Obserwatorzy

piątek, 22 stycznia 2016

Kino czy teatr?

Studyjne kina zamienione zostały na sieciowe nowoczesne o większej powierzchni… gdzie próżno szukać klimatu… oczywiście jakieś tam pojedyncze kto chce może znaleźć… ja mam koda do Multikina i tak zastanawiam się na co go wykorzystać… po ostatnim fimlnie na którym byłam Pt: „czerwony pająk” czuję niesmak i zawód, obraziłam się na rodzime kino… historia dająca tak ogromne pole do popisu, a efekt? Szkoda gadać… czego oczekuje? Chce iść na dobry film. Jakby Wam to wyjaśnić czemże jest dla mnie dobry film…. Hmmm… ogólnie ujmę to w ten sposób: jest antonimem żenującej, bezkształtnej papki. O komedię dobrą cieżko więc filmy tegoż gatunku na starcie odpadają… bo zwykle albo powalają głupotą, albo to papka z jakimś oczywistym przesłaniem… i mądrościami w stylu dwa i dwa to cztery.
Lubię kino ciężkie coś co wgniecie mnie w fotel, zmusi do reflekcji… zaserwuje coś co będę trawić po wyjściu z kina…
Dobra muzyka zdjęcia aktorzy (na aktorów zwracam uwagę mam swoich ulubieńców których jak widzę to przyciąga mnie by zapoznać się z tematyką obrazuJ).
Tak pacze i pacze co grają… i albo nic ciekawego, albo tematyka nie ta… najchętniej zamieniłabym koda na bilet do teatru… oj tak… oglądając „Martwe Dusze” czułam się jak w zupełnie innym świecie… teatr, ten klimat… to jest dopiero odskocznia… w dodatku bilet do kina to dwadzieścia pare złociszy a teatr… mam info że można kupić taniej bilety do kina… na przykład w teatrze Wybrzeże w Gdańsku można zobaczyć spektakl za 15 pln! Tak tak, wcale nie żartuje! Owszem widowisko jest na dużej scenie a miejsce na balkonie gdzie barierka lekko ogranicza widoczność, ale hej 15 złotych jak za teatr… to naprawdę gratka toteż bilety kupiłam z miesięcznym wyprzedzeniem…

Warto się zainteresować swoim teatrem w swojej okolicyJ

A Ty preferujesz kino czy teatr?

32 komentarze:

  1. Kiedys w PRLu bywaly wydarzenia kulturalne, tzw. Konfrontacje, dyskusyjne kluby filmowe, gdzie puszczano filmy poza wszelka dystrybucja.
    Teraz nie ruszam sie z domu, bo z wygodnej sofy moge obejrzec dobry film albo swiatowe perelki teatralne, wiec nie musze tracic kasy, ktora nie smierdze, ani zostawiac moich czworonogow samych w domu. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. te dyskusyjne kluby filmowe można było u nas jeszcze do niedawna spotkać -słyszałam o tym, nigdy nie byłam ale wiem że było czy jeszcze coś takiego można uświadczyć to nie wiem. Czasem zdarzają sie w okresie letnim projekcje gdzie wstęp jest darmowy.
      Film filmem ale teatralnego klimatu nie zastąpi nic...

      Usuń
  2. Uwielbiam teatr ale 90-130 pln za bilet to cena zabójcza (szczególnie razy 2) i dlatego chodzę rzadko (za rzadko) = staram się jednak być tam 3 razy w roku.
    Jeśli chodzi o kino to większość filmów wolę oglądać w domu, ode mnie zależy kiedy go zobaczę i jak go zobaczę. Nie lubię ilości reklam w kinie, nie przepadam za poziomem głośności, wkurzają mnie ludzie żrący (nie jedzący ale właśnie żrący) McDonalda czy ostatnio KFC, ech nawet popcorn tak nie śmierdzi jak fast food

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. JA interesuje sie wszelkimi sposobami zakupienia w niższej cenie biletów teatralnych. W 2015 byłam 2 razy w teatrze na początku i na końcu roku:)
      Reklamy są okropne... nie wiadomo czy to film czy jeszcze reklama...właśnei przez reklamy nei oglądam Tv - to jakaś masakra same reklamy leków.... tak durne... brrrr

      Usuń
    2. Też staram się organizować wejściówki lub wygrać coś w radiu ale jest ciężko, w szczególności jak ma się dwa potwory które jeszcze nie mogą zostać na tak długo same :)
      Reklamy leków, reklamy reklam, reklamy pierdół i wszystko za 25 zeta za bilet.... ja najczęściej nagrywam film, który mnie interesuje i przewijam reklamy, tak się mniej wkurzam

      Usuń
  3. ja teatr bardzo lubię, ale na bilety mnie nie stać ;p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. polecam zainteresować sie może są jakieś tańsze opcje, bo promocji to pewnie nie ma, ale podpytać zawsze można:)

      Usuń
  4. Marzę o wyjściu do teatru. Najbliższy mam w odległości 70 km, co trochę komplikuje sprawę zwłaszcza przy dziecku. No ale... Może właśnie to będzie moim postanowieniem noworocznym, które spełnię :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Wiesz, dawno już nie byłam w teatrze, czy operze i czasem mi tego brakuje :) Wyjść do kina jest jakoś łatwiej......, ale chyba namówię męża na coś innego jak zapoznam się z repertuarem :) Faktem jednak jest to, że cena biletów do opery czasem odstrasza :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. cena biletów odstrasza ale warto sie zainteresować czy nie ma możliwości zakupu taniej... zniżki etc... ja myśle jak sie z kumpelami właśnie pojawić w teatrze

      Usuń
  6. Ja preferuję teatr. Kino mnie jakoś w ogóle nie kręci.

    OdpowiedzUsuń
  7. Zdecydowanie teatr, ze względu na większy ,,rozmach". Uwielbiam grę prawdziwych aktorów, emocje jakie przekazują, piękne kostiumy, scenografię. Raz byłam na sztuce gdzie na scenie był i deszcz i prawdziwy ogień, to było coś. :-)

    OdpowiedzUsuń
  8. W kinie bywamy bardzo rzadko, ponieważ nie czujemy się w nim dobrze.
    Natomiast teatr to inna bajka :) Aczkolwiek też nie bywamy w nim częściej ;(

    OdpowiedzUsuń
  9. Różnie - zależy raczej od repertuaru. W kinie lubię obejrzeć albo dobry trhriller czy dramat (najlepiej o mało popularnej godzinie, by w sali nie było tłumów), albo dobrze zrboiony film 3D (Hobbit, Gwiezdne Wojny). Z kolei do teatru lubie iść na dobry musical lub klasykę, zachwycające kostiumami i scenografią. Nie powiem, bym miała cierpliowść do współczesnych dramatów, czy tym bardziej monodramów itp - tak ambitna sztuka to jednak nie dla mnie ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Już dawno byłam w teatrze a z chęcią bym się wybrała ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. W Poznaniu gdzie mieszkam jest parę studyjnych kin. Ale szczerze mówiąc jak się ma coś na wyciągnięcie ręki to się z tego nie korzysta. I niestety tak jest w moim przypadki. Szkoda trochę, bo mamy paru fajnych aktorów występujących na deskach naszych teatrów. czyli zdecydowanie wolę teatr niż kino. Ale najlepiej dobrą książkę. Ładne parę lat temu czekałam na primerę Targowiska próżności z Reese Witherspoon i bardzo się rozczarowałam tym filmem.
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  12. Teatr ma w sobie to coś :) Prawdziwa gra aktorów, na żywo, piękne kostiumy :)

    OdpowiedzUsuń
  13. osobiście w tetrze nie byłam ale bardzo lubie chodzić do opery:P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a ja w operze nigdy nie byłam... a chciałabym...

      Usuń
  14. Ja swego czasu nie lubiłam ani tego, ani tego. Ostatnio trochę się przekonałam do Kina i w poprzednim roku byłam aż trzy razy ;d W teatrze nie byłam już dawna. Ja preferuję książki ;)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję, miło mi że tu jesteś, proszę zostaw ślad po sobie, ale nie SPAMuj, komentarze: propozycje wspólnej obserwacji, łańcuszki, autoreklamę i teksty nie na temat usuwam. Ja szanuję Ciebie, więc proszę szanuj mnie, a odwiedzę Cię na pewno. Zwłaszcza jeśli masz g+ będzie mi łatwiej do Ciebie trafić gdy zostawisz adres bloga pod swoim komentarzem. Czasem mam zaległości, ale spokojnie, nadrabiam je:))
Bardzo mnie ucieszy gdy dołączysz do zacnego grona moich obserwatorów.
Życzę przyjemności!