sobota, 13 marca 2021

Bożenka, Cebula, Syntia i Andrzej. Czy W Polsce Można pobić kobietę? - Może tuż obok. Część piąta.



Minął ponad rok od pobicia Syntii którego dopuścił się Cebula, rok od skutecznego zawiadomienia odpowiednich organów o zajściu. Wszelakie instytucje pomocowe które tylko udało się namierzyć pobitej kobiecie zostały poproszone o pomoc. Skutki bywały różne: był śmiech, były kpiny, żarty ale były i takie które w mniej lub bardziej udolny sposób postarały się nie odprawić z kwitkiem. A to ktoś wysłuchał, a to ktoś pocieszył, a to skierował do instytucji która jednak ostatcznie z kwitkiem odprawiła. No lepsze to niż zbieranie danych osobowych bo "sie zastanowią" a i tak wiadomo.... No ta instytucja przynajmniej powiedziała uczciwie. Dzięki poszukiwaniom pojawił się mecenas darmowy piszący pisma, pojawił się moment gdzie nawet pokrzywdzona otrzymała darmowego adwokata mającego za zadanie bronić sprawy. Syntia miała w sobie wiele samozaparcia w szukaniu pomocy, czasem w brew poradom "pomocowych" instytucji w których pokrzywdzona trafiała na osoby bardziej trzymające stronę agresora... zdażały się i takie. Chęć ukarania to nie jest zemsta! To troska o innych, także o samego sprawcę który zyskałby szansę zastanowienia się nad sobą. Jednak jak widać Cebula musi wyrządzić większe zło, musi dojść do tragedii wielkiej by pojawiła sie szansa potrząśnięcia bokserem damskim. Przypomina się tu wypowiedź pewnego policjanta z komisariatu który powiedział: "jeśli to nie jest sprawa mocno medialna, lub ciężkie pobicie to my się tym raczej nie zajmiemy". Ciężkie to znaczy? - zapytała Syntia. Policjant odpowiedział że ciężkie to ze złamaniami, przemieszczeniami kości w wyniku pobicia. To było ponad rok temu. Syntia szukała sprawiedliwości, niepewnie poruszając się w nieznanym dla siebie obszarze. A jednak nie ustawała, prosiła, kontaktowała się nie ustając w działaniach, także na przekór poradom "dobrych ludzi" mających za zadanie wspierać. A gdzie bycie w zgodzie z własnym ja? Gdzie poczucie ulgi? Jasne każdy ma swoje wartości, można mieć w nosie krzywdę, ból i łzy drugiego człowieka! Psycholog pracujący za pieniądze publiczne to nei zawsze dobry człowiek, czasem odcina się od "gorszego świata" czując komfort czucia się "kimś lepszym". Taki ktoś jest przekonany święcie że zło go nie spotka, że wystarczy sie nie zadawać. Serio? Przecież takie Cebule chodzą po świecie, krzywdzą i nie ponoszą kary bo chroni prawo, bo ludzie nie mają zaufania do wymiaru sprawiedliwości i nie zgłaszają spraw bo wiedzą że tam tylko strata energii i innych zasobów. Tacy bokserzy damscy nie widzą nic złego w używaniu przemocy bo skoro nie ma kary to swoje postępowanie uznają za słuszne. 

Syntia otrzymała darmowego adwokata na ostatnią sprawę w tym dochodzeniu. Sił zabrakło naszej bohaterce by pojawić sie na samej sprawie, pomimo że stres zżerał, napięcie dawało sie we znaki.

