Obserwatorzy

niedziela, 21 maja 2017

Moje rozważania na temat "groźnych ras" + Balbina szuka domu.

Zakładając bloga myślałam o zrobieniu czegoś dobrego dla ulubionej grupy ras psów, ale nie tylko. Systematycznie choć w niewielkim stopniu wykonuję działania by pomóc psiakom, a także ludziom przybliżając specyfikę pomagam zrozumieć, czasem ułatwić życie na przykład poruszając pewne tematy które mogą być ciekawostką, albo rozwiązaniem.
Nastawienie często dyktowane jest przez media. Weźmy na przykład sytuacje: spaceruje ktoś z psem, nie wadzi nikomu, nagle do spacerowicza podbiega babcia: krzyczy, obraża...bo w gazecie/programie....to czy tamto - bo co w tv to wszystko prawda ;)
Tu pytanie: czy to coś zmienia? Media przekazujące treści jedynie wywołujące skrajne emocje (prasa brukowa tak zwana) stawiając w złym świetle zwierzęta nie pokazuje rzetelnie prawdy, bo liczą sie emocje - a to sie sprzedaje.... Cierpią na tym zwierzęta... owiane złą sławą samotne cierpią....
Zdaniem moim agresorka daje świadectwo o sobie i nic po za tym, bo na pewno nic dobrego z tej sytuacji nie wynika... dla właściciela to może być kolejna przykra sytuacja... ale czy krzykaczka zmieniła cokolwiek?
Kiedyś rozmawiałam ze starszym panem, którego szanuję za ogromną wiedzę na wiele tematów, ale.... gdy zaczął opowiadać historie niesamowite na temat zachowania rasy której nie potrafił podać nazwy.... ("te z tym pyskiem" mówił) zadałam mu pytanie jedno: "a skąd pan wie?" zamilkł na chwilę po czym rzucił odpowiedź w stylu "bo wiem" zadałam pytanie kolejne: "czy zna Pan takiego psa osobiście, miał Pan kontakt?". Nie.
Wydawało by się że wykształcona osoba nie rzuca bezpodstawnie słów na wiatr.... że od kogoś na tym stanowisku, z wiedzą.... można wymagać.... Oczywiście nikt nie wie wszystkiego ale jeśli ktoś jest o czymś przekonany to ktoś lub coś musiało go przekonać....
Pocieszające jest gdy często ludzie mówią, piszą że to jaki pies jest zależy od tego jak sie go wychowania. A jaka jest prawda?
Wiele ułatwia spojrzenie i odpowiedź na pytania:

Pies - jako gatunek
Rasa (w typie ras) - zbiór cech właściwych dla rasy, tym do czego został wyhodowany
Jako jednostka: geny, wychowanie
Dana sytuacja - kto? Gdzie? - Czyli szczegółowa analiza.
Każda rasa została do czegoś stworzona przez co ma swoja specyfikę dzięki czemu łatwiej dobrać pupila do swojego trybu życia, potrzeb, miejsca zamieszkania.
    Czy chciałabym by TTB były popularne jako "psy rodzinne"? Nie. Wiem że to utopia ale chciałabym by każdy pies miał kochający dom. Żadnej rasie nie życzę by zapanowała na nią moda bo wiąże sie z tym ogrom cierpienia - choćby odpowiedź pseudo chodowli na "zapotrzebowanie rynku". Chciałabym by psów było na tyle mało by były cenne, dobrze by (zwłaszcza głupi) ludzie zapomnieli o psach.... a zostali by jedynie miłośnicy mądrzy ludzie którzy znają i kochają mądrze swoje zwierzaki. Tyle.


