Obserwatorzy

sobota, 18 marca 2017

Smaczne śniadanko:)

Filiżanka czerwona w hedonistycznym zamyśle swoim wymyśliła sobie co będzie jadła rano...
Śniadanie to podstawa - każdy dietetyk to powie. Smaczne śniadanko to dobry miły dnia początek. Powiem ja. Rzeczywistość lubi stawiać wyzwania o czym za chwilę.
By powołać do życia myśl prześladującą potrzebowałam: naleśniki - a z baru mlecznego niech będzie. Za naleśnikami nie przepadam a taka zachcianka mi sie pojawiła i prześladuje a skoro chce dwa to smażyć czasu szkoda i brudzić kuchenne przybory szkoda.
Bar mleczny odwiedziłam jako drugi - po sklepie spożywczym pewnej sieci. Myślałam że tanio będzie, - źle myślałam.
Zamówiłam dwa naleśniki i czekam, zapłaciłam mniej nieco bo bez dodatków - dodatki to ja sobie zaraz kupię - myślałam w swej naiwności.
Z gorącym pudełeczkiem radośnie poszłam do sklepu.... by nie przedłużać to był nie jeden... bo albo nie mieli tego co chciałam albo ceny z kosmosu - dziękuję.
Poszłam do dyskontu: pomarańcz promocyjną, kiwi.... ale banany zielone to ja dziękuje....ja lubię no wiecie.... takie....no z przeceny, słodkie i mięciutkie.... ale takich niet! Zielone tu można nabyć.
Zapłaciłam za serek, pomarańcz i kiwi nie całe trzy złote i poszłam do sklepu.... a tam zielone. Co to nowa moda czy jak! Podobno sanepid - uświadomił mnie całkiem z urody przyjemny pan ekspedient. Fuck! Idę do bio a tam banan z plamkami kosztował mnie skubany tyle co pomarańcz i kiwi. Plamki i owszem były i słodycz ale niestety podszyta zielenią....niedojrzałą lecz lekko.
Naleśnik z twarogiem, serkiem na wierzchu, pomarańczą kiwi i bananem zrealizowany, po trudach a jednak:)


Śniadanko smaczne, pożywne i spokojność bo dwa dni sama byłam na włościach... - radość moja wielką była.
Danie powtórzę jeszcze kiedyś na pewno - jak najdzie mnie ochota ale mam nadzieje że nei prędko bo skoro ze składnikami nie tak łatwo...
A Ty jakie banany lubisz: dojrzałe?

84 komentarze:

  1. ja to banany takie przejrzałe najbardziej lubię, im więcej plamek tym lepiej:)

    OdpowiedzUsuń
  2. A ja w ogóle nie lubię bananów,bleee, czasami zjem dla urozmaicenia, wolę jednak jabłka...

    OdpowiedzUsuń
  3. A ja uwielbiam zielone banany i bardziej twardy zielony tym smaczniejsze :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja lubie dojrzałe banany :)
    P.S. podaj adres, wpadam na to pyszne śniadanko ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja uwielbiam banany te z plamkami. Zielonych nie znoszę. :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja lubie czyste banany, twarde :) ale chyba tak mam z każdym owocem :)

    OdpowiedzUsuń
  7. a ja kocham naleśniki, też ciągle za mną chodzą :)

    Sniadanko wygląda przepysznie !

    OdpowiedzUsuń
  8. Ekstra. Tez dzis jadłam naleśniki z jogurtem bananem i miodem

    OdpowiedzUsuń
  9. Pysznie prezentuje się ten Twój talerz :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Pychotka😀pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
  11. pycha ;D

    Zapraszam :
    unnormall.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja wręcz przeciwnie - kupuję zielone jeśli tylko są promocji, ponieważ mogą dłużej poleżeć w domu, a ja w końcu zjem dojrzałe, żółte i słodziutkie banany. <3
    Dzisiaj miałam ochotę na naleśniki z czekoladą i bananem, przypadek? xD

    OdpowiedzUsuń
  13. U mnie śniadanie obowiązkowo na słodko! Zwykle owsianka z bananami właśnie �� koniecznie muszą być dojrzałe, dlatego kupuję na zapas więcej ��

    OdpowiedzUsuń
  14. Ooo twoje śniadanko mimo trudów wygląda wspaniale :D Ja lubię tylko dojrzałe banany, jakoś nie pasują mi takie jeszcze trochę zielone.

