Obserwatorzy

poniedziałek, 16 lipca 2018

Filmowo



Dzień dobry kochani, jak minął weekend? Jak niedziela?  
U mnie weekend minął sennie, filmowo a cóż zobaczyłam to zapraszam poniżej:) Zdecydowałam się pooglądać filmy jako panaceum, odskocznie od codzienności, oczekiwaniu na wypłatę czy te dodatkowe pieniądze których los się przeważył a dziś (w poniedziałek) mam nadzieje dostać odpowiedź jak sprawa poszła, ciekawe... właściwie obsługą miała zająć sie koleżanka ale wyjechała (wyjazd był zaplanowany) więc sam szef zajął się sprawą... ja chciałam przyjechać coby sie nauczyc jak załatwia sie takie sprawy, może to kiedyś być pomocne ale zwierzchnik powiedział bym nie przyjeżdżała bo już nie pamiętam).... ja staram się, przykładam, interesuję wykazuję a za innych nie mogę. Szefowi nie podobał sie wyjazd tej koleżanki która prowadzi tą sprawę co z resztą powiedział że to ona powinna załatwiać. Swoją drogą jakbym nie miała swojej podstawy to miałabym stosunek inny. Pomijam fakt oddawania za składki czy wyjścia na czysto.... jasne obiecał jakąś premię ale podejrzewam kokosy to nie będą. Tak, no właśnie.... 
Przechodząc do filmów...



American Psycho z roku 2000 w  reżyserii: Mary Harron to adaptacja powieści Breta Eastona Ellisa.  Patrick Bateman to tytułowy psychopata świetnie wpisuje sie w zarówno to co wiemy z czym kojarzymy psychpatę a także i to co mówią uczeni.  Pracuje ale nie przepracowuje sie w firmie ojca ten dwudziestosiedmiolatek który już na samym początku mówi o swoim oderwaniu od rzeczywistości, mówi że go tak naprawdę nie ma. Niechęć do rozwijania się, płytkie relacje z innymi, despotyzm....  a gdy sie odezwie to raczej alb manipulacja, albo bełkot... jednak powierzchowni słuchacze nie przysłuchują się na tyle by to wyłapać, albo nie widzą z kim mają odczynienia... A może on w końcu chce być rozszyfrowany: mówi, krzyczy ale otoczenie niekoniecznie dostrzega z kim ma odczynienia, nie wierzy, nie widzi.... no chyba że ofiara która ma opory po przykrych doświadczeniach, a jednak ponownie niczym ćma do ognia... tu nie ma przypadków. Dobry psychologiczny film. 
Patrząc zewnątrz wielu rzeczy można Batemanowi zazdrościć: dobra pozycja finansowa, piękne drogie mieszkanie.... Jednak jest coś czego potencjalnie Tobie Patrick zazdrości.... mianowicie zdecydowanie bogatszego życia emocjonalnego które masz na co dzień.... on zimny jak lód idzie coraz dalej by dostarczyć sobie emocji. Świetny film dobrze obrazujący tę skrajną postać narcyzmu... Patrick jest bardzo zapatrzony w siebie, zadbany bardziej niż nie jedna kobieta.... ale w środku pustka... 
Od jakiegoś czasu interesuję się zjawiskiem psyhopati i pzyznam że film sporo mówi, dobrze pokazuje pewne mechanizmy zachodzące pomiędzy Bateman a innymi ludźmi których traktuje czysto machinalnie, typowy zimny psychopata...


American Beauty z roku 1999 w reżyserii Sama Mendesa to kolejna klasyka na która postawiłam. Film widziałam kiedyś i przyznam że nudził mnie nieco, jednak gdy oglądałam go ponownie był zdecydowanie bardziej wciągający.... Kevin Spacey genialny jako Lester Burnham zaburzony, nieszczęśliwy człowiek... w tym filmie każdy cierpi, ludzie ranią się wzajemnie więc prawie każdy jest tu katem ale i ofiarą... 
Lester Burnham to mąż i ojciec - w obu rolach znienawidzony i pogardzany... ofiara, a może oprawca...
Świetny film, klasyka kina....


