Dzień dobry ☺️, miał być zwierz ale egoistycznie trochę się pochwalę, a co tam!
Byłam u tego przedziwnego nefrologa, ten sam co na pierwszej wizycie do mnie króliczku powiedział, na ty sie zwracał i powiedział: "może ty cała jesteś zepsuta". Wczoraj była druga wizyta, okazało się że z moimi nerkami jest całkiem dobrze, na tyle by nie trzeba tego nefrologa więcej odwiedzać! Cieszę się bardzo, ckliwych pożegnań nie było. Odstawiłam medykowi dwa (całkiem smaczne) cukierki, uczony się ucieszył, podziękował. Pożegnałam się i ruszyłam uczcić radosne pożegnanie do pobliskiej cukierni. Sernik z rosą był średni. No cóż. Pospacerowałam po Lęborku, kupiłam bawełniany sweterek,
żel pod prysznic, poszperałam po innym szmatexie gdzie znalazłam fajna 👗, niestety kiecka za duża. Patrzę na czasomierz i pospiesznie ruszyłam na pociąg. Starałam się bardzo bo na kręgle nowy amant zaprosił. W pociągu siedząc wysłałam mu smsa, odpowiedź przyszła....no taka:
Słabo! To co, jakbym nie napisała to by się nie odezwał? Dziwne, bo jeszcze w niedzielę mówił że ma auto w warsztacie. Wczoraj rano się upewniał czy zdania nie zmieniłam. No słabo, słabo...Dzwonił do mnie coś tam tłumaczył, powiedziałam że nie chcę mu przeszkadzać, ani kolidować, powiedział że też nie chce bym mu kolidowała z planami tylko była częścią. Zakończyłam rozmowę Zablokowałam typa, zupełnie mi sie nie skleja to wszystko. Nie wiem po co zaprasza i takie cyrki odstawia. Zamiast śpieszyć sie na pociąg, jechać na spotkanie mogłam inaczej czas wykorzystać.
W niedzielę była rocznica pierwszego spotkania z Ł@ , jakoś sentymentalnie mi się zrobiło za tym prześlicznym z urody stworzeniem. Wiem, problemów miał od groma, ale prawda taka że spędziłam z nim kilka fajnych chwil, tych przykrych też, nawet kupiłam sobie symbolicznie pewien słodycz którym sprawił mi dużą radość, do dziś gdy gdzieś to widzę uśmiecham się z sentymentem...
Odezwał sie @D47 z zapytaniem co u mnie słychać. Nie odpisałam mu, nie chcę pisać co konkretnie zrobił ale trochę mnie ciarki przeszły, bo to naprawdę dziwny typ, szkoda bo inteligentny i naprawdę mogło by być miło, ale ta jego ciągła krytyka za tyle rzeczy... strach pomyśleć co z niego jeszcze by powyłaziło... jeśli jestem tak wadliwa to po co sobie mną głowę zawraca.



Najważniejsze "Króliczku", że z nerkami wszystko ok!!
OdpowiedzUsuńO matko, co za zachowanie. Dobrze, że go zablokowałaś.
OdpowiedzUsuńWspaniała wiadomość z nerkami, to zdecydowanie najważniejszy i najlepszy punkt tego dnia. A co do reszty – Twoja intuicja i szybka, zdecydowana reakcja na te „cyrki” pokazują tylko, jak dobrze znasz swoją wartość i nie marnujesz czasu na dym i niespójne sygnały. Piękny ten sweterek, idealny na udany spacer po Lęborku.
OdpowiedzUsuńCo to za jegomość,co to nawet porządnego kłamstwa nie potrafi wymyślić. Z jego tlumaczeń wynika, że ma kłopoty z pamięcią. Zapomniał o matce, ktorą obiecał zawieźć, zapomniał o Tobie, że się umówił i wypadałoby wcześniej poinformować, że spotkania nie będzie...ech...niestety nie rokuje.
OdpowiedzUsuńDobra wiadomość to zdrowe nerki i to jest najważniejsza wiadomość!!! Sweterek ładniutki!
Pozdrawiam :)
Powiedz typowi, żeby sobie kupił suplementy na pamięć, skoro ją tak szybko traci, a w ogóle dobrze, żeś go zablokowała. Żadnych sentymentów, szukaj dalej a doktorek chyba za bardzo odleciał. Za tego "króliczka" byłaby skarga do izb lekarskich a nie cukierek.
OdpowiedzUsuńNerki najważniejsze!!!! Świętujemy!!! Moje nerki pozdrawiają Twoje nerki!!!!
OdpowiedzUsuńNajważniejsze, że ze zdrowiem dobrze. A nieciekawymi typami nie zawracaj sobie głowy.
OdpowiedzUsuńCóż , ważne ,że nerki są w porządku, bo to jest najważniejsze, zdrowie a reszta to się nie liczy , tego kwiatu to pół światu jak kiedyś nasze przodkinie mówiły :-)
OdpowiedzUsuńkrystynabozenna, mam sklerozę czasami :-)) I zapominam się podpisać :-)
UsuńBardzo cieszy, że nerki w zdrowym stanie, sama wiem, co to znaczy, kiedy nie do końca chcą współpracować.
OdpowiedzUsuńnajważniejsze, że nerki masz zdrowe i nie będziesz się martwić :)
OdpowiedzUsuńCi goście z którymi piszesz są rąbnięci. Gdzie Ty ich znajdujesz :D
OdpowiedzUsuńDziwne odezwanie do pacjentki...Ale zdrowe nerki to ważna rzecz.
OdpowiedzUsuńRzeczywiście dziwna wymówka z mamą i lotniskiem …
OdpowiedzUsuń