Obserwatorzy

wtorek, 15 maja 2018

Moje nowości + minirecenzja maseczki Bielenda HYDRA CARE Nawilżająca maseczka PEEL-OFF Kokos & Aloes


Siemka Kochane! 
Co tam słychać? Dzisiaj będzie post dość obszerny, sporo różnych rzeczy tutaj zawrę oczywiście będą nowości ale też porada techniczna: tworzenie kopii zapasowej i ustawienia fabryczne. Dlaczego  warto to robić czasami o tym w dalszej części.
Będzie też mini recenzja maseczki jak się sprawdziła to chyba w ostatniej części:) 
Zapraszam:) 


Radość moja wielka bo wczoraj odebrałam mój telefon, zaprawdę powiadam Ci że nie spodziewałam się tego że tak ucieszy mnie mój telefon. Zastępczy telefon to rzecz lepsza od bycia bez telefonu ale emocje jakie potrafi wywołać są tak duże że z trudem powstrzymałam się od ciśnięcia nim o ziemię.... rozumiem że lepiej mieć cokolwiek niż nie mieć ale ten zastępczy to czasem bliżej tego braku, pogłębiał tęsknotę za moim telefonem. Dobra bateria to podstawa, ładowanie co kilka dni to wygoda a ja rozmowna dziewczyna, z internetu korzystam...
Niestety obsługa salonu sieci komórkowej w której mam telefon nie dba o pewne kluczowe jak dla mnie sprawy, nie wymagają one szczególnego zachodu a są ważne:
- ładowanie telefonu... rozładowany telefon to jak brak telefonu, rozumiem że nie są najnowszymi modelami, rozumiem zużycie ich ale naładowanie....
- nie wiem czy nie jest ważniejszą sprawą: wylogowywanie sie z aplikacji, usuwanie zdjęć prywatnych.... ja to ja ale coś ktoś... nie wiesz w czyje ręce trafi właśnie Twój telefon i co kto może zrobić z tym co znajdzie. Nie, obsługa nie dba o to a nie raz miałam zastępczy telefon. Sytuacje można rozwiązać łatwo bardzo:
Przed oddaniem telefonu do serwisu warto zrobić kopie zapasową na karcie, jest to proste bardzo, w Androidzie:
- wchodzisz w aplikacje
- klikasz backup
- kopia zapasowa.

lub

Ustawienia -> kopia i kasowanie danych -> utwórz kopię zapasową 

W zależności od pojemności;)  czas tworzenia kopii potrwa trochę u mnie to chyba godzina była zdjęcia, kontakty, smsy....)
W telefonie zastępczym można rozpakować swoje rzeczy i czuć sie jak "u siebie", no prawie... bo grat rządzi sie swoimi prawami ;/
Przed oddaniem telefonu do serwisu warto usunąć z niego swoje rzeczy, skoro obsługa tego nie zrobi to warto zadbać o swoje więc najprościej i najskuteczniej zrobić to poprzez ustawienie ustawień fabrycznych i znowu nie jest to trudne ale potrwa "chwilkę"

Ustawienia -> kopia i kasowanie danych -> ustawienia fabryczne -> resetuj telefon

Warto dbać o bezpieczeństwo:)

Teraz nowości moje, spontanicznie zawitałam do Super Pharm skuszona szalonym piątkiem -20% i ubytkami w saszetkach moich


Bielenda - maseczka peel - off - kokos & aloes - recenzja poniżej:)
Bielenda  recenzja podlinkowana: maska nawilżająca w hydroplastycznym płacie. Dodać dzis mogę że próbowali ulepszyć kształt płachty a wyszło że pogorszyli sprawę...
Kupiłam też dwa takie smakołyki słodkie ale wiadomo co sie z nimi stało, po wyjściu ze sklepu:) Akurat tak wyszło że zaoszczędziłam taką sumkę na zakupach że wyrównało się łakociami;)



Zakładki do książek dwie z Aliexpress szły trzy miesiące ale warto było czekać. Z tego co pamiętam za obie 6 złotych wyszło...