---------------------------------------------------------------------------------

Balbina to dwunastoletnia sunia która niedawno trafiła pod opiekę Fundacji AST klik. Opis i fotografie będą właśnie z tej strony Fundacyjnej. Zapraszam:

"Balbina to nasza kolejna Złota Bulla. Ma 12 lat i trafiła do nas ze schroniska. Pierwsze dni w fundacji Balbina spędziła w Warszawie, gdzie najeździła się po weterynarzach. Kontrolne USG nie pokazało nic niepokojącego, wizyta u dermatologa dała nam informację, że sunia jest uczulona na trawy, stąd zaczerwienienia na jej skórze. Na razie trzeba będzie ją kapać w Helodermie. Problemem u Balbiny są zęby – tutaj na pewno wymagany będzie remont. Po szczegółowym przebadaniu nasza dzielna babcia pojechała do domu tymczasowego do Ady do Gdyni. Ada bardzo dziękujemy ci za pomoc. Co możemy powiedzieć o Balbince? Jest suknią domową, zachowuje czystość. Zgodna do psów i kotów, przyjazna do ludzi. Ot po prostu śliczna, choć wyniszczona, normalna amstaffka, która szuka swojego kąta na resztę życia."



więcej

Kontakt w sprawie adopcji:

tel.: 661 665 695,

mail: adopcje@fundacja-ast.pl

64 komentarze:

  1. Bardzo fajnie,że poruszyłaś taki temat.Przygarnęłabym tego psiaka,ale mam już ich za dużo :3

    OdpowiedzUsuń
  2. Śliczny pies, ze mną nie byłby jednak szczęśliwy. Lubię się dobrze wyspać ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ostatecznie zachowanie i los psa zależy od odpowiedzialności właściciela

    OdpowiedzUsuń
  4. Piękny piesek. Oby szybko znalazł dom.

    OdpowiedzUsuń
  5. O charakterze psa decyduje w głównej mierze człowiek. Wiadomo, są psy co lubią być głaskane jak i te, które nie lubią być, więc warto nie robić mu na złość. A jak psa od małego uczy się agresywności bądź się nad nim znęca, to trudno, aby taki pies był potulny i uroczy dla każdego...

    OdpowiedzUsuń
  6. Piękny piesek :) Ja nie uważam żeby jakaś rasa była groźna - niektóre rasy, moim zdaniem, są bardziej podatne na agresję i potrzebują bardziej zdecydowanego prowadzeni, ale to jaki będzie zależy od tego jak się wychowuje pieska.
    Znam bardzo agresywnego Labradora ( rasa uważana podobno za łagodną ), znam też Pitbulla pieszczocha, przyjaznego ludziom, który lubi dzieci i bawi się z kotem. :)

    OdpowiedzUsuń
  7. To czy pies jest groźny zależy tylko od właściela.
    Cudny piesek - oby szybko znalazł dom.

    OdpowiedzUsuń
  8. Nigdy nie widziałam takiej sytuacji, aby jakaś babcia krzycząc podbiegła do psa. xD Musiałoby to dziwnie (?) zabawnie wyglądać.
    Psów nie lubię, ale to co piszesz jest prawdą. Rasa rasą, ale wychowanie też robi swoje.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. do psa nie ale do człowieka idącego z psem już tak.... zdarzają się różne sytuacje... zaczepiają, a to głupoty gadają... bywa męczące

      Usuń
  9. Oby Balbina szybko znalazła nowy dom.

    OdpowiedzUsuń
  10. Jaka piękna! Trzymam kciuki za nowy dom :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Słodki piesek, najchętniej przygarnęłabym takie psiaki, ale nie mam możliwości :(

    OdpowiedzUsuń
  12. Mam nadzieję, że szybko znajdzie kochający dom :D

    OdpowiedzUsuń
  13. Jest śliczna. te psy to takie cielaczki z wyglądu, lubię jak wyglądają. Znałam psa - mieszańca amstaffa, nie był groźny.

    OdpowiedzUsuń
  14. Dużo zależy od właścicieli...

    OdpowiedzUsuń
  15. Ja jestem właścicielką cane corso, jest większa od tej uroczej suczki i wiem jedno z każdego pa nawet jamnika można zrobić mordercę jak i z tzw. groźnego psiaka potulnego cielaczka. Kwestią jest ułożenie psa i konsekwencja

    OdpowiedzUsuń
  16. Właśnie.. dużo zależy od właścicieli. Juz to u Ciebie pisałam.. ja czuję przed TTB respekt. Wiem, ze nie nadawałabym się na opiekuna dla tej rasy. Tylko bym wyrządziła psiakowi krzywdę. :( Ale trzymam kciki za wszystkie bezdomniaki... oby znalazły kochające domy!

