Obserwatorzy

czwartek, 15 lutego 2018

Bolek:)

Ślicznie dziękuję za każde miłe słowo pod wczorajszym wpisem... dostaję naprawdę mnóstwo pozytywnych gestów ze strony innych ludzi tu gdzie jestem, ale więcej już nie długo:)
Blog mój ma misje o której nie zapominam, oj nie! Warto pomagać... może widok deficytów nie jest miły to uważam że to co dobrego robimy gdzieś wraca, podobnie jest w drugą stronę:)
No to zaczynamy  od opisu z  którego wynika że psiak naprawdę fajny jest:) ten psi dziadek:

"Bolek to ok. 10-12 letni pies w typie amstaffa. Trafił do schroniska w Białymstoku po śmierci swojego opiekuna. Z początkiem stycznia przejęliśmy go pod skrzydła Fundacji AST, dzięki pomocy Agnieszki, która ofiarowała mu DT. Bolek był świetnym wyborem dla Agi, która początkowo chciała młodego psiaka, a dziś jest zakochana w oazie spokoju Bolku. Bolek bez problemu odnalazł się w stolicy. Nie straszny mu gwar, harmider, ludzie spacerujący ulicą, czy psiaki spacerujące po chodnikach. Obecnie mieszka w małym mieszkaniu w wieżowcu, jeździ windą, codziennie zostaje sam w domu, nie sprawiając kłopotów. Bolo jest bardzo komunikującym się psem, widać że szybko się przywiązuje i szuka wsparcia i wskazówek ze strony przewodnika. To typ psa, który potrzebuje człowieka. Im czytelniejsze komunikaty ze strony opiekuna, tym Bolkowi jest łatwiej. Bolo pomimo wieku jest w fajnej kondycji, półtoragodzinny spacer nie jest dla niego kłopotem. Na spacerach nie zwraca uwagi na psy, ładnie je omija. Na koty nie jest sprawdzony. Przed Bolkiem wszystkie badania - krew, USG, badanie serca celem przygotowania do kastracji."



w typie amstaffa, wiek 10-12 lat
Wygląd: rudy, w duże białe znaczenia.
Charakter: spokojny, łagodny, wychowany. 
Zdrowie: w trakcie diagnostyki
Miejsce pobytu: dom tymczasowy, Warszawa
Kontakt w sprawie adopcji: tel.: 0501 797 018, mail: adopcjebullowatych@wp.pl
Wirtualny Opiekun: brak

26 komentarzy:

  1. Jest śliczny. Oby mógł godnie przeżyć starość.

    OdpowiedzUsuń
  2. I jaki uśmiechnięty:D
    pozdrawiam serdecznie z nad filiżanki kawy:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Oby wszystko potoczyło się dla niego jak najlepiej... piękny jest :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ale radosny psiak mam nadzieję że szybko znajdzie dobrego opiekuna :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Jaki on jest uroczy... I taki pocieszny z pyszczka...

    OdpowiedzUsuń
  6. Trzymam kciuki! Jako właścicielka dwóch kotek, to nie dam rady, chociaż bardzo bym chciała takiego psiaka..

    OdpowiedzUsuń
  7. Bez swojego zwierzątka nie wiem czy byłabym tak szczęśliwa na co dzień!

    OdpowiedzUsuń
  8. Jak uwielbiam psy, tak amstaffów nigdy nie akceptowałam. I ja wiem, ze potrafią kochać itd.. ale jednak ten pies ma w swojej naturze agresję i walkę. Jest tyle przypadków, gdzie amstaff od małego wychowywany i przyjazny ale jak coś mu strzeliło tak pogryzł własnego właściciela.. i nie mówię, że inne psy tak nie mają ale o tych najwięcej się słyszy :x

    OdpowiedzUsuń
  9. Looks really interesting! As usual great post)

    OdpowiedzUsuń
  10. Cudny jest! Mam nadzieję że znajdzie stały dom. miłego dnia:*

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję, miło mi że tu jesteś, proszę zostaw ślad po sobie, ale nie SPAMuj, komentarze: propozycje wspólnej obserwacji, łańcuszki, autoreklamę i teksty nie na temat usuwam. Ja szanuję Ciebie, więc proszę szanuj mnie, a odwiedzę Cię na pewno. Zwłaszcza jeśli masz g+ będzie mi łatwiej do Ciebie trafić gdy zostawisz adres bloga pod swoim komentarzem. Czasem mam zaległości, ale spokojnie, nadrabiam je:))
Bardzo mnie ucieszy gdy dołączysz do zacnego grona moich obserwatorów.
Życzę przyjemności!