    OdpowiedzUsuń
  15. Też uwielbiamy banany takie mega dojrzałe z brązowymi plameczkami. Według nas zielonych nie da się przełknąć bo są cierpkie ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Jeżeli na surowo, to wolę zielone banany ;) Do kremów czy ciast zdecydowanie te dojrzałe!

    OdpowiedzUsuń
  17. Jeśli chodzi o jedzenie w czystej postaci, to wolę niedojrzałe, zielone banany. Dojrzałe najlepsze są dla mnie w kremach, czy ciastach :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Witaj.
    Narobiłaś mi apetytu...
    Bo ja jestem cherubinek ach cacany...
    Przyrodę lubię, kwiatki i banany...
    Pozdrawiam i do siebie zapraszam.
    Michał

    OdpowiedzUsuń
  19. Danie pyszniutkie! Sama bym takie zjadła! Najlepiej teraz :) Smakowitości.
    Pozdrowionka! :) Megly (megly.pl)

    OdpowiedzUsuń
  20. smakowicie :)
    Mnie przedwczoraj też banan zaskoczył :)
    Pan w warzywniaku nie chciał mi sprzedać po przecenie czarnych bananów, bo takiej "ślicznej" dziewczynie nie wypada jeść obgniłków :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hehe "obgniłków" fajny wyraz... będę miała beke z niego

      Usuń
  21. O matko takie śniadanie to ja rozumiem jeszcze podane do łóżka:D

    OdpowiedzUsuń
  22. Też rzadko jadam naleśniki, ale czasami nachodzi ochota... tylko nie mam czasu rano na takie bawienie się w garach :/ z resztą śniadanie u mnie następuje po około dwóch godzinach od przebudzenia, bo nie umiem przełknąć nic jak wstane ;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dla tego po drodze do pracy wstąpiłam do baru mlecznego

      Usuń
  23. Zielonych bananów nie jadam, ale takich mocno przejrzałych też nie. Nalesników rano nie jadam bo nie chce mi się smażyć, za to na obiad albo kolację czasami.

    OdpowiedzUsuń
  24. hihi, po trudach, ale udało się ;-)

    OdpowiedzUsuń
  25. Lovely post dear! Have a great weekend! xx

    OdpowiedzUsuń
  26. Dojrzałe - zdecydowanie! Córka nauczyła mnie nawet je wąchać czy są tak prawdziwie dojrzałe... :) Dojrzałego banana ustrzelić to ostatnio naprawdę rarytas ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no niestety tylko na to sie zapowiada że za takie banany będziemy płacić więcej bo to "bio" a w normalnych sklepach zielone. Mam nadzieje że do tego nei dojdzie

      Usuń
  27. ja i zielone i żółte, byle plamek nie było :P

    OdpowiedzUsuń
  28. Ja lubię twardsze banany :P

    OdpowiedzUsuń
  29. A ja lubię zielone i twarde banany. Dojrzałe są dla mnie zbyt słodkie. Śniadanie wygląda smakowicie. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Naleśnik apetyczny :)
    A banany lubię dojrzałe, ale nie przejrzałe - moje ulubione to bio z Lidla :)

    OdpowiedzUsuń
  31. Pyszne śniadanko, banana można zgnieść z twarogiem fajny smak, a do ciasta dodać czekoladę lub kakao ;)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję, miło mi że tu jesteś, proszę zostaw ślad po sobie, ale nie SPAMuj, komentarze: propozycje wspólnej obserwacji, łańcuszki, autoreklamę i teksty nie na temat usuwam. Ja szanuję Ciebie, więc proszę szanuj mnie, a odwiedzę Cię na pewno. Zwłaszcza jeśli masz g+ będzie mi łatwiej do Ciebie trafić gdy zostawisz adres bloga pod swoim komentarzem. Czasem mam zaległości, ale spokojnie, nadrabiam je:))
Bardzo mnie ucieszy gdy dołączysz do zacnego grona moich obserwatorów.
Życzę przyjemności!