środa, 6 lutego 2019

Rozliczenie mojej Wishlisty

Siemka! Jak tam środek tygodnia? W związku z likwidacją Google+ mam ważenie że mój blog nieco waruje... a to sie strona nie wyświetla, a to grafiki nie można dodać bo "serwer niedostępny" kurcze mam wrażenie że to szybko minie i nie wróci. Miałam moment gdzie chciałam dodać zdjęcie z zasobów mojego bloga które dawno dodałam i.... wyświetlił mi sie komunikat że na tym blogu nie mam zdjęć. Aż sie w mnie zagotowało. Na szczęście mam utworzoną kopię bloga. Przed chwilą sprawdzałam i na szczęście są obrazki:) A jak u Ciebie?
Ja nie mogę doczekać się weekendu, wybieram się na spektakl teatralny.... jak wiecie uwielbiam teatr i staram się bywać tak często jak tylko jest to możliwe. Pisanie  postanowień wiąże się z pewnym napięciem, przymusem.... które często po prostu przekraczają wytrzymałość... często po pierwszych niepowodzeniach ludzie sie poddają. Temat popularny do obrzydzenia w styczniu nieco trąci myszką wywołując lekkie zakłopotanie...
Tworzeniem takich list sie nie zajmuję, wolę "Wishlisty" czyli listy życzeń - w takich punktach zawieram to co bym chciała, jeśli sie nie uda, spokojnie - kwestia czasu:) Do takiego posta mogę sobie wrócić kiedy chcę i przypomnieć sobie. Na mojej nowej liście życzeniowych będą tytuły książek które chcę przeczytać.... nie wiem czy podać je czy nie.... za ujawnieniem publikacji przemawia łatwość z jaką mogę odnaleźć spis który będę miała na wyciągnięcie ręki;) Zanim otworzy sie nową listę warto zamknąć "starą" a niezrealizowane punkty można przepisać na nową.
Oto punkty zrealizowane:

1) Punktem pierwszym były buty letnie. Były też i baleriny. W zeszłym roku nabyłam drogą kupna sprzedaży trzy pary, dwie pary balerin i sandały:




2) Na Mistrza i Małgorzatę idę za kilka dni:) Prawie zrealizowane:)



3) Stanik:


4) Kubek z ceramiki, niebieski fajny, przyjemnie sie z niego pija. Może zaopatrzę się jeszcze w pękaty, czerwony.... sama nie wiem, jak na razie mam niebieski:


5) Woski i świece. Wosków miałam sporo, nawet na świece sie skusiłam. Teraz jak za bardzo nie mam wosków to ją wypalam, mimo że to nie zimowy a letni zapach. Ahhh... budzi on moje skojarzenia z pierwszym wyjazdem do Karwi... konkretny pokój, klimat, ciasto, słońce..... wszystko to w jednym zapachu:


6) Wyjazd do Buska Zdroju, owa przyjemność okazała się dobrą inwestycją. Nie jednego lekarza odwiedziłam wspominając o bólu kręgosłupa. Nawet szef w pracy widział coś czego "medycy" z mojej przychodni nie widzieli a może widzieć nie chcieli. Ciekawe czy widzą więcej jak prywatnie przyjmują bo na NFZ....
W Busku miałam dobą opiekę i specjalistów którzy dobrze sie mną zajmowali. Masażysta któremu jestem wdzięczna sporo powiedział mi o moim kręgosłupie. Na wypisie z uzdrowiska miałam napisane konkretne sprawy.... dopiero jak medyk zobaczył dokument skierował na badania.... kolejnym krokiem było wypełnienie dokumentacji i... dzięki temu uzyskałam stopień o niepełnosprawności. Stopień lekki jak na razie do niczego mi sie nie przydał.... ale może coś to da....



7) Czajniczek do herbaty, zaparzacz mam z innego kubka więc jest ok. :



Na nową listę przechodzą: nowy telefon, aparat fotograficzny, moskitiera, wycieczka do Wrocławia, torebka, wyjście do sauny, peeling czyli rzeczy które były w listach kwietniowej i lipcowej

41 komentarzy:

  1. Uwielbiam świeczki Yankee Candle *.*

    OdpowiedzUsuń
  2. Też mam podobne wrażenie, ale na razie spoko, wszystko się wgrywa. Jeśli chodzi o listę to naprawdę piękne buty, biustonosz i kubek, cieszę się że wszystko się spełnia. Wieki nie byłam w sanatorium, teraz miałabym nawet problem z opłaceniem no i kotełkami. Na tak długo ich nie zostawię. Powodzenia w dalszej realizacji Twojej wishlisty :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Do sanatorium warto jechać naprawdę, są promocje, można na NFZ czy z ZUSu jechać, kotełkami może sie ktoś zająć....gdybym mieszkała bliżej chętnie bym pomogła. Sanatorium to świetna sprawa. Polecam.

      Usuń
  3. Nie mogę chodzić w balerinach, ze wszystkich mi nogi wypadają xD
    Ciekawe jak będzie wyglądać blogosfera bez Google +...

