piątek, 16 lutego 2018

Najlepszy prezent urodzinowy ever!

Najlepszy prezent urodzinowy ever! Są podróże małe i te duże, spontaniczne, marzeń, pragnień zachcianek i planowane:) Ten wyjazd ma z każdego z wcześniej wymienionych po trochu...
Gdy człowiek chce i sie zaprze a i wiaterek szczęścia zawieje to człowiek i da radę, czasem;)
Podróż do Buska Zdroju to bardzo osobista dla mnei sprawa wypływająca z potrzeby wnętrza mojego... 
Przez wiele lat słowo "uzdrowisko" czy "sanatorium" kojarzyło mi się z dużo wcześniej urodzonymi ode mnie osobami, istotnie jak jestem tutaj i rozglądam się w około to widzę osoby w wieku około emerytalnym, no chyba że są to pracownicy...
Wróćmy do wyjazdu... najpierw były różne myśli i emocje, potem pojawiły się zachcianki... w końcu zdałam sobie sprawę że tak naprawdę to muszę odwiedzić Busko ponownie! Pojawił się plan, odrobina szczęścia i jestem:) 
Na stronie Uzdrowiska bywam często i wypatrzyłam rabat 15%! zarezerwowałam potem kupiłam bilety a powiadam Ci że łatwo tu dojechać nie jest, łatwiej jak ktoś ma auto, ja nie mam.
Bilet na PKP Intercity to koszt około 200 pln. Bla bla Car... no szczęścia nie mam bo w moim terminie nikt nie jechał ale kierowcy wyceniają miejsce w swoim aucie na około 60 pln a i też nie każdy do samego celu mojej podróży jedzie. Zdecydowałam się na Polskiego busa i z wyprzedzeniem za podróż zapłaciłam 22pln. czyli w dwie strony 44. Jedzie sie około 8 godzin i przeważnie jest u kresu kursu wcześniej, mimo że mój bus odjechał ok 20 minut później.
W Katowicach byłam, spotkałam się ze znajomymi, ciacho zjadłam upominkami sie wymieniliśmy, miło bardzo:)
Z Katowic jest bus, Mat Bus i jedzie 3,5 godziny kosztuje ok 35 pln, a na powrót jak bym wcześniej kupiła to zapłaciłabym 26 a żem gapa i wyjeżdżać mi sie nie chce to teraz 29 + opłata transakcyjna to bilet do Katowic wyniósł mnie 32,99 to wyszło ale i tak taniej 2pln:)

Gdy przyjechałam zdolniacha (bo to powtórna, druga już wizyta w tym miejscu) trafić nie mogłam ale w końcu dotarłam, wchodzę idę na recepcje melduję się jest kluczyk dostaję i idę przejęta... nie wierząc w to co widzę: naprawdę sie udało!
Banan na buzi i pomykam korytarzami... fruwam... przypominając sobie...
Jak już nieco ochłonęłam poszłam się zameldować u pielęgniarki opieka pielęgniarska czynna całą dobę, Panie przemiłe, grzeczne gotowe i chętne do pomocy:) ankietka do wypełnienia a rano wizyta lekarska, z badaniami: ob, mocz, morfologia, prześwietlenie klatki piersiowej... Pani doktor miła... ale na część zabiegów sie u mnie nie zgodziła....bo jak sie okazało mam za wysokie ciśnienie... dla tego miałam zadanie: przychodzić do pielęgniarki na pomiary, nawet tabletkę dostałam, a co sie okazało? Emocje opadły więc i moje ciśnienie do norm powróciło;) Jak to jedna z dokonujących pomiaru skomentowała: "książkowe" no!
Oto Marconi, i jak tu sie nie cieszyć z takiego piknego miejsca:



Liczący ponad 200 lat obiekt projektu włoskiego pochodzenia Henryka Marconiego od 1836 roku służy kuracjuszom którzy mieszkają tu w 1,2 i więcej osobowych pokojach, są i apartamenty. Mnie sie udało dostać pokój dwu osobowy gdzie jestem sama, i z tego cieszę się prze ogromnie! Ale o tym za chwilkę:)


Marconi za dnia:


No nieco później:


W środku:


W tle sala koncertowa znana Wam z moich wpisów Filiżanka Kulturalnie:)


No i łóżeczko moje, duża butelka Buskowianki, radyjko, czajnik szklanki, filiżanki, telefon:


Stolik, foteliki, stolik z telewizorem, ale ja nie oglądam tv dobrze że jest wi-fi które działa dobrze, w pokoju. Zasięg jeśli chodzi o rozmowy telefoniczne to z tym bywa różnie:)
Łazienka:



U Pani doktor ustalane są zabiegi, na dowód tego otrzymuje sie kartę zabiegową i tego samego dnia mam zabiegi już od razu:) oto moja lista:


O samych zabiegach może innym razem by nie przedłużać. Oto wanna do masażu podwodnego, w stroju kąpielowym wchodzę do wanny i Pani fizjoterapeutka wodą pood ciśnieniem mnie masuje. Dowiedziałam się że jestem wyjątkowo wrażliwa. Nigdy tak o sobie nie myślałam, choć przyznam że nie lubię zbyt mocnego odczucia fizycznego ze tak to ujmę. Zabieg przyjemny dla wielu jednak gdy ciśnienie jest zbyt wysokie to powoduje ból. Każdy jest inny dla tego warto dobrać optymalny stopień.


