czwartek, 26 października 2017

Truskawkowy Sorbet od Lanaline - świeca zapachowa - moja opinia

Jesień i zima... zwłaszcza chłodne wieczory  często osładzamy sobie przenosząc się w inną często blogową czy książkową rzeczywistość. Producenci bardzo dobrze wiedzą że lubimy płomień świeczki tlącej się czy to w tealighcie czy w świecy, stąd też spośród licznych opowiedzy chyba każdy znajdzie coś dla siebie.
Jedną z propozycji na naszym rynku jest Lanaline - nasza polska marka z Poznania. Pisałam tu  o świecy od Lanaline z wosku palmowego w wersji Kokosowa Wanilia.
Dziś inna propozycja budząca przyjemne skojarzenia mianowicie Truskawkowy sorbet:


Opis:

Ekskluzywna świeca zapachowa z naturalnego wosku sojowego, truskawkowy sorbet. Naturalny kolor wosku i białe naczynie. Zapach pysznych lodów truskawkowych. Świeca sojowa zapakowana w eleganckie czarne pudełko.

Skład świecy zapachowej: naturalny wosk sojowy, olejek zapachowy, bawełniany knot, blaszka mocująca knot do naczynia.

Wymiary: 9 cm × Ø 8 cm
Czas palenia ok. 60 godzin 

Jak używać naszych świec:
Przed zapaleniem świecy przytnij knot do długości około 5 mm, oderwij spopielony fragment knota.
Pal świecę 2,5-3h. Czas ten sprzyja równomiernemu jej spalaniu, efektywnemu uwalniania zapachu oraz pozwala uniknąć efektu tzw. tunela
Po wypalenie świecy i umyciu (wrzątek i płyn do mycia naczyń), naczynie można używać w dowolnym celu.
Ostrzeżenia
Nie zostawiaj nigdy świecy bez nadzoru.
Zawsze pal świecę w miejscu niedostępnym dla dzieci i zwierząt.
Stawiaj świecę na stabilnym odpornym na ciepło miejscu, pamiętaj szkło nagrzewa się podczas palenia.



Moja opinia:

Świecę dostajemy bardzo ładnie zapakowaną w kartonik, dzięki czemu mamy gotowy produkt który możemy komuś podarować.
Szklany słoiczek ma kształt zwężony ku środkowi co moim zdaniem przy nie dużym rozmiarze zapobiega tunelwaniu w pewnej części, ja zawsze robię kapturek z folii aluminiowej, dzięki temu temperatura na powierzchni jest wyrównana. Nierówna temperatura sprawia że wosk bliżej płomienia sie topi a ten od ścianek pozostaje w konsystencji stałej co tworzy tak zwane tunele, dla tego warto zadbać o to by optymalnie wykorzystać produkt.
Ja przed pierwszym użyciem musiałam przyciąć nieco zbyt długi knot. W wersji waniliowo kokosowej  knot był optymalnie krótki za co pochwaliłam producenta. Tu knot trzeba było przyciąć. Przycinać knot warto by świeca nie kopciła:)
Truskawkowy sorbet od Lanaline to miły towarzysz przywodzący na myśl truskawkowy smakołyk: owocowo słodki ale nie przesadnie: wyważony optymalny i przyjemny. Zapach jest nienachalny, raczej delikatny, choć wyczuwalny i cieszy, chętnie wypróbuję inne wersje świec od Lanaline:)
Cena to 55 pln.
Za możliwość przetestowania dziękuję



68 komentarzy:

  1. Jak na świece to droga ale wygląda pięknie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. prawda, ale na prezent fajna, wygląda tak reprezentatywne:)

      Usuń
  2. Myślę, że zapach by mi się spodobał.

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo fajna opcja na prezent. :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Od dawna mam ochotę na jakąś świecę z ich kolekcji :)

    OdpowiedzUsuń
  5. uwielbiam zapachowe świece <3

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie miałam takich świec, ale zapach wiem, że by mi przypadł do gustu. Cena już znacznie mniej...