    OdpowiedzUsuń
  4. Super, że wybierasz się do teatru :) Mi może w marcu się uda... Ja miałam na szczycie wishlisty telefon i kupiłam go przedwczoraj :) Nawet jeszcze nie miałam czasu go dokładnie obczaić, ale cieszę się, że już mam kupno z głowy

    OdpowiedzUsuń
  5. A ja akurat lubię letnie zapachy zimą :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Uwielbiam świece i zbieram kubki. 😊

    OdpowiedzUsuń
  7. Świeczka Yankee Candle mnie kusi, do tej pory miałam tylko woski. :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Cieszę się że udaje Ci się realizować tę listę - człowiekowi przyjemnie kiedy ma możliwość realizować takie marzenia :)

    OdpowiedzUsuń
  9. U mnie na szczęście nic się nie dzieje w związku z likwidacją Google plus.

    OdpowiedzUsuń
  10. Na moim blogu dodawanie wpisów i zdjęć działa póki co poprawnie ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Jakoś mam bardzo letni stosunek do zniknięcia google+ .. moze się wreszcie zmobilizuję i ruszę na ostro z Instagramem i Tweeterem?

    OdpowiedzUsuń
  12. Uwielbiam swieczki Yankee Candle, mam ich pelno w calym domu :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Za bardzo google+ nie robił wielkiej różnicy, ale tak jakoś dziwnie gdy teraz go nie będziw. Na szczęście mi jeszcze blog nie szwankuje. Mam dużo takich świeczek ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Też mi się marzy teatr. Ale nie wiem jeszcze na jaki spektakl.
    Dawniej wciąż zapalałam świece, ale ostatnio rzadko to robię.

    Jestem już w domu

    OdpowiedzUsuń
  15. baleriny to moje ulubione buty po botkach, super są te kremowo- czarne

    OdpowiedzUsuń
  16. Ja na razie nie zauważyłam, żeby coś się działo na blogu. I oby tak zostało.

    OdpowiedzUsuń
  17. Świetnie że Twoja wish lista się zapełnia...coś mi się jednak wydaje że apetyt rośnie w miarę jedzenia;)))
    pozdrawiam serdecznie znad filiżanki kawy:)

    OdpowiedzUsuń
  18. Ojej wiesz co nigdy nie robiłam takiego podsumowania i chyba muszę teraz zacząć zwracać uwagę na takie rzeczy! Marzy mi się kubek w kształcie beczułki i od roku nie mogę dorwać, co znajdę idealny to wyprzedany :(

    OdpowiedzUsuń
  19. Fajny pomysł z tą wishlistą. Będę sobie robił jedną siedmio-życzeniową listę na miesiąc :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Thanks so much for sharing this with us, Wow so cool.
    HAVE A NICE DAY.

    Sempiterna (Fashion - Beauty)

    OdpowiedzUsuń
  21. Busko Zdrój to świetne miejsce na odpoczynek

    OdpowiedzUsuń
  22. Jestem uzależniona od kupowania kubkok... 😉
    Daj znać jak w teatrze 😉

    OdpowiedzUsuń
  23. Też mam problemy np. z dodaniem posta :D Oby szybko się skończył te ich zmiany na blogerze :D

    OdpowiedzUsuń
  24. Mnie zafascynował kolor zawartości kubka. To jakiś kisiel, herbata, czy coś innego? :)

    OdpowiedzUsuń
  25. świeczki Yankee Candle - ubóstwiam :) Co do butów to nie są zupełnie w moim guście

    OdpowiedzUsuń
  26. ładny kolor czajniczka :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Fajnie, że tyle punktów z listy już masz :) Świeczki i kubeczek wyglądają ekstra :) Zainspirowałaś mnie do stworzenia swojej wish listy ;)

    OdpowiedzUsuń
  28. Rewelacyjne czarne baleriny i czajniczek :)

    OdpowiedzUsuń
  29. U mnie jest spokój , ale ja starałam się mieć jak najmniej wspólnego z Google +, może dlatego.
    Przeniosłam się od razu na bloggera, a poza ty jak masz szablon z Google +,
    to czytałam gdzieś ,że należy to szybko zmienić.

    OdpowiedzUsuń
  30. Gdzie wystawiają Mistrza i Małgorzatę? Też się chętnie wybiorę :D

    OdpowiedzUsuń
  31. Powodzenia przy kompletowaniu nowej listy życzeń

    OdpowiedzUsuń
  32. Piękne baleriny, u mnie jak narazie wszystko działa :)

    OdpowiedzUsuń
  33. chyba też zacznę tworzyć wishlisty! to świetny pomysł!

    OdpowiedzUsuń
  34. Ja na swoją wishlistę daje sobie cały rok, bo za drogo xD
    Na niej też jest ten dzbanuszek <3. I wypad kulturalny, ale na Dzwonnika z Notre Dame :)

    OdpowiedzUsuń
  35. Oby kolejne drobne marzenia się spełniały :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję, miło mi że tu jesteś, proszę zostaw ślad po sobie, ale nie SPAMuj, komentarze: propozycje wspólnej obserwacji, łańcuszki, autoreklamę i teksty nie na temat usuwam. Ja szanuję Ciebie, więc proszę szanuj mnie, a odwiedzę Cię na pewno. Zwłaszcza jeśli masz g+ będzie mi łatwiej do Ciebie trafić gdy zostawisz adres bloga pod swoim komentarzem. Czasem mam zaległości, ale spokojnie, nadrabiam je:))
Bardzo mnie ucieszy gdy dołączysz do zacnego grona moich obserwatorów.
Życzę przyjemności!