Obserwatorzy

piątek, 17 czerwca 2016

Red Blocker

Produkt kupiłam w Super Pharm daaawno temu skuszona promocją oraz no wiadomo skoro do cery naczynkowej... a ja w ciągłych poszukiwaniach alternatyw dla moich ulubieńców do których wracam.... czy swego czasu intensywnie reklamowany produkt sprostał moim wymogom?
Zapraszam


Co mówi producent:

RedBlocker krem do skóry naczynkowej na dzień to specjalistyczny kosmetyk przeznaczony do pielęgnacji delikatnej cery skłonnej do podrażnień i zaczerwienień. Kompozycja kremu opiera się na aż trzech naturalnych wyciągach wzmacniających ściany naczyń: wyciągu z kasztanowca, ruszczyka i żurawiny. Dzięki temu następuje zmniejszenie zaczerwienienia i widoczności, zarówno płytko położonych naczynek, jak i tzw. pajączków. Wyciąg z żurawiny jest bogatym źródłem witaminy C i niacyny, znanych ze swoich dodatkowych właściwości przeciwstarzeniowych i ochronnych. Ponadto skład kremu został wzbogacony o algi morskie, które neutralizują wolne rodniki, kwas hialuronowy zapewniający optymalne nawilżenie skóry oraz masło shea znane ze swoich właściwości odżywczych. Filtr SPF 15 chroni skórę przed działaniem promieni słonecznych (UVA/UVB), a naturalny zielony barwnik pozwala natychmiast po nałożeniu optycznie zmniejszyć zaczerwienienia i wyrównać koloryt cery. RedBlocker krem na dzień wyraźnie poprawia kondycję skóry sprawiając, że naczynka są wzmocnione i mniej widoczne, a skóra staje się jędrna oraz odpowiednio nawilżona.


działanie pielęgnuje skórę naczynkową natychmiast zmniejsza zaczerwienienia działa przeciwzmarszczkowo UVA/UVB (SPF 15) zielony pigment kryjący

źródło

95% kobiet potwierdza, że dzięki zielonemu kolorowi  maskuje rozszerzone naczynka

95% kobiet potwierdza, że przy regularnym stosowaniu krem wzmacnia naczynka krwionośne sprawiając, że są mniej widoczne

85% kobiet potwierdza przeciwzmarszczkowe działanie kremu

źródło






Skład:






Moja opinia:

Krem kupujemy zamknięty jest w tubce o pojemności 50 ml - czyli taki standart. Oczywiście mamy kartonik bogaty w informacje dotyczące produktu.
Red Blocker stosowałam jako krem na dzień pod podkład, w tedy 123 z Bourjois. Fajnie oba produkty współgrały z sobą w kwestii maskowania zaczerwiwnień, efekt był natychmiastowy, zadowalający, jednak niestety zabserwowałam po pewnym czasie niekomfortowe skutki przesuszające, zmiana kremu stanowiła poprawę w nawilżeniu... co do wzmacniania po odstawieniu i jakiegokolwiek działania łagodzącego - nie zaobserwowałam, nawilżenia praktycznie brak, łagodzące kojące? Brak... jedyne co mogę stwierdzić to że po aplikacji zielony pigment pomaga wyrównać koloryt oraz maskować zaczerwienienia, jednak wzmocnienia niestety nie zauważyłam.
Zapach wyczuwalny ale jakiś bez rewelacji.... konsystencja kremowa jak widać... miałam wrażenie że ma w sobie jakiś taki proszek czy coś wyczuwalne przy aplikacji nie lubiłam tego uczucia...
Produktu nie wykorzystałam do końca, leżała tubka w szafce podczas gdy zużywałam inne produkty kupowałam nowe i denkowałam a ta tubka wciąż tam leżała.... wystąpi w najbliższym denku nie muszę przypominać z jakim kolorem. Produkt jak dla mnie beznadziejny, dobrze że nabyłam go w promocji za nie wielką kwotę o ile dobrze pamiętam 8,99? Coś może koło tego.

Plusy:

+ niewygórowana cena
+ zielony pigment pomaga w maskowaniu zaczerwienień

Minusy:

- nie nawilża
- wysusza
- nie wzmacnia naczynek
- nie koi
- nie łagodzi
- po zmyciu produktu kończy sie jego działanie, żadnych efektów... czasm buzia była jeszcze bardziej czerwona...
- zbyt niski filtr jak dla cery naczynkowej

66 komentarzy:

  1. Dla mnie rowniez porażka. I tez gdzieś zalega w szufladzie. Nie działa - na bank;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Chciałam napisac - ooo może się skuszę, jednak - zdecydowanie nie!

    OdpowiedzUsuń
  3. Fabulous review. Have a great Friday! xx

    OdpowiedzUsuń
  4. Szkoda, że krem okazał się bublem. Ja używam aktualnie płynu micelarnego z tej serii i jestem z niego zadowolona. Micel zdecydowanie im się udał! Mam jeszcze miejscowe serum na naczynka, w tej kwestii wolę jednak serum Rosaliac z La Roche Posay.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jakoś po tj przygodzie skutecznie zniechęciłam sie do tej marki

      Usuń
  5. łeeee a tak go reklamują jaki to on cudowny

    OdpowiedzUsuń
  6. Czyli jednak więcej minusów... nie mam cery naczynkowej.