Kupiłam go wcześniej bo potrzebowałam a jedna rzecz to trochę za mało na osobny wpis;) no i tak w ostatnim momencie przypomniałam sobie o nim wiec jest na osobnym zdjęciu. Przyzwyczajona jestem do kulek z Avonu ale nie chciało mi się szukać kontaktu więc  przyznam że nie wiedziałam na co sie zdecydować... nie chcąc przepłacić wybrałam to co w promocji czyli kulkę Nivea. Zaskoczył mnie zapach: myślałam że będzie typowy dla marki a tu miłe zaskoczenie. Działanie jak na razie też spoko:)

Podziękowanie dla Martyny z bloga


za słodycze, które jak wiadomo umiliły mi czas <3

Oraz

Peeling kawitacyjny

 Skin Cleaner KD-8022A


Dziękuję ślicznie <3 <3 <3

A Teraz minirecenzja maseczki peel off. Jak wiecie w tej materii ulubieniec od lat jest jeden:  Kaufland Care - maseczka peel off tak... tania, dobra więc ani przez myśl by mi nie przeszlo szukać zastępstwa gdyby nie....fakt że nie zawsze mam po drodze do do tego sklepu ale to nie taki problem bo robiłam zapas;)
Gorzej z kapryśnością w kwestii dostępności... a to wycofywali, a to raz jest raz nie, a to akurat nie było... ja dziękuję... wczoraj skusiłam się na:

HYDRA CARE Nawilżająca maseczka PEEL-OFF Kokos & Aloes
(opakowanie po pierwszym użyciu, nie planowałam pisać opinii o tym produkcie) 


Producent obiecuje:

Maseczka typu PEEL-OFF, przeznaczona do pielęgnacji cery suchej i odwodnionej. Zawiera niezwykle efektywne połączenie skutecznych składników pielęgnujących, wspomagający rewitalizację, odświeżenie i nawilżenie skóry. Maseczka razem z pozostałymi kosmetykami z linii HYDRA CARE w przyjazny i przyjemny sposób dba o cerę suchą i odwodnioną. Pojemność: 2 x 5 g

Działanie

Wiodącym składnikiem maseczki jest WODA KOKOSOWA, pełniąca funkcję naturalnego izotoniku, dostarczającego skórze suchej i odwodnionej wielu cennych minerałów i witamin, takich jak: potasmagnezwapńżelazo, mangan, cynk i witaminy z grupy BSOK Z LIŚCI ALOESU z kolei łagodzi, nawilża, wzmacnia i wygładza naskórek, a KWAS HIALURONOWY wiąże wodę w naskórku i odpowiada za właściwy poziom nawilżenia. Działanie mgiełki wspomaga TREHALOZA – naturalny „strażnik”, ograniczający migrację wody z naskórka.
Maseczka to idealny sposób na odświeżenie i nawilżenie naskórka. Wyjątkowo wygodna w użyciu FORMUŁA PEEL-OFF nie obciąża skóry, świetnie się rozprowadza, szybko zastyga, tworząc przezroczystą powłokę w kolorze zielonej herbaty, łatwą do ściągnięcia, dającą wizualną poprawę wyglądu naskórka, przy jednoczesnym uczuciu nawilżenia i odświeżenia. Po usunięciu maseczki odkryjesz prawdziwie piękną cerę. Maseczka usuwa bowiem zanieczyszczenia skóry i martwe komórki, oczyszcza pory, wygładza, odświeża. Nie brudzi rąk, a jej zdejmowanie jest bardzo proste i nie pozostawia na skórze resztek kosmetyku.

Efekt

Idealnie gładki, odświeżony i nawilżony naskórek, skóra miękka i aksamitnie gładka.

