Obserwatorzy

czwartek, 11 września 2014

Ziaja med- Kuracja naczynkowa - krem wyciszający rumień na dzień/ noc. Uderzenia ciepła, teleangiektazje.

Med jest serią Ziaji medyczną, apteczną dostępną w wielu aptekach oraz w sklepach firmowych. Podczas zakupów szukałam kremu taniego i dobrego, weszłam do sklepu firmowego Ziaji, kupiłam polecony mi krem wyciszający, co się okazało? Zapraszam do czytania….
Opakowanie:



Skład:


Co obiecuje producent?
Bogata emulsja nawilżająca z wykorzystaniem ekologicznych surowców, bez kompozycji zapachowej.
PROBLEM:
wrażliwość naczyń włosowatych skóry na czynniki zewnętrzne – atmosferyczne – wiatr, słońce, wahania temperatur, klimatyzacja, dym papierosowy oraz wewnętrzne – nadczynność mikrokrążenia, stres.
WSKAZANIA: skóra wrażliwa, nadreaktywna, dla osób skłonnych do zaczerwieniania się, z tendencją do rumienia, dla kobiet w okresie menopauzy – uderzenia ciepła EFEKT MED • Redukcja rumienia i szybki efekt kojący. • Unormowanie mikrokrążenia skórnego. • Wzmocniona odporność na czynniki zewnętrzne. UDOWODNIONA SKUTECZNOŚĆ* redukcja rumienia o 25 % * wynik 28-dniowej kuracji potwierdzony badaniami in vivo



Krem znajduje się w takiej oto tubce:


Konsystencja:


Krem mieści się w plastikowej tubce zawierającej 50 ml kremu. Konsystencja kremowa łatwo rozprowadza się po skórze, zaglądając w skład nei dopatrzyłam się by był perfumowany. Niby bez zapachowy… jednak mi śmierdzi plastikiem, co mi się nie podoba… zapach jest wyczuwany podczas aplikacji krótko po niej… na szczęście nie jest to megaintensywny zapach który dłogo mnie męczy, lecz jednak wyczuwalny… nie mogę się przyzwyczaić do niego. Z początku stosowania ciężko mi było zauważyć rezultaty, jednak po kilku tygodniach zauważyłam że moja kapryśna i nadwrażliwa buzia uodporniła się nieco. Ciężko mi poziom obniżenia wrażliwości ocenić jednak potwierdzam że krem pomógł, minimalnie ale pomógł. Oprócz kremu stosuję także maseczki, oraz tonik łagodzący z YR. Niestety jak powiedziała mi dermatolog: „jest to choroba przewlekła”, wymagająca używania specjalistycznej pielęgnacji, poleciła mi wówczas serię „Pharmaceris”. Ja jednak testuję rozmaite produkty. Najlepszy jaki miałam był to żel z ATW… najbardziej łagodził, niestety został on wycofany. Wróćmy do tego kremu z Ziaji… nie uczula, nie podrażnia, działa, minimalnie ale robi swoje dla tego nie wiem czy da radę pomóc mi gdy przyjdą mrozy… na koniec dodam że jest średnio wydajny…


Plusy:
+ dość szybko się wchłania
+ tani
+ delikatnie nawilża
+ łatwa dostępność (apteki)

Minusy:
- zapach plastiku
- może powodować świecenie
- może przyczyniać się do powstawania zaskórników


64 komentarze:

  1. To taki kremik ewentualnie sprawiłabym babci bo jako jedyna w rodzinie ma skórę naczyniową :). Babcia już raczej zaskórników się nie nabawi :D. Dzięki za recenzję ;*

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie mam cery naczynkowej więc w sumie pewnie nawet bym na niego nie zerknęła, a jak jeszcze doczytałam, że może zapychać to już w ogóle podziękuję :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Ten krem akurat mi nie byłby potrzebny:)
    Co powiesz na wspólną obserwację? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rozumiem. Jeśli podoba Ci sie mój blog to zapraszam do obserwowania:)
      pozdrawiam

      Usuń
  4. Ja nie mam takiej cery,ale moja przyjaciółka miała kilka produktów z tej serii i była bardzo zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Przydałby mi się taki , ale te minusy a i plusy takie sobie...

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie używałam, bo nie mam cery naczynkowej;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie miałam ponieważ nie trafiła mi się cera naczynkowa. A jak zapycha to wgl nie dla mnie jest :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. idzie zima, będzie coraz zimniej jeśli ktoś ma problem z rumieniem...

      Usuń
  8. nie lubię kremów z ziaji... zapychacze..

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja mam trochę naczynek na nosie, dermstolog też kiedys poleciła mi Pharmaceris, ale jakos nigdy nie kupiłam. Z tego kremu miałam jedynie próbki.