Spacerki, ah spacerki... - trzeba chyba więcej pofocić:)


 Ale Oriony wiem gdzie są i to najważniejsze:) uwielbiam te sprowadzane ze Słowacji czekolady, niestety nigdzie ich stacjonarnie nie uświadczyłam... tylko w jednym sklepie do którego znajdę drogę szybko;))


Ciastka , desery są ale owoce czasem dokupuje sobie bo tu troszkę mało tego, a szkoda:)


Jedzonko bardzo dobre, śniadanie w formie szwedzkiego stołu zawsze sałatki, wędliny, sery, coś na ciepło... kawa, herbata... a oto moje przykładowe śniadanie:


No i tak.... mam co chciałam, dzień urodzin moich dniem najlepszym jaki mogłam sobie wymarzyć: sama kupiłam i sama korzystam, chłonę, nadrabiam i sie mega cieszę wszystkim: widokiem piękna tego miejsca, miłymi, przemiłymi ludźmi... Panie pokojowe, recepcja, pielęgniarki, fizjoterapeutki... naprawdę nigdy nie czułam się tak zaopiekowana z każdej strony! To naprawdę wzruszające....
Ok 21 jest obchód i pielęgniarka pyta czy wszystko dobrze, a jak nie było mnie w pokoju to na drzwiach znalazłam karteczkę:



Nawet całkiem fajne osoby towarzyszą mi przy stoliku, co prawda nieco monotematyczne ale i tak można sie nieco dowiedzieć:) Niesamowite że ja nie mam tu na co narzekać... no może po za warunkami jakie panują w miejscu gdzie jest zawijanie borowinowe... ludzie świata.... że tak obskurne pomieszczenie funkcjonuje... wszystko ładnie wygląda a ta część jest odpychająca wyjątkowo... okropieństwo:odrapane ściany, nie remontowane od dziesięcioleci...wstyd normalnie! Bo co to za filozofia kafelki położyć i już wygląda inaczej! Marconiego rozbudowują pod część noclegową i niestety mają zniknąć już zabiegi, na które można iść łącznikiem bez wychodzenia na zewnątrz.
 Druga sprawa to to że nie przyjechałabym na dłużej skoro tu tak fajnie, ale to może powód by odwiedzić to miejsce ponownie? Z pewnością na dłużej by na przykład skorzystać z oferty minibiura podróży oferujacych wycieczki po okolicy: Sandomierz, Szydłów, Tarnów, Bochnia, Łańcut, ja chętnie wybrałabym się do Wieliczki, ale to może innym razem:)
Pozdrawiam:*

86 komentarzy:

  1. Świetny prezent sobie zafundowałaś :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetna relacja, chętnie bym sie tam wybrała :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Też bym chciała :P szczególnie wannę z masazem. Ja mam zawsze wysokie ciśnienie :D

    OdpowiedzUsuń
  4. I super. Odpoczywaj. To Twój czas.

    OdpowiedzUsuń
  5. genialny pomysł na prezent^^ myślę, że rozważę taką propzycję na swoje urodziny tym bardziej, ze nie byłam w tym rejonie:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Wspaniale!!! Tak się cieszę, ze wypoczywasz! Odżyjesz, wyciszysz się! Cudownie!!

    pees. ta czekolada.. Kochana ona jest PRZEBOSKA!!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. orion super jest:) a miejsce naprawdę wspaniałe z zabiegami koniecznie, tam woda i powietrze super <3

      Usuń
  7. Toż to prawdziwe szaleństwo! Nabierz sił, odpocznij...tak...zazdroszczę trochę;)))
    pozdrawiam serdecznie z nad filiżanki kawy:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Cudownie, że tak miło spędzasz czas i wypoczywasz ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Świetny wypad :) Cieszę się, że świetnie się bawiłaś :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Świetny prezent sobie zafundowałaś :-)
    Też by mi się wszystko podobało.
    Wszystkiego najlepszego z okazji urodzin :-)

    OdpowiedzUsuń
  11. Super prezent urodzinowy :))
    Wszystkiego najlepszego, Filiżanko i przyjemnego pobytu :))

    OdpowiedzUsuń
  12. Bardzo fajna wyprawa, udanego pobytu!

    OdpowiedzUsuń
  13. Na prawdę pięknie! Ja też najbardziej kocham właśnie takie prezenty - wspólne chwile...

