Obserwatorzy

czwartek, 6 grudnia 2012

Lepiej zrozumieć mało, niż zrozumieć źle - A. France



A tak chciała bym iść na bal… chodź raz w życiu… pojechać sobie na parę dni… zobaczyć coś nowego, spróbować nowych rzeczy…
Sylwia wypoczywa sobie w sanatorium… ta to sobie pojeździ, wypocznie, zwiedzi, przyznam, że trochę jej zazdroszczę, bo chciała bym chodź na chwile się oderwać…     
Liwia dalej randkuje, gdy Andrzej wyjdzie do pracy  to ona wychodzi. Często siedzi u nas. Wczoraj Andrzej dał jej ultimatum: dziewięć dni na wyprowadzenie się. Dziewięć dni, pewnie do renty, czy wypłaty wówczas się z nią honorowo rozliczy i bye bye.
Krzych nie dba o siebie, ale za to jak obserwowałam w nim jakąś wolę pojednania. Miłe smsy, ładne słowa, jest miły, za to ona agresywna. Liwia za to jest w stosunku do niego agresywna. Nie wiem czy pragnie byśmy także wsiedli na biednego Andrzeja? W każdym razie, z boku wiele widać, gdyż łatwiej o trzeźwe spojrzenie na sprawę jakie daje dystans. Zdaje sobie sprawę, że dla nich jako dla ludzi w konflikcie ta cała sytuacja jest emocjonująca. Jednak Liwia jest dość naiwna w swoim myśleniu, gdyż ma naprawdę znikome szanse na znalezienie faceta z mieszkaniem który ją przygarnie. Są oczywiście, też tacy co ