Obserwatorzy

sobota, 23 stycznia 2016

TBS bananowy szampon

Szampon do włosów kupiłam spontanicznie w sklepie TBS. Skusiła mnie promocja duetu za szampon i odżywkę zapłaciłam chyba 33pln. Szkoda że na opakowaniu informacje na jego temat są skąpe... Pani ze sklepu mówiła że może mi obciążyć włosy, czy tak sie stało? Jak sie u mnie sprawdził? zapraszam


Co mówi producent, ciężko znaleźć info, ale na wizażu znalazłam taki opis:

Bananowy szampon, kultowy kosmetyk z 1990 roku znów w sprzedaży. Nowa wyśmienita seria naturalnych kosmetyków Anita`s Favourites. Szampon posiada wspaniałe właściwości odżywcze, włosy są miękkie, lśniące. Bardzo intensywny zapach szampon zawdzięcza ekwadorskim bananom. Produkt nie testowany na zwierzętach.

Skład:


konsystencja gęsta:


Moja opinia:

Szampon do włosów standardowej pojemności 250 ml zamknięty w buteleczce którą można odkręcać, albo na klik jak kto woli. Cena szamponu to jak pamiętam z naklejki 27 pln, czyli sporo jak za szampon. Zapach owocowy dałam siostrze do powąchania z zapytaniem jakim to owocem pachnie, nie pamiętam co wymieniła ale nie był to banan, z drugą siostrą było identycznie. Kolor żółty konsystencja gęsta.
Produkt dobrze się pieni, myje włosy dobrze nie podrażnia nie przesusza nie zauważyłam przyspieszania przetłuszczania skalpu. Włosy są lekko odbite od skóry głowy co w przypadku cienkich rzadkich włosów jest jak najbardziej na plusJ. Na początku lekko potrafił plątać włosy i odżywka była mi niezbędna, teraz robi to może minimalnie… używam odżywki bo lubię mieć odżywione włosy które super łatwo się rozczesująJ.

Zauważyłam też przypadkowo że gdy nie użyję suszarki (a nie używam jej, no chyba ze się śpieszę) efekt po umyciu jest taki delikatnie mówiąc średni… jakież było moje zdziwienie gdy po umyciu szamponem i odżywieniu moje włosy bardzo ładnie błyszczą, są odbite, i na dodatek pachną…cóż za miła niespodzianka, a produkt ten samJ. Myślę że może wrócę do niego, ale jak będzie w promocjiJ.

64 komentarze:

  1. Czyli nie pachnie tak jak banan? :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wiesz, myślę że często sugerujemy sie info na opakowaniu - to są właśnie te syntetyczne aromaty. Kiedyś w Almie trafiłam na takie stoisko gdzie można było powąchać te aromaty które producenci dodają do produktów i wiesz że nie zgadłam chyba żadnego... toteż zdecydowałam sie przeprowadzić "eksperyment" co powiedzą siostry moje...

      Usuń
    2. Raczej tak :) Ciekawa z tymi aromatami w Almie! Nieźle..

      Usuń
  2. Lubię takie wynalazki :)) ciekawi mnie ten zapach teraz xd

    OdpowiedzUsuń
  3. Zaskoczyłaś mnie tym zapachem, bo kosmetyki TBS pachną dość sugestywnie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no właśnie na ile jest w naszym odbiorze naszej sugestii producenta. Ale to tylko moje zdanie.

      Usuń
  4. Zaciekawił mnie fakt, że szampon odbija wlosy od nasady :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Żałuję, że przegapiłam tą promocję, bo od zawsze chciałam wypróbować bananowy zestaw :(

    OdpowiedzUsuń
  6. Zdecydowanie w promocji warto go kupić.

    OdpowiedzUsuń
  7. Ciekawy ten szampon :) A, że kultowy, to pierwsze słyszę ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. patrzyłam się nań ale trochę bez promocji drogo;p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oj tak... ale i w promocji w sumie nie mało...

      Usuń
  9. Nigdy nie miałam produktów tej firmy, ale wiem jedno nie dałabym 27 złotych za szampon.
    Pozdrawiam:)*

    OdpowiedzUsuń
  10. Szkoda że nie pachnie bananem, ale i tak chętnie bym go wypróbowała :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Uwielbiam kosmetyki TBS. :-)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ciekawy. Ja prędko nie przetestuje bo obecnie używam nowego a nie chcę ciągle zmieniać kosmetyków.

    OdpowiedzUsuń
  13. Z TBS miałam tylko masełko. Fajne było:)

    OdpowiedzUsuń
  14. Mogłabym wypróbować. Jestem go bardzo ciekawa.

    OdpowiedzUsuń
  15. jeszcze nie miałam, ale chętnie bym przetestowała, pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  16. Myślałam że będzie miał bananowy zapach :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Pierwszy raz widzę szampon bananowy.

    OdpowiedzUsuń
  18. Wszystko fajnie, gdyby nie cena... ale z opisu widać, że szampon jest dobry na cienkie włosy, których ja nie posiadam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ciężko mi powiedzieć jakby sprawdził sie

      Usuń
  19. o kurcze hmm faktycznie szampon z innej epoki bo kompletnie nie kojarze:P

    OdpowiedzUsuń
  20. Też nie szaleję z ceną kosmetyków, ale że mam wrażliwy skalp to i tak jestem skazana na niezbyt tanie kosmetyki.

    OdpowiedzUsuń
  21. Z TBS nigdy nie miałam nic do włosów. Zapach mógłby być lepszy, wtedy bym go bardzo chciała :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zapach nie jest odrzucający:) może Tobie przypadnie do gustu:)

      Usuń
  22. Nie kusi mnie jakoś szczególnie, z bananowych kosmetyków to mam ochotę na maskę Kallossa.

    OdpowiedzUsuń
  23. Ja ostatnio zamówiłam szampon z kallos bananowy , zobaczymy jak będzie się sprawował ;) obserwujemy?:)

    OdpowiedzUsuń
  24. Miałam parę lat temu bananowy duet, chyba lubiłam wtedy choć już pewna nie jestem.

    OdpowiedzUsuń
  25. Szamponu nie próbowałam, ale odżywkę z tej serii baaardzo lubię :) Głównie za zapach, ale na odżywienie też nie narzekam :)

    OdpowiedzUsuń
  26. zawsze chciałam wypróbować coś z The Body Shopu :D

    OdpowiedzUsuń
  27. Ciekawa jestem jak pachnie.. chętnie bym wypróbowała :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Ja czuję, że moje włosy by się nie polubiły z nim niestety :( Bądź co bądź bananowego szamponu nigdy jeszcze nie widziałam :D

    OdpowiedzUsuń
  29. Jak odbija włosy to już mi się podoba :)

    OdpowiedzUsuń
  30. BANAN - zapach tego szamponu musi być na prawdę super :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję, miło mi że tu jesteś, proszę zostaw ślad po sobie, ale nie SPAMuj, komentarze: propozycje wspólnej obserwacji, łańcuszki, autoreklamę i teksty nie na temat usuwam. Ja szanuję Ciebie, więc proszę szanuj mnie, a odwiedzę Cię na pewno. Zwłaszcza jeśli masz g+ będzie mi łatwiej do Ciebie trafić gdy zostawisz adres bloga pod swoim komentarzem. Czasem mam zaległości, ale spokojnie, nadrabiam je:))
Bardzo mnie ucieszy gdy dołączysz do zacnego grona moich obserwatorów.
Życzę przyjemności!