W dzień kobiet przyszło pismo z Sądu, odpis postanowienia na zażalenie, a wygląda to tak, mniej więcej:



 



Ciekawe czy gdyby Syntia nie korzystała z pomocy ogólnodostępnej to czy sprawa potoczyła by się inaczej? Specjalista za pieniądze moze większą uwagę przyłożyłby do sytuacji poszkodowanej. A już napewno łatwiej było by zmienić takową osobę. Ciekawe czy biegły psyhiatra zakwestionowałby stanowisko kolegi, czy koleżanki po fachu. W samym badaniu które trwało może z 10 minut brakowało uważności. Zdawać by się mogło że diagnoza została postawniona zanim Syntia weszła do gabinetu. Diagnozy szybkie, taśmowo bo na tę samą godzinę chyba ze 20 osób miało termin, więc tym bardziej o uważność trudno.

Trauma, ból głowy, poczucie bycia śmieciem, kimś kogo wolno bić, czyli kogoś kto nie ma wartości to jak widać nie jest uszczerbek na zdrowiu. Syntia ma poczucie niesprawiedliwości, zdarzają się lęki, problemy ze spaniem ale to przecież nie jest nic złego, nic wartego uwagi, przecież to nie interesowało biegłego... 

Syntia z problemami duszy została sama, od niej zależy czy i jak sobie poradzi. Co na to Andrzej? A no powiedział że nawet gdyby do sprawy doszło to powie że niczego nie pamięta. Co mówi? A no że Cebula niczego nie zapłaci nawet gdyby sąd nakazał zapłatę, że prędzej siedzieć pójdzie niż cokolwiek zapłaci. A w ogóle to "mi wsio ryba co zrobisz! Z resztą nic nie uzyskasz w tych sądach, takie jest moje zdanie". No Andrzej nie okazał ludzkich uczuć, nie okazał serca, nie poczuł się odpowiedzialny w żaden sposób, nie zrobił nic by pomóc, podać dłoń, wesprzeć. Sam był swego rodzaju papierkiem lakmusowym działań policji, która ponoć go szuka. Serio? On pracuje, opłaca mieszkanie żyje całkowicie normalnie więc to całe ukrywanie się przed policją albo to ściema albo mają go w nosie. 

Nadzieją jest Sąd Cywilny, prośba o zwolnienie z kosztów sądowych... może w końcu Cebula poniesie zasłużoną karę?

50 komentarzy:

  1. Przeraża mnie to, że często ofiara kolejny raz wystawiona jest na ból, tym razem ze strony instytucji, które miały zapewnić pomoc i sprawiedliwość.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może lepiej siedzieć cicho skoro prawo stoi po stronie oprawcy... Bo jak inaczej nazwać fakt że nie został nawet przesłuchany.

      Usuń
    2. Absolutnie tego robić nie wolno, to jak dawanie zgody na przemoc. Jednak nie dziwię, że wobec takich działań maleje nadzieja na sprawiedliwość.

      Usuń
    3. Ależ co człowiek może skoro prawo pozwala...

      Usuń
  2. Zgadzam się z moją przedmówczynią. To straszne.

    OdpowiedzUsuń
  3. Taki jest system, który niestety nie działa zbytnio na rzecz psychiki ofiary : (
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie ma sprawiedliwości na tym świecie.

    OdpowiedzUsuń
  5. Takie sytuacje są doprawdy bez komentarza i dzieją się naprawdę.

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie,żebym namawiała. Ale utłuc faceta byłoby prościej. Pewna znajoma za nieumyślny mord na mężu odsiedziała może ze 3 lata... Nawet tam źle nie miała, na pewno lepiej jak pacjenci w szpitalu. Jej rodzina mówiła na to "sanatorium". Jeśli sąd ma to gdzieś, to trzeba samemu działać ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To właśnie jest fenomen że taki Cebula może robić swoje ale jak by jego jakaś "przykrość" spotkała to zaraz by paragraf sie znalazł, a jak jeszcze nie sama ofiara a ktoś z jej bliskich sprawił że włos by z głowy oprawcy spadł to miecz Temidy z prędkością światła zadziała.

      Usuń
  7. Z początku myślałam, że to fikcja... Przerażające, że takie rzeczy dzieją się naprawdę :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To niestety dość popularna sprawa zwykle mająca miejsce wśród bliskich, a tutaj Cebula jest przekonany ze na każdego może rękę podnieść.

