Obserwatorzy

poniedziałek, 13 marca 2017

DABUR VATIKA OLIVE ENRICHED HAIR OIL - OLEJEK DO WŁOSÓW WZBOGACONY OLIWĄ Z OLIWEK - RECENZJA

Produkt otrzymałam dzięki współpracy z marką Dabur która ma w swojej ofercie produkty do włosów, szampony odżywki maski oraz oleje i sera.
Bohaterem dzisiejszego wpisu będzie olejek do włosów oliwkowy:


 Info z opakowania:

 Vatika Olej do pielęgnacji włosów info z opakowanie: "Dabur Vatika Oliwkowy, Oliwka wzbogacona jest o oliwkę z oliwek a także nawilżające ekstrakty z migdałów kaktusa i cytryny. Unikalna formuła Vatika zapewnia dokładne wchłanianie olejku i dzięki temu lepsze nawilżanie i odżywianie skóry głowy oraz włosów, a także dzięki zawartości cytryny posiada właściwości przeciwłupieżowe"

 Sposób użycia:

Smarujemy głowę olejem na dwie godziny przed myciem albo na noc. Olej delikatnie wmasowujemy w skórę głowy. Jeśli nie przeszkadzają nam tłuste włosy możemy stosować go także po umyciu.



Konsystencja:

Olejowa kolo zielony

Skład klik

Moja opinia:

Olej znajduje sie w odkręcanej przezroczystej butelce mieszczącej 200ml olejku koloru zielonego.
Kupić go można tu klik
Zapach produktu średnio przyjemny ale nie jest jakoś wyczuwalny podczas aplikacji czy zmywania wiec mogę uznać że mi nie przeszkadza. Skład nie jest idealny na pierwszym miejscu mamy parafinę ale z drugiej strony mamy mix olejów i ekstrakty.
Zabieg rozpoczynałam od mycia głowy i włosów. Po oczyszczeniu i osuszeniu aplikowałam na włosy i skórę głowy olejek. Przyznam że nie lubię tego robić bo zajmuje to czas i mam wrażenie że za dużo produktu sie traci. Początkowo po aplikacji włosy spinałam klamrą i był to błąd bo olej spływał ze skóry głowy.
Postanowiłam owijać ręcznikiem głowę na całe dwie godziny jak producent przykazał i tu rozwiązanie okazało sie dobre... no ten ręcznik na głowie... no ale dobra. Oczywiście można też na noc smarować ale jakoś nie przekonuje mnie to rozwiązanie... po dwóch godzinach myłam dwukrotnie włosy i nałożyłam odżywkę ale na krótko i zmywałam ją. Zabieg wykonywałam raz w tygodniu,
Moje włosy po zabiegu były gładkie, miękkie, błyszczące, sypkie, dociążone, wzmocnione i odbite od nasady. Bardzo przyjemne efekty zasila fakt iż włosy były dłużej świeże - może to też działanie szamponu z glinką.
Myślę że masaż skóry głowy podczas aplikacji też ma swoje działanie.
Olejek starczył mi na jakieś 2 - 3 miesiące przy stosowaniu raz na tydzień.
Produkt wart przetestowania za możliwość przetestowania dziękuję marce Dabur

82 komentarze:

  1. Szkoda, że Dabur psuje sobie oleje dodając do nich parafinę

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no parafina na pierwszym miejscu w składzie ale sporo ekstraktów i olejów

      Usuń
  2. Mam ich produkty :) zaczełam testować szampon, odżywkę, olejek i krem do stylizacji i zobaczymy jakie efekty będą :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana wszystko na raz ;p haha :D ja szampon i odżywkę testuję :) Olejek już miałam ;)

      Usuń
  3. A mi jego zapach się nawet podoba. Używam do olejowania włosów i mi służy. Ja ręcznik na głowie zastąpiłam czepkiem z gumką - jest dużo wygodniej :)
    Pozdrowionka cieplutkie :) Megly (megly.pl)

    OdpowiedzUsuń
  4. Warto dbać o włosy, każda metoda jest dobra a tutaj widzę, że efekty były...
    Pozdrawiam wiosennie :-)

    OdpowiedzUsuń
  5. Parafina.. i już skreślam takie coś z listy potencjalnych produktów do użycia.

    OdpowiedzUsuń
  6. Moje włosy nie lubią olejków, ale ten jest ciekawy :-)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ciekawy produkt, może kiedyś spróbuję

    OdpowiedzUsuń
  8. Obecnie stosuje olejek z Vianka.

    OdpowiedzUsuń
  9. Very interesting oil. I would like to try it.

    Kisses

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja uwielbiam olej makadamia i araganowy - w czystej postaci ;) Bez parafiny ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Olejuję włosy ale zwykłym olejem kokosowym i to mi wystarcza :-)

    OdpowiedzUsuń
  12. Fajny produkt muszę go wypróbować

    OdpowiedzUsuń
  13. Miałam od nich kiedyś dawno temu olej kokosowy bodajże, ale już zaprzestałam olejowania, nie służyło mi :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. szkoda może z tej wersji byłabyś zadowolona

      Usuń
  14. mnie ich olejki nie pasują :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Miałam ten olejek i byłam bardzo z niego zadowolona ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Dobrze ze się sprawdził, pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  17. Takie gładkie dociążone i zadbane włosy to bajka, zwłaszcza teraz po zimie:)

    OdpowiedzUsuń
  18. Paraffinum liquidum mi się nie podoba. Chociaż do rąk tego używam, a chyba przez skórę dłoni toksyny bardziej się wchłaniają do organizmu niż przez włosy, więc nie dajmy się zwariować. Ważne, żeby włosy ładnie wyglądały, a z takim emolientem efekt murowany!^^
    Pozdrawiam i zapraszam do mnie na KONKURS!^^

    OdpowiedzUsuń
  19. nie znam :)

    Pozdrawiam i życzę miłego tygodnia :)
    ANRU,

    OdpowiedzUsuń
  20. Nie znam, ale po Twojej recenzji wnioskuję, że jest warty uwagi :-)

    OdpowiedzUsuń
  21. Lubimy takie naturalne szampony :) Ale tego jeszcze nie miałyśmy :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Bardzo lubię produkty Vatika :)

    OdpowiedzUsuń
  23. brzmi ciekawie, nie miałam jeszcze okazji poznać...

    OdpowiedzUsuń
  24. Lubię ich produkty, ale o tym jeszcze nie słyszałam :) Brzmi ciekawie :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Moje włosy nie przepadają za olejowaniem.

    OdpowiedzUsuń
  26. Ja nie mam cierpliwości do olejowania, a niestety przy nieregularnym stosowaniu powalających efektów nie ma się co spodziewać. Fajna recenzja. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  27. I had not heard of this product !Thank you for sharing.

    OdpowiedzUsuń
  28. Ciekawe, jak by się sprawdził taki olejek na moich włosach :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję, miło mi że tu jesteś, proszę zostaw ślad po sobie, ale nie SPAMuj, komentarze: propozycje wspólnej obserwacji, łańcuszki, autoreklamę i teksty nie na temat usuwam. Ja szanuję Ciebie, więc proszę szanuj mnie, a odwiedzę Cię na pewno. Zwłaszcza jeśli masz g+ będzie mi łatwiej do Ciebie trafić gdy zostawisz adres bloga pod swoim komentarzem. Czasem mam zaległości, ale spokojnie, nadrabiam je:))
Bardzo mnie ucieszy gdy dołączysz do zacnego grona moich obserwatorów.
Życzę przyjemności!