Stosowanie

2 razy w tygodniu maseczkę nałożyć na oczyszczoną skórę twarzy. Omijać okolice oczu i ust. Pozostawić na 15 minut lub do całkowitego wyschnięcia. Ściągnąć w jednym kawałku. Pozostałość zmyć ciepłą wodą. Następnie stonizować cerę Mgiełką HYDRA CARE i zaaplikować krem z tej linii.



Moja Opinia:

Maskę dostajemy w saszetce o modnej grafice przyjemnej dla oka. Od oczyszczajacej maski nie oczekuje nie wiadomo jakiego nawilżania, ma robić swoje czyli oczyszczać a jak sie maska sprawdziła o tym za chwilę.
Maska na ładny lazurowy kolor naprawdę wizualnie przyjemna, niestety dość rzadka jest z przyczepnością nie miałam problemów na szczęście. Producent przydziadził (uwielbiam to słowo i mam ubaw z tego wyrazu, masz czasem tak że wyraz Cię śmieszy? ja mam kilka).
Wracając do tematu ilościowo produktu jest w części saszetki za mało jak dla mnie by zaaplikować część saszetki na raz. Za to drugiej części nie opłaca mi sie zaczynać no i takie to niemiłe zaskoczenie.
Ściąganie: o jednym ruchu to zapomnij! Maska odrywa sie w częściach zostają nieestetyczne fragmenty które trzeba usuwać osobno co zajmuje czas. Nie! Nie jest to moja ulubienica z Kauflandu ;/ w dodatku za cenę Bielendy 4,99 mam dwie i pół mojej ulubionej, no może w mniej przyjemnym graficznie opakowaniu ale jak wiadomo najważneijsze jest wnętrze i prawda o nim a tu naprawdę nie warto sięgać ;/
Ładna miska jeść nie daje - głosi ludowa mądrość znajdująca odzwierciedlenie w moich doświadczeniach z tą maską. Nie liczyłam na szczególne nawilżenie i go nie znalazłam więc zawiedziona nie jestem. Czy jest tragicznie: nie jest bo buzia gładsza ale nie jest to to co w Kaflandowej o gorszym składzie bez cudów niewidów... jasne mamy tu kwas hialuronowy w składzie, jest woda kokosowa, aloes jest... no są i trzeba płacić za to - jak dla mnie nie warto! Wolę Kauflandową maskę tanią a zaoszczędzony pieniądz przeznaczyć na dalszy etap pielęgnacyjny: lepsze nawilżenie, odżywienie...
Za maskę zapłaciłam około 4 pln normalnie kosztuje 4,99. Nie kupię ponownie napewno! Drugą część zużyję ale nie polecam.
Miał ktoś tą saszetkę?

Miłego dnia:*

66 komentarzy:

  1. Nie miałam i raczej nie skorzystam.

    OdpowiedzUsuń
  2. Ładne zakładki jednak słyszałam, ze niszczą książki ;/

    Kosmetyku nie mialam - nie używam takich ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Chyba nigdy nie miałam rozładowanego telefonu XD

    OdpowiedzUsuń
  4. Tej nie miałam i raczej się nie skuszę :-) Ale jak będę w Kauflandzie to poszukam tych, o których piszesz :-)

    OdpowiedzUsuń
  5. Deser lodowy na zdjęciu głównym wymiata!

    OdpowiedzUsuń
  6. Od dłuższego czasu przymierzam się do zakupu takiego urządzenia :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Great post...
    Have a nice day.

    OdpowiedzUsuń
  8. Ciekawe propozycje, lubię takie zakupowe relacje.