    OdpowiedzUsuń
  7. Będę go unikała... to, że nie nawilża jeszcze można znieść, ale on jest jeszcze gorszy, bo wysusza...

    OdpowiedzUsuń
  8. Kiedyś chciałam go kupić,ale widziałam właśnie kiepskie opinie na jego temat. Szkoda,że się nie sprawdza.

    OdpowiedzUsuń
  9. Szkoda, że wysusza. To dla mnie dość duży minus.

    OdpowiedzUsuń
  10. Kupiłam go kiedyś i gdzieś się poniewiera..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :)) no bo do czego wykorzystać: ani do rąk ani stóp...

      Usuń
  11. Kiedyś go chciałam, bo mam czerwone policzki. Widzę, że niepotrzebnie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam krem maseczkę z Flislek, na początdk można w saszetce za ok 3;50 przetestować jak sie spodoba to można pełnowymiarowy produkt kupić. Ja tę maseczkę poxnałam dzięki próbce....kupiłam produkt i tak do niego wracam od lat....vhyba dziesięciu

      Usuń
  12. Widziałam go w reklamach, ale sądząc po opinii nie warto go kupować :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Jeden wielki minus to dziękuję ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Średniaczek to mało powiedziane :P

    OdpowiedzUsuń
  15. Widziałam w reklamie.. jednak zawsze wzbraniam się przed nowosciami;)
    Po twojej opini też sprawdzę;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Akurat cery naczynkowej nie posiadam więc nie wypowiem się na jego temat.

    OdpowiedzUsuń
  17. Nie mam typowej cery naczynkowej, ale jedno pęknięte naczynko na buźce wyjątkowo mnie wnerwia ;) Może żeby zapobiec nowym to byłaby fajna opcja. Pozdrowieńka cieplutkie! Miłego weekendu życzę :) Megly (megly.pl)

    OdpowiedzUsuń
  18. Więcej minusów niż plusów, nie skuszę się :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Zawsze była ciekawa jego działania ;)

    OdpowiedzUsuń
  20. Z tej firmy miałam jakiś produkt tylko nie pamietam jaki, a skoro nie pamietam to znaczg, że byłam również z niego nie zadowolona.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) ja zwykle pamiętam co sie nis sprawdziło u mnie

      Usuń
  21. szkoda,że okazał się bublem,ale za te grosze to aż tak nie szkoda

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szkoda, bo można kupić coś innego a tak kasa w błoto

      Usuń
  22. Szczerze mówiąc, jakoś miałam takie wrażenie od początku, że on słabo działa.

    OdpowiedzUsuń
  23. Oj dużo minusów...Nie warto chyba kupować.

    OdpowiedzUsuń
  24. a ja myślałam, że to będzie prawdziwy hit. szkoda, że nie sprawdza się najlepiej

    OdpowiedzUsuń
  25. Uuu :/ Dobrze, że przeczytałyśmy Twoja opinię bo chciałyśmy kupić ten produkt dla mamy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nievwarto. Polecam najpierw kupić krem maseczke z flosleku i sprawdzić czy pasuje, ja jakieś dziesięć może lat temu dostałam próbkę i tak wracam do tego produktu

      Usuń
  26. mało, że takich produktów na rynku jest niewiele to jeszcze bube się trafiają :(

    OdpowiedzUsuń
  27. Na szczęście nie mam cery naczynkowej, więc nie musiałabym ryzykować z tym bubelkiem.

    OdpowiedzUsuń
  28. Mnie jakoś nigdy do niego nie ciągnęło :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Krem nie do mojej cery. Sporo minusów.

    OdpowiedzUsuń
  30. Jakiś czas temu na zaczerwienioną i podrażnioną skórę stosowałam Niverosin i trochę mi pomógł przy czerwonej skórze twarzy, która była efektem leczenia trądziku :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dzięki za info, widziałam skład tego kremu zdziwił mnie SLS w środku składu, a jak sie u Ciebie sprawdził Niverosin?

      Usuń
  31. Dobrze wiedzieç, bo zastanawiałam się nad jego zakupem

    OdpowiedzUsuń
  32. Jednym słowem przereklamowany... Ja mam cerę naczynkową, więc już nie raz chciałam go kupić...

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję, miło mi że tu jesteś, proszę zostaw ślad po sobie, ale nie SPAMuj, komentarze: propozycje wspólnej obserwacji, łańcuszki, autoreklamę i teksty nie na temat usuwam. Ja szanuję Ciebie, więc proszę szanuj mnie, a odwiedzę Cię na pewno. Zwłaszcza jeśli masz g+ będzie mi łatwiej do Ciebie trafić gdy zostawisz adres bloga pod swoim komentarzem. Czasem mam zaległości, ale spokojnie, nadrabiam je:))
Bardzo mnie ucieszy gdy dołączysz do zacnego grona moich obserwatorów.
Życzę przyjemności!