John Doe: Samozwańczy strażnik to najświeższa z dzisiejszego zestawienia produkcja z 2014 w reżyserii: Kelly Dolen. Tu nie ma co zbyt szczególnie opowiadać; kolejny nieomylny mściciel, samozwańczy w wykonywaniu kary w jego mniemaniu jedynej słusznej... czyli tej nieodwracalnej. W jego ślady idą inny ludzie zrzeszający się pod nazwą: "w imaniu zmarłych"... jasne kontrowersje, podział społeczeństwa.... jak dla mnie film kolejny na jedno kopyto z tymi których tytuły zapomniałam. Kolejny mściciel wymierzający sprawiedliwość i.... odczekiwałam na cokolwiek co poruszy w tym filmie.... a tu nic ino przemoc i truizmy... miałam nadzieje że choć zakończenie będzie zaskakujące a tu porażka.... jak cały film najedno kopyto... ahhhhh.... szkoda czasu.

No i wsio, a co Ty ciekawego ostatnio oglądałąś? Może polecisz coś?
Miłego tygodnia:*

46 komentarzy:

  1. Żadnego z tych filmów nie widziałam ;)

    A co do pracy nie wypowiem sie bo nie znam sprawy. Nie mniej jakbym miała zaplanowany wyjazd też bym go nie przekładała z powody roboty!

    OdpowiedzUsuń
  2. Zaciekawiła mnie ten American Beauty :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja ostatnio przypomniałam sobie Piknik pod wiszącą skałą.

    OdpowiedzUsuń
  4. American beauty chyba oglądałam

    OdpowiedzUsuń
  5. Dziwna ta firma w której pracujesz... BARDZO dziwna.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a nooooo.... myślałam że tak dobrze trafiłam.... zobaczymy co dalej będzie ;/

      Usuń
  6. Nic fajnego nie polecę - ostatnio oglądam same mecze;)))
    A co do wypłaty, to trzymam kciuki ;)
    pozdrawiam serdecznie znad filiżanki kawy:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Oglądałam tylko ten trzeci film ale dawno :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie widziałam żadnego z nich.

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie znam tych filmów, zresztą ostatnio niestety mało mam czasu na oglądanie, czy jakąś fajną książkę.

    OdpowiedzUsuń
  10. Ojej, żadnego z proponowanych przez Ciebie filmów nie widziałam jeszcze. Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  11. U mnie też minął dość sennie, praktycznie cały czas leje deszcz, także nici z porobienia czegoś fajnego na dworze :/
    Mój blog-klik

    OdpowiedzUsuń
  12. Żadnego z tych filmów nie widziałam, chociaż kiedyś "American Beauty" bardzo kusiło.

    OdpowiedzUsuń
  13. Ostatnio nie mamy czasu na filmy :/ Ale mamy nadzieję, że niedługo się to zmieni bo lubimy się tak relaksować :)

    OdpowiedzUsuń
  14. American Beauty widziałam :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Ja mogę oglądać filmy po kilka razy, bo i tak szybko zapominam;). American Beauty oczywiście znam, bo jednak te kilka razy widziałam;) Pierwszego filmu nie jestem pewna;) może i oglądałam kiedyś?

    OdpowiedzUsuń
  16. Muszę nadrobić filmotekę...

    OdpowiedzUsuń
  17. Nie widziałam nic z tych filmów ale podobał mi się np. AGENT XXL (cz.1 i 2). Można się uśmiać. Piraci z Karaibów, Stars Wars i temuż podobne.

    OdpowiedzUsuń
  18. Och, "American Beauty". Wracam do niego regularnie co parę miesięcy. Genialny film. :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Interesting post dear! thanks for sharing xx

    OdpowiedzUsuń
  20. Widziałam wszystkie te filmy i ostatni jak dla mnie najlepszy :) Ja jestem fanką thrillerów i horrorów, ale polecić nic nie jestem w stanie, bo od dłuższego czasu nie widziałam nic co mogłabym uznać za dobry film. Wszystko na jedno kopyto ;)

    OdpowiedzUsuń
  21. Uwielbiam American Beauty, widziałam już parę razy :)

    OdpowiedzUsuń
  22. A ja mam braki filmowe i to duże oj duże ;)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję, miło mi że tu jesteś, proszę zostaw ślad po sobie, ale nie SPAMuj, komentarze: propozycje wspólnej obserwacji, łańcuszki, autoreklamę i teksty nie na temat usuwam. Ja szanuję Ciebie, więc proszę szanuj mnie, a odwiedzę Cię na pewno. Zwłaszcza jeśli masz g+ będzie mi łatwiej do Ciebie trafić gdy zostawisz adres bloga pod swoim komentarzem. Czasem mam zaległości, ale spokojnie, nadrabiam je:))
Bardzo mnie ucieszy gdy dołączysz do zacnego grona moich obserwatorów.
Życzę przyjemności!