    OdpowiedzUsuń
  9. Zakładki całkiem fajne ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Najgorzej jak uszkodzenia jest takie, że przed oddaniem do naprawy już nic nie możesz skopiować, zabezpieczyć, usunąć, wylogować itd.
    Szkoda, że maseczka się nie sprawdziła, zawsze miałam duże uznanie dla Bielendy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no to sytuacja trudna...
      A mi część produktów fajnie sie sprawdzała a część nie

      Usuń
  11. Maseczki z Bielendy słabo się u mnie spisują ;/

    OdpowiedzUsuń
  12. Kurcze lubię maseczki z Bielendy...szkoda że się u Ciebie nie sprawdziła ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Oj uwielbiam maseczki Bielendy! Ta nawilżająca strasznie mnie zachwyciła i z pewnościa wróce do niej, zwłaszcza po opalaniu! Nigdy nie sądziłam, że Kaufland ma swoje kosmetyki firmowe! Jeśli znajdę jakiś w pobliżu, to spróbuję przetestować tą maskę co polecasz, ale generalnie mi akurat Bielendy bardzo odpowiadają i nie przeszkadza mi ich cena ;-)

    OdpowiedzUsuń
  14. A ja powiadam tylko- cóż za piękne zakładki do książek!! ♥

    OdpowiedzUsuń
  15. Muszę sobie zafundować peeling kawitacyjny.

    OdpowiedzUsuń
  16. Zakładki ciekawie wyglądają, ale nie używałabym ich na pożyczonych książkach, z obawy przed podarciem.

    OdpowiedzUsuń
  17. Ooo a ja generalnie lubię Bielendę skoro nie polecasz nie kupię tej maski 😄

    OdpowiedzUsuń
  18. As usual looks interesting! Thanks a lot for sharing)

    OdpowiedzUsuń
  19. Niestety z Bielendą nie do końca się lubię :-( Zakładki bardzo ciekawie, więc muszę sobie je zamówić

    OdpowiedzUsuń
  20. Zakładki czadowe! Chyba też sobie takie zamówię :) A maseczki raczej rzadko stosuję. Ale może kiedyś po taką sięgnę ;)

    OdpowiedzUsuń
  21. zakładki do książki są cudne, moja koleżanka ma świra na punkcie sów :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Zakładka ta z niebieskim motylem cudna, muszę poszukac na ali;).

    OdpowiedzUsuń
  23. Zachwycające zakładki do książek :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Maseczki ciekawe i kulka Nivea też mnie zaciekawiła.

    OdpowiedzUsuń
  25. Maseczka słabo wypadła, więc nie będę się za nią rozglądała :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Zakładki do książek są bardzo ładne :) A na Bielendową maseczkę się nie skuszę, choć o niej myślałam raz i prawie już miałam kupić :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Rozładowany telefon to złoooo;)
    pozdrawiam serdecznie znad filiżanki kawy:)

    OdpowiedzUsuń
  28. Love your post dear! If you want you can check out my blog.I write about fashion, beauty, and lifestyle.Maybe we can follow each other and be great blogger friends!



    http://herecomesajla.blogspot.ba/

    OdpowiedzUsuń
  29. Uwielbiam wszystkie maseczki! A zakładki super!!

    OdpowiedzUsuń
  30. Zakładki piękne! Peeling kawitacyjny to moje marzenie :)

    OdpowiedzUsuń
  31. A u mnie ta maseczka świetnie się zrywa, daje świetne efekty i generalnie jestem z niej bardzo zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
  32. Maseczki nie mam, ale z tej serii Bielendy mam dwa inne produkty ;) taką peel off miałam z zielonej herbaty, ale nie lubię tego typu masek.

    OdpowiedzUsuń
  33. Nie miałam to i nie znam ;) Ale te zakładki sa słodkie ach :)
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję, miło mi że tu jesteś, proszę zostaw ślad po sobie, ale nie SPAMuj, komentarze: propozycje wspólnej obserwacji, łańcuszki, autoreklamę i teksty nie na temat usuwam. Ja szanuję Ciebie, więc proszę szanuj mnie, a odwiedzę Cię na pewno. Zwłaszcza jeśli masz g+ będzie mi łatwiej do Ciebie trafić gdy zostawisz adres bloga pod swoim komentarzem. Czasem mam zaległości, ale spokojnie, nadrabiam je:))
Bardzo mnie ucieszy gdy dołączysz do zacnego grona moich obserwatorów.
Życzę przyjemności!