    OdpowiedzUsuń
  14. Bardzo ciekawy prezent urodzinowy
    Też bym się cieszyła.
    Pozdrowionka serdeczne :) Megly (megly.pl)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) masz nie daleko, przy stoliku siedziałam z Panią z Twojego miasta:)

      Usuń
  15. Plany do Wieliczki masz? Fajnie, w sumie nie daleko od mojego miejsca zamieszkania:) Mogłybyśmy się poznać:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. planuję i dotrzeć nie mogę:) wiem że z Buska są wycieczki miedzy innymi do Wieliczki, chciałabym zobaczyć tą kopalnie, może kiedyś tam dotrę:)

      Usuń
  16. Dobrze, że jesteś zadowolona. Prezent udany sobie zrobiłaś :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Nawet w zimowej scenerii wygląda pięknie :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Ale prezencik :)
    A wszystko tam wygląda tak luksusowo :)
    Najważniejsze, że dobrze o Ciebie dbają, a Ty możesz w końcu wypocząć :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Przejrzałam ich ofertę w internecie. Dość sporo zabiegów, dla każdego można znaleźć to co mu odpowiada. Wydaje mi się, ze lepiej jest zarezerwować dłuższy pobyt (jak oczywiście czas na to pozwala), bo cześć z tych zabiegów daje efekt np. po tygodniu. Zwłaszcza te elektroterapie (choć jest to przeznaczone raczej dla ludzi z problemami kostno-stawowymi).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. czas i finanse nie ukrywam że 990 za ten nie cały tydzień to dość sporo, jasne za taki pobyt z zabiegami opieką w takim miejscu to nie dużo, ale jak finanse pozwolą i czas to postaram się tam zawitać ponownie. CZuje sie naprawdę wspaniale po tym dość krótkim pobycie

      Usuń
  20. Wspaniały wyjazd, najlepsze prezenty robimy sobie sami;)

    OdpowiedzUsuń
  21. Ja czekam na sanatorium. I po Twojej relacji wiem, że jesli dostanę Busko, to się ucieszę. :)
    Polski Bus jest naprawdę fajny. Ja niestety ostatnio okazałam się gapą i kliknełam nie w tę opcję, która chciałam. Dobrze, że się zorientowałam prawie od razu, a nie w autobusie. Który by mnie nie zabrał. ;p Ale 4zł za zmianę rezerwacji musiałam wybulić. ;p;p;p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. w Busku jest więcej obiektów, życzę Ci najlepszego z możliwych

      Usuń
  22. Bardzo fajny prezent sobie kupiłaś :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Super, że spełniłaś swoje marzenie ;)) Ja byłam w kilku uzdrowiskach, ale tylko na wycieczkach :) Szczególnie cenię sobie Szczawno Zdrój i Kudowę Zdrój ;)

    OdpowiedzUsuń
  24. Fajnie tak od czasu do czasu zrobić sobie prezent, przecież każdy sam najlepiej wie, czego chce :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jechałam z taką Panią której znajomi złożyli sie na pobyt - super pomysł

      Usuń
  25. Masaże to zawsze dobry prezent :)
    Z chęcią spróbowałabym tych czekolad :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Wspaniała wyprawa. W Buski w szpitalu często bywałam w dzieciństwie. I nawet czasami marzę, aby powrócić w tamte rejony. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  27. Musiało być świetnie :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Super, że wyjazd się udał i czujesz się spełniona :D
    Wanna do masażu podwodnego przywołała nam wspomnienia (robiłyśmy takie masaże ;)

    OdpowiedzUsuń
  29. Z Twojej relacji brzmi, że to super miejsce ;)

    OdpowiedzUsuń
  30. Super prezent sobie zrobiłaś😀 urodziny w takiej scenerii musiały być bardzo.udane😀

    OdpowiedzUsuń
  31. Masaże to zawsze świetny pomysł na prezent, ja niedawno dostałam również w prezencie pakiet masaży z różnymi zabiegami od męża, tak dla relaksu, a mąż w tym czasie opiekował się dziećmi, gdzie ja leżałam i rozkoszowałam się przede wszystkim ciszą!;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wspaniały prezent - taki mąż to skarb

      Usuń
    2. Oj tak, wspaniały prezent i wspaniały mąż.. Twój prezent jest również wspaniały i wyjątkowy.;-)
      Pozdrawiam,

      Usuń
  32. Aż mi się zachciało takiego prezentu :P

    OdpowiedzUsuń
  33. My też zaczęliśmy praktykować podróżnicze prezenty. W tym roku padło na Berlin i Transylwanię!

    OdpowiedzUsuń
  34. Naprawdę piękny prezent! Takie są najcenniejsze. :-)

    OdpowiedzUsuń

Cieszy mnie że tu jesteś, proszę zostaw ślad po sobie. Wspólnie dbamy o miłą atmosferę tutaj i szanujemy sie wzajemnie, dla tego nie pisz wielkimi literami, nie SPAMuj, nie zostawiaj linków do siebie. Nasze zdania mogą się różnić, ale zachowujemy kulturę i dobry smak.
Komentarze: propozycje wspólnej obserwacji, łańcuszki, autoreklamę (z linkami) i teksty nie na temat usuwam. Ja szanuję Ciebie, więc proszę szanuj mnie, a odwiedzę Cię gdy tylko będę mogła.
Bardzo mnie ucieszy gdy dołączysz do zacnego grona moich obserwatorów.
Życzę przyjemności!