Obserwatorzy

czwartek, 17 grudnia 2015

Zakupowo, poteatralnie...

Byłam w teatrze... przeżycie niesamowite... postacie stroje... wszystko to co działo sie na scenie jest po prostu nie do opowiedzenia... 
Żadne słowa nie są w stanie do końca oddać klimatu sztuki "Martwe Dusze" w reżyserii Pana Wiśniewskiego... klimatu nie powtarzalnego, wyjątkowego... 
Widowisko mroczne... zmuszające do refleksji... przemyśleń... podczas oglądania czułam ciarki, były momenty gdzie sie śmiałam... tak szybko minęło te półtorej godziny....


Dopiero co wyszłam z budynku a już odczułam potrzebę zakupu kolejnych biletów:)
      A co kupiłam? Woski:


yankee candle winter glow
yankee candle sparkling snow
yankee candle christmas eve


 biedronkowe podgrzewacze: czekolada wiśnia:)


a na osłodę ptasie mleczko pomarańczowo czekoladowe... - wciągające:) było...

52 komentarze:

  1. Teatr to wielka miłość mojego życia. Uwielbiam. Ostatnio wprawdzie cześciej bywam na przedstawieniach dla dzieci ale i tak kilka perełek miałam okazję podziwiać:).
    Ptasie mleczko. Ech. Kto nie lubi. Gorzej jak nadmiary w biodrach zmuszają do porzucenia słodkiego nałogu;(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Już kręcę sie i wiercę by pojawić sie w teatrze:)) trza coś zorganizować:))

      Usuń
  2. Dawno nie jadłam ptasiego mleczka :))

    OdpowiedzUsuń
  3. Zazdroszczę Ci trochę tego teatru, dawno mi się nie zdarzyło być, jakoś mi nie po drodze. Cieszę się, że było niesamowicie - tak ma być w teatrze :)
    Czytam SISI - ja nie lubię ptasiego mleczka, mogę się zamienić na bilet do teatru :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. już bym chciała na kolejną sztukę sie wybrać, ale to prawdopodobnie w styczniu:)

      Usuń
    2. :) Może i ja na coś zapoluje :)

      Usuń
  4. Wieki nie byłam w teatrze.... Zapachy zachęcające, ptasiego mleczka nie lubię ;/

    OdpowiedzUsuń
  5. Hi hi kupiłam te same świeczki - podgrzewacze :) Z teatrem chyba tak jest - jak nie chodzisz to nie chodzisz, ale jak raz pójdziesz to wciąga :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja za to właśnie uwielbiam teatr. Czasem zmusi do refleksji, czasem przerazi, a innym razem rozbawi do łez :)
    Bardzo fajne zapachy wybrałaś, sama muszę jeszcze uzupełnić kolekcję przed świętami :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Uwielbiam te podgrzewacze z Biedronki :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Już nie pamiętam kiedy ostatni raz byłam w teatrze, muszę się w końcu wybrać :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Aż mi wstyd, bo nie pamiętam, kiedy byłam w teatrze :/

    OdpowiedzUsuń
  10. Witam.
    Lubię chodzić do teatru...
    Pozdrawiam serdecznie.
    Michał

    OdpowiedzUsuń
  11. Uwielbiam teatr, operetki,można się świetnie poczuć :-)
    Pozdrawiam i zapraszam

    OdpowiedzUsuń
  12. super, że dobrze się bawiłaś, ja ostatnio w teatrze byłam w liceum...

    OdpowiedzUsuń
  13. Mam za daleko do teatru.
    A ptasiego mleczka nie lubię.
    Pozdrawiam:)*

    OdpowiedzUsuń
  14. I kusisz mnie ptasim mleczkiem. Uwielbiam :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Nie widziałam jeszcze tych wosków Yankee. Mimo że samej marki za bardzo nie lubię to mam ochotę sprawdzić jak te woski pachną :>

    OdpowiedzUsuń
  16. Woski zawsze tańsze niż bilet ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. Te ciarki przy sztuce albo muzyce to straszna przyjemność :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Też mam w planach Teatr :o) i Operę :o)

    OdpowiedzUsuń
  19. Jaka szkoda, że tak dawno nie byłam w teatrze..

    OdpowiedzUsuń
  20. jak ja dawno w teatrze nie byłam, już nawet nie pamiętam, muszę koniecznie nadrobić :) a na ptasie mleczko narobiłaś mi ochoty

    OdpowiedzUsuń
  21. Oj ja to w teatrze czy kinie nie pamiętam kiedy byłam.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję, miło mi że tu jesteś, proszę zostaw ślad po sobie, ale nie SPAMuj, komentarze: propozycje wspólnej obserwacji, łańcuszki, autoreklamę i teksty nie na temat usuwam. Ja szanuję Ciebie, więc proszę szanuj mnie, a odwiedzę Cię na pewno. Zwłaszcza jeśli masz g+ będzie mi łatwiej do Ciebie trafić gdy zostawisz adres bloga pod swoim komentarzem. Czasem mam zaległości, ale spokojnie, nadrabiam je:))
Bardzo mnie ucieszy gdy dołączysz do zacnego grona moich obserwatorów.
Życzę przyjemności!