      Usuń
  8. Aż słów brakuje. W tych instytucjach pracują ludzie, którzy powinni pomagać skrzywdzonej osobie, a nie umywać ręce. To nie ludzkie, ale niestety tak jest na tym świecie, że zbrodniarzy chodzą po świecie i śmieją się w twarz zamiast siedzieć za swoje czyny, a osoby pokrzywdzone muszą się borykać z niesprawiedliwością.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak się zastanawiałam ile osób jest takich jak Tomek Komenda? A ile takich co powinni a nie ponoszą kary.... Tomek miał wsparcie w mamie a ile takich co targają się na swoje życie....hehhh

      Usuń
  9. Przerażające jest, że w naszym kraju ciągle mamy przyzwolenie na przemoc wobec kobiet i dzieci.

    OdpowiedzUsuń
  10. Chyba właśnie takie historie z życia wzięte są najbardziej przerażające...

    OdpowiedzUsuń
  11. To jest jakaś masakra. Nie chce mi się nawet komentować jak w naszym kraju można liczyć na pomoc...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak ktoś jest majętny, możny to sytuacja jest inna.

      Usuń
  12. Tak to właśnie w Polsce jest - że winą za przemoc i wszelkimi konsekwencjami obarcza się bardzo często ofiarę,a nie jej oprawcę. Smutne,lecz prawdziwe :(

    OdpowiedzUsuń
  13. Bardzo przykra sprawa, najgorsze, że takie sytuacje są na porządku dziennym.

    OdpowiedzUsuń
  14. to, co się dzieje bardzo uwidacznia problem z jakim boryka się nasze społeczeństwo, oczywiście, że można pobić kobietę, najczęściej ofiara i sprawca żyją potem pod jednym dachem, a kiedy dochodzi do tragedii to wszyscy mówią, że można było temu zaradzić, koło się zamyka...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak takie nieodpowiedzialne zachowanie jest częste: "bo sie nic nie stało" a jak sie stanie to trudno.... hehhh w wieelu aspektach spotykam takie podejście...

      Usuń
  15. Żyjemy w XXI wieku, a takie sytuacje nadal się zdarzają :/ Najgorsze jest chyba to,
    że sprawcy często nie widzą w swoich poczynaniach nic złego. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No bo skąd mają wiedzieć skoro nikt im tego nie daje do zrozumienia...

      Usuń
  16. Nie znam całości historii, ale wygląda na bardzo przykrą i przerażające jest to, że takie historie ciągle się zdarzają... :(

    OdpowiedzUsuń
  17. Przepraszam, ale trudno uwierzyć, że w Polsce oprawcy mogą robić innym ludziom bezkarnie takie rzeczy.

    OdpowiedzUsuń
  18. Aż mnie dreszcze dopadły po tym tekście, przerażające to wszystko...

    OdpowiedzUsuń
  19. Ciężko się to czyta :( gdzie jest sprawiedliwość? Oby kiedyś takie kobiety mogły swobodnie odetchnąć.

    OdpowiedzUsuń

Cieszy mnie że tu jesteś, proszę zostaw ślad po sobie. Wspólnie dbamy o miłą atmosferę tutaj i szanujemy sie wzajemnie, dla tego nie pisz wielkimi literami, nie SPAMuj, nie zostawiaj linków do siebie. Nasze zdania mogą się różnić, ale zachowujemy kulturę i dobry smak.
Komentarze: propozycje wspólnej obserwacji, łańcuszki, autoreklamę (z linkami) i teksty nie na temat usuwam. Ja szanuję Ciebie, więc proszę szanuj mnie, a odwiedzę Cię gdy tylko będę mogła.
Bardzo mnie ucieszy gdy dołączysz do zacnego grona moich obserwatorów.
Życzę przyjemności!