nie SPAMuj, komentarze: propozycje wspólnej obserwacji, łańcuszki, autoreklamę i teksty nie na temat usuwam. Ja szanuję Ciebie, więc proszę szanuj mnie, a odwiedzę Cię na pewno. Zwłaszcza jeśli masz g+ będzie mi łatwiej do Ciebie trafić gdy zostawisz adres bloga pod swoim komentarzem. Czasem mam zaległości, ale spokojnie, nadrabiam je:))
Bardzo mnie ucieszy gdy dołączysz do zacnego grona moich obserwatorów.
Życzę przyjemności!