Obserwatorzy

sobota, 19 marca 2016

Organique pianka peelingująca mrożona herbata

Piankę peelingującą kupiłam z ciekawości w stacjonarnym sklepie Organique. Za tę przyjemność przyszło mi zapłacić fiu fiu... 19,90. No cóż, ta marka do tanich nie należy jednak patrząc jaką sympatią sie cieszy to musi coś w tym być. poczyniłam zakup a co okazało sie... pod prysznicem? zapraszam. Podczas focenia aby umilić Wam ten post posłużyłam się pierniczkami z bedzieslodko

Piankę kupujemy w plastikowym słoiczku, leciutka zgrabna całość, wygląda tak:


Co producent mówi:

"Łagodna, pachnąca orzeźwiającą herbatą pianka do mycia ciała. Cukier delikatnie oczyszcza, peelinguje i wygładza, a gliceryna roślinna zmiękcza i nawilża skórę. Lekka, puszysta formuła i apetyczne aromaty działają na zmysły, oraz uprzyjemniają kąpiel, zarówno w wannie, jak i pod prysznicem."źródło


Sposób użycia:

"Niewielką ilość pianki nanieść na skórę pomasować na sucho kolistymi ruchami, następnie dodać odrobinę wody w celu uzyskania piany, spłukać ciepłą wodą. "


Skład:

"Sacharoza, woda, substancja nawilżająca, przenika przez warstwę rogową naskórka, ułatwia w ten sposób transport innych substancji w głąb skóry. Łagodna substancja myjąca dająca pianę wytwarzana jest z oleju kokosowego.
Substancja hydrofilowa, nawilżająca. Wiąże wodę na powierzchni naskórka, dzięki czemu odpowiednio nawilża. Zmiękcza i wygładza skórę i włosy. Sorbitol posiada słodki smak, dlatego stosowany jest w produktach do higieny jamy ustnej w celu polepszenia smaku. Substancja myjąca pianotwórcza. Substancja zapachowa. Substancja myjąca. Konserwant. Substancja zwiększa trwałość kosmetyku oraz jego stabilność. Barwnik. Substancja zapachowa imitująca zapach konwalii. Alifatyczny aldehyd terpenowy. Imituje zapach cytryny. Znajduje się na liście potencjalnych alergenów. Alifatyczny alkohol terpenowy. Imituje zapach róży i geranium. Znajduje się na liście potencjalnych alergenów. substancje zapachowe "


Sreberko "dziewicze", mile widziane:)


Po "defloracji"



Konsystencja w sumie bardziej pasty niż pianki:


Moja opinia:

Produkt jest nie tani, jeśli oczekujemy typowego mocnego zdzieraka to jest to nie najlepszy adres. Może było by lepiej gdybym najpierw stosowała produkt "na sucho" jak radzi producent. Ja stosuje go na mokro tak jak każdy kosmetyk do mycia:) konsystencja pasty, wydajność też nie jest wielkim atutem tego produktu przy nakładaniu też bywa że trochę "samo gdzieś tam odpadnie"...
Produkt przyjemnie sie pieni, ładnie pachnie kryształki cukrowe przyjemnie masują skórę gdzieś tam co nieco ścierając. Po umyciu jest czuję sie świeżutka i  pachnąca.
Produkt ma sporo minusów ale i plusów, wszystko zależy od tego czego oczekujemy:)
Czy wrócę do tego produktu? Być może:)

50 komentarzy:

  1. Ja bardzo lubię te pianki;) miałam wiele razy;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie wiedziałam że z tej serii mają również peelingi - fajny gadźet, czasoumilacz. Warto spróbować

    OdpowiedzUsuń
  3. Miałam piankę myjąca. Cudna była.

    OdpowiedzUsuń
  4. Dziewicze sreberko :D hahaha

    OdpowiedzUsuń
  5. Trudno trafić na coś co w 100% się sprawdzi 😊

    OdpowiedzUsuń
  6. Jeszcze nie miałam tego typu produktu , ale z miłą chęcią wypróbuję ;*
    Buziaki

    OdpowiedzUsuń
  7. Od dawna podobają mi się te pianki :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja to jestem mało obiektywna, bo kocham wszystko co od Organique. :D

    OdpowiedzUsuń
  9. konsystencja dość dziana ale zarazem ciekawa. cytryna to ma dobrze ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. chciałabym kiedyś wypróbować pianki organique, nie zależy mi na peelingowaniu

    OdpowiedzUsuń
  11. Miałam kiedyś inną wersję zapachową, ale nie kusił mnie ten kosmetyk więc puściłam dalej w świat :P

    OdpowiedzUsuń
  12. Hmm sama nie wiem. W sumie mogłabym się skusić.

    OdpowiedzUsuń
  13. Miałam tą piankę i byłam z niej zadowolona. Bardzo przyjemny produkt :) Zapraszam na nowy post Clarins olejek do ust :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Produkt mnie ciekawi, bo nigdy takiej pianki nie miałam :) Organique niestety nie jest tanie, ale będę musiała się bliżej przyjrzeć produktom ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Ależ ona musi być miła w użytkowaniu. Konsystencja idealna. I do tego taki fajny kolorek. Będę musiała wypróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Pachną tak, że chce się je zjeść ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. Chcę wypróbować którąs z tych pianek :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Ciekawie wygląda.. fajnie by było jakby trochę bardziej działał ;)

    OdpowiedzUsuń
  19. Nie miałam czegoś takiego, ciekawe całkiem :D

    OdpowiedzUsuń
  20. Miałam wersję Pinacolada i mmmmm apetyczna była ;)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję, miło mi że tu jesteś, proszę zostaw ślad po sobie, ale nie SPAMuj, komentarze: propozycje wspólnej obserwacji, łańcuszki, autoreklamę i teksty nie na temat usuwam. Ja szanuję Ciebie, więc proszę szanuj mnie, a odwiedzę Cię na pewno. Zwłaszcza jeśli masz g+ będzie mi łatwiej do Ciebie trafić gdy zostawisz adres bloga pod swoim komentarzem. Czasem mam zaległości, ale spokojnie, nadrabiam je:))
Bardzo mnie ucieszy gdy dołączysz do zacnego grona moich obserwatorów.
Życzę przyjemności!