    OdpowiedzUsuń
  17. Ludzie często winią rasę za pewne zachowania a prawda jest taka że to człowiek kreuje jego charakter, podobnie jest z dziećmi jeśli od małego wychowamy je dobrze i nie pozwolimy na złe towarzystwo to wyrośnie na dobrego człowieka.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. o to to to... człowiek wykreował rasę i to on kojarząc zwierzaki wpływa na ich cechy fizyczne i psychiczne a potem jako hodowca czy właściciel ma wpływ :)
      Porównanie bardzo trafne:) bo pies to takie dziecko

      Usuń
  18. Mam nadzieję, że znajdzie swój dom :)

    OdpowiedzUsuń
  19. ładny piesełek wygląda tak grzecznie:)

    OdpowiedzUsuń
  20. Pisząc takie posty na prawdę pomagasz, bo chociażby otwierasz ludziom oczy na pewne aspekty związane z tymi psiakami. Mi również takich piesków szkoda, ale wiem, że na chwilę obecną nie poradziłabym sobie z psiakiem i u mnie by się męczył (zbyt długo siedziałby sam w domu).
    U rodziców za to jest sunia i nie wyobrażam sobie jak niektórzy bywają nieodpowiedzialni. Pies to nie zabawka, to członek rodziny. Pozdrawiam. A sunia może i wyniszczona, ale piękna :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda taki zwłaszcza pies to odpowiedzialność, niestety i ja nie mogę sobie pozwolić na psa ;/
      Sunia będzie piękniejsza pod skrzydłami Fundacji

      Usuń
  21. Jest urocza i mam nadzieję, że znajdzie szczęśliwy dom :)

    OdpowiedzUsuń
  22. amazing post dear :)
    have a nice week :)
    kisses,
    Tijana

    https://www.instagram.com/tijamomcilovic/
    http://itsmetijana.blogspot.rs/

    OdpowiedzUsuń
  23. I think you really help to find a home...
    Cute dog...

    OdpowiedzUsuń
  24. Najwięcej zależy od podejścia właściciela i wychowania psiaka.
    Niech Balbinka szybko znajdzie dom!
    Pozdrawiam :) Megly (megly.pl)

    OdpowiedzUsuń
  25. moja siostra jest właścicielką amstafa. Jest to jeden z niewielu psów, które znam, który jest wyjątkowo spokojny :) wiele zależy od podejścia właściciela i wychowania bez agresji :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. co do relacji z innymi psami to ważna jest wczesna socjalizacja

      Usuń
  26. Nie prawdziwe informacje wyssane z palca, przekazane dalej krzywdzą zwierzęta i budują ich nieprawdziwą historię. A bo amstaf to na pewno zagryzie, a fretki to powinny jeść owoce stek bzdur, które krzywdzą zwierzęta. Ciesze się, że poruszyłaś ten temat i próbujesz pomóc znaleźć kochający dom dla Balbiny. Co do agresywności psów to wszystko zależy od ludzi jak ich wychowają i pokierują.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja spotkałam na swojej drodze kochane psiaki "agresywnych ras" do których oczywiście trzeba mieć rękę i takie słodkie kundelki które nie tylko inne psy ale też ludzi zębami traktują

      Usuń
  27. Nie ma groźnej rasy - to człowiek wpływa na dane zwierzę. Osobiście znam przypadki, gdzie nawet na pozór najpotulniejszy york jest bardzo agresywny. Wszystko zależy od tego ile czasu poświęcamy zwierzakowi, ile się z nim bawimy, jak go uczymy...

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję, miło mi że tu jesteś, proszę zostaw ślad po sobie, ale nie SPAMuj, komentarze: propozycje wspólnej obserwacji, łańcuszki, autoreklamę i teksty nie na temat usuwam. Ja szanuję Ciebie, więc proszę szanuj mnie, a odwiedzę Cię na pewno. Zwłaszcza jeśli masz g+ będzie mi łatwiej do Ciebie trafić gdy zostawisz adres bloga pod swoim komentarzem. Czasem mam zaległości, ale spokojnie, nadrabiam je:))
Bardzo mnie ucieszy gdy dołączysz do zacnego grona moich obserwatorów.
Życzę przyjemności!