Obserwatorzy

sobota, 7 maja 2016

Chili



Chili została znaleziona w listopadzie 2010 roku w okolicach Żyrardowa… w schronisku nie mogła się odnaleźć… zalękniona, izolowała się…. W końcu trafiła pod opiekę fundacji AST … najpierw w psim hotelu, potem w domu tymczasowym… robiła postępy, opiekunka pisała:



„Praca z Chilli trwa cały czas i postępy są, choć maleńkimi kroczkami. Chilli to niesamowicie „proludzka” miziasta sunia, która potrafi cię zawołać tylko po to byś ją poprzytulał. W domu jest super czujna, na spacerach nastawiona na prace z człowiekiem (jeśli jest sama. bez drugiego psa). Nadal nie wolno przy niej robić żadnych gwałtownych ruchów ani mówić podniesionym głosem.”
Rok 2013 rozpoczęcie szukania mądrego opiekuna dla suni która wciąż robi postępy…



2014 sunia ląduje u specjalisty od trudnych psów..

„03.09.2015 Chilli została znaleziona w 2010 r., trafiła do schroniska w Korabiewicach, potem do nas i tak po dziś dzień jest bezdomna. Pomimo ogłoszeń i apeli o dom stały lub chociażby tymczasowy, odzew jest zerowy. Kilka lat temu była to sunia bardzo lękowa. Dziś jest dorosła, a co za tym idzie stabilniejsza, bardziej pewna siebie, znająca zasady w relacjach z człowiekiem. Przez te lata dość dużo z nią wypracowaliśmy. Od blisko roku przebywa w Chata Leona. Przy pomocy Leszka Koisa przeszła kolejną odmianę. Było nam bardzo miło pojechać z wizytą i patrzeć na ten duet. Chilli bardzo szybko się wycisza (a miała z tym duży problem), co zdecydowanie ułatwi jej egzystowanie wśród ludzi i wielu bodźców. Nadal nie jest to „prosty w obsłudze” pies, ale po 5 latach pracy, szkoleń i dawania poczucia stabilności możemy powiedzieć, że jest to pies adopcyjny, z tym że do mądrego domu. Dla Chilli nadal szukamy domu tymczasowego, a także stałego. Szukamy domu poza miastem, z ogródkiem, miejsca o zmniejszonej liczbie bodźców. Poszukujemy rodziny nie mającej dzieci oraz innych zwierząt. Poszukujemy przewodników, którzy będą ją wyciszać, mądrze i pewnie prowadzić. Chilli jest przyzwyczajona do kennel klatki, która działa na nią idealnie (jest to jej wyłącznik). Dla Chilli poszukujemy także Wirtualnych Opiekunów, bo miesiąc hotelowania to koszt 600 zł. A wpłat na Chilli nie ma, bo mało kto pamięta o jej istnieniu.”




Kontakt w sprawie adopcji: tel.: 0501 797 018,

 mail: adopcje@fundacja-ast.pl

34 komentarze:

  1. jak oglądam zdjęcia tych porzuconych psiaków, czy maltretowanych zwierząt, mam dość ludzi..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mimo wszystko ta sunia nie ma najgorzej...

      Usuń
  2. Ma hipnotyzujące spojrzenie. Naprawdę idzie się w niej zakochać. Widać, że lubi zabawę. Oby szybko ktoś ją zaadoptował i żeby znalazła dobry dom. Pozdrawiam cieplutko :) Megly (megly.pl)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ale piękna 😍 Mam nadzieje ze szybko znajdzie dom

    OdpowiedzUsuń
  4. Uroczy i pełen pozytywnej energii :)

    OdpowiedzUsuń
  5. żal mi tych wszystkich psów, a póki mieszkam z rodzicami nie mogę mieć żadnego :(

    OdpowiedzUsuń
  6. Cudowny piesek! Niech znajdzie dom. :-)

    OdpowiedzUsuń
  7. Zasługuje na dom, jak każdy inny pies i oby go znalazła...

    OdpowiedzUsuń
  8. Śliczny piesek, ja sama mam pieska adoptowanego ze schroniska

    OdpowiedzUsuń
  9. Za każdym razem kiedy słyszę o takich psiakach robi mi się smutno... Ciekawy blog - obserwuję! melodylaniella.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  10. Oby znalazła nowych, kochających właścicieli.

    OdpowiedzUsuń
  11. Zwierzęta tak jak ludzie potrafią wiele przejść w swoim krótkim życiu :( Mamy nadzieję, że teraz będzie tylko lepiej :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Smutna historia. Mam nadzieję, że uda się odnaleźć dla niej nowego właściciela. Wymagania niestety są spore, ale myślę, że w końcu odnajdzie się taka osoba, która pokocha Chili i zapewni jej bezpieczny dom.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. też mam taką nadzieje że ktoś szuka jej

      Usuń
  13. Fajna sunia. Oby ktoś mógł jej stworzyć dom.

    OdpowiedzUsuń
  14. Jaka śliczna dziewczynka :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję, miło mi że tu jesteś, proszę zostaw ślad po sobie, ale nie SPAMuj, komentarze: propozycje wspólnej obserwacji, łańcuszki, autoreklamę i teksty nie na temat usuwam. Ja szanuję Ciebie, więc proszę szanuj mnie, a odwiedzę Cię na pewno. Zwłaszcza jeśli masz g+ będzie mi łatwiej do Ciebie trafić gdy zostawisz adres bloga pod swoim komentarzem. Czasem mam zaległości, ale spokojnie, nadrabiam je:))
Bardzo mnie ucieszy gdy dołączysz do zacnego grona moich obserwatorów.
Życzę przyjemności!