    OdpowiedzUsuń
  10. Bez kompozycji zapachowych czyli nie perfumowany, zatem pewnie jest to naturalny smród kremu. Nacięłam się podobnie z kremem Alterra, który był tylko nieperfumowany, a nie bezzapachowy jak się spodziewałam. Śmierdział klejem do tapet :(
    Mam problemy z naczynkami na nosie ale na Ziaję się nie skuszę, zbyt często ta marka wyrządziła mi krzywdę żebym znowu miała z nią eksperymentować.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ziaja to firma tania, dlatego ja też ostrożnie podchodzę do zakupów tam...

      Usuń
  11. Oj chyba nie dla mnie... mam jednak parę próbek tego kremu, wypróbuję w najbliższym czasie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. może sie przydać zimą kiedy buzia bardziej narażona na skoki temperaturowe... choć w moim przypadku nie wiem czy zda egzamin;/

      Usuń
  12. Bardzo lubie kosmetyki ziaji,ale ten krem nie jest niestety dla mnie i dla mojej cery

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no tak to specyficzna seria dedykowana pod dany problem...

      Usuń
  13. Krem raczej nie dla mnie - moja skóra jest mieszana ze skłonnością do pojawiania się krostek raz na jakiś czas :)

    A z marki Ziaja nie miałam jeszcze kremów do twarzy, o dziwo.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. grunt to dobrać kosmetyk pod swoje potrzeby:))

      Usuń
  14. Ja uwielbiam odżywki do włosów Ziaji :) Ten krem miała kiedyś moja mama :)

    OdpowiedzUsuń
  15. taki krem nie dla mnie :)

    http://lamodalena.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  16. Ziaja jak na swoją cenę ma fajne kosmetyki, jednak jeśli chodzi o naczynka to moją ulubioną jest SVR jednak cena odstrasza.

    OdpowiedzUsuń
  17. coś dla mojej mamy, ona nie ma problemów z zaskórnikami.

    OdpowiedzUsuń
  18. Z ziaja med miałam kurację wybielającą i nie była zła.

    OdpowiedzUsuń
  19. moja mama ma i sobie chwali :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Za maseczkę płacę jedyne 7zł w aptece więc myślę, że warto ją wypróbować :) Na szczęście z naczynkami nie mam problemów :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Ja jakoś ogólnie nie przepadam za Ziają. Pani z Sylveco powiedziała mi, że właśnie też mam wrażliwą skórę i lekko naczynkową, ale moim większym problemem jest trądzik hormonalny i w sumie na tym się skupiam w pielęgnacji.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No cóż Ziaja to firma tania nie ma co oczekiwać zbyt wiele...

      Usuń
  22. Krem nie dla mnie, ale bardzo lubię Ziaję ;)

    OdpowiedzUsuń
  23. Miałam próbki, ale ten krem niestety jest za słaby dla mnie, mam kilka naczynek przy nosie

    OdpowiedzUsuń
  24. Krem pewnie po prostu przesiąkł zapachem opakowania ;)

    OdpowiedzUsuń
  25. Zawsze byłam wierną fanką Ziaji , lecz ostatnio się niestety zawiodłam, robiąc duże zakypy, połowa się nie sprawdziła, zapychała itp, no ale wiadomo co jednemu będzie idealnie pasować drugiemu nie musi się sprawdzić ;-)

    OdpowiedzUsuń
  26. Przydałby mi się, ale to zapychanie mnie odstrasza i zapach też :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Nie mam cery naczynkowej, więc kosmetyk nie jest dla mnie.

    OdpowiedzUsuń
  28. Nie mam problemu z naczynkami, ale ponoc mogę mieć :(

    OdpowiedzUsuń
  29. Zastanawiałam się nad tym kreme dla mojej dziewczyny, która ma problem z naczynkami (póki co do opanowania). Dostałam próbki, ale chyba jednak będę namawiać ją na kosmetyki Pharmaceris. Sama nie mam dobrych doświadczeń z kremami Ziaji i chyba dlatego nie mam do nich zaufania :) A powstawanie zaskórników do spory minus.
    pozdrawiam, A

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pharmaceris lubię te kosmetyki, jednak lubię zmieniać:))

      Usuń
  30. Tej serii nie znam, ale mam serię z liściem manuka i bardzo mi się podoba, zwłaszcza pasta oczyszczająca :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję, miło mi że tu jesteś, proszę zostaw ślad po sobie, ale nie SPAMuj, komentarze: propozycje wspólnej obserwacji, łańcuszki, autoreklamę i teksty nie na temat usuwam. Ja szanuję Ciebie, więc proszę szanuj mnie, a odwiedzę Cię na pewno. Zwłaszcza jeśli masz g+ będzie mi łatwiej do Ciebie trafić gdy zostawisz adres bloga pod swoim komentarzem. Czasem mam zaległości, ale spokojnie, nadrabiam je:))
Bardzo mnie ucieszy gdy dołączysz do zacnego grona moich obserwatorów.
Życzę przyjemności!