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie miałam jeszcze nic z tej marki, chętnie powąchałabym tę truskaweczkę ;-)

    OdpowiedzUsuń
  8. Piekna ta swieca, u mnie obecnie rowniez goszcza slodko-owocowe zapachy :D

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie miałam jeszcze świec tej marki ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Uwielbiam świece, szczególnie w jesienne wieczory ;) Ta wygląda bardzo ładnie.

    OdpowiedzUsuń
  11. Takich świec jeszcze nie paliłam, może sie skuszę.

    OdpowiedzUsuń
  12. Świetna, nie długa, ale wartościowa recenzja - swoją drogą umiejętność zrecenzowania świecy, to już sztuka :) Dla mnie niestety za droga, ale wyobraziłam sobie jej zapach :)

    OdpowiedzUsuń
  13. bardzo lubię Lanaline , mam świecę w czarnym szkle

    OdpowiedzUsuń
  14. Brawo za naturalne składniki. Może te z marketu są tańsze, ale co wypalamy w powietrze w naszym domu to już tylko producent wie;/
    Chyba się skuszę, są idealne na prezent!

    OdpowiedzUsuń
  15. Świeca prosta i elegancka ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Uwielbiam takie świece bo wprowadzają niesamowity klimat w mieszkaniu. Zazwyczaj kupuję jednak Yankee bo ich zapachy są nieziemskie

    OdpowiedzUsuń
  17. Nieczęsto. Dla mnie świece zapachowe to spalanie pieniędzy. ;)
    Myślałam, ze będziesz pisała o sorbecie, a tutaj bam... recenzja świeczki. Wolę wyszukane zapachy i może coś kupie na Święta.

    OdpowiedzUsuń
  18. Raczej nie kupuję świec zapachowych, ale truskawkowy sorbet brzmi bardzo kusząco :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Nie znałam tej marki świec - fajnie, że dobrze oceniasz truskawkowy zapach - rzadko się tak zdarza, często producenci robią z truskawki mega chemiczną woń ;]

    OdpowiedzUsuń
  20. Ech truskawki truskawaki , lato w pełni tak mi się kojarzą, aż tutaj zapachniało od tej świecy :-)

    OdpowiedzUsuń
  21. Nigdy nie skracam knotów świec, ale może faktycznie warto to robić :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to ważne dla optymalnego wykorzystania świecy i cieszenia się jej zapachem :)

      Usuń
  22. chyba by mi się spodobał :D mam na myśli zapach <3

    OdpowiedzUsuń
  23. Świeca wygląda ładnie i na pewno ładnie pachnie:)

    OdpowiedzUsuń
  24. Chyba zapach takich słodkich truskawek nie dla mnie. Ale faktycznie fajny pomysł na prezent :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Truskaweczka mogłaby mi się spodobać :)

    OdpowiedzUsuń
  26. uwielbiam wszystko co truskowakowe

    http://nouw.com/skucinska

    OdpowiedzUsuń
  27. Czuję, że mogłabym polubić te zapach ;)

    OdpowiedzUsuń
  28. Jak ja uwielbiam zapachowe świece <3
    Moje musthave na wiosnę, lato, jesień i zimę!
    Pozdrawiam!

    kawa-z-mlekiem-pl.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  29. Ciekawa jestem jak pachnie. ;-)

    OdpowiedzUsuń

Cieszy mnie że tu jesteś, proszę zostaw ślad po sobie. Wspólnie dbamy o miłą atmosferę tutaj i szanujemy sie wzajemnie, dla tego nie pisz wielkimi literami, nie SPAMuj, nie zostawiaj linków do siebie. Nasze zdania mogą się różnić, ale zachowujemy kulturę i dobry smak.
Komentarze: propozycje wspólnej obserwacji, łańcuszki, autoreklamę (z linkami) i teksty nie na temat usuwam. Ja szanuję Ciebie, więc proszę szanuj mnie, a odwiedzę Cię gdy tylko będę mogła.
Bardzo mnie ucieszy gdy dołączysz do zacnego grona moich obserwatorów.
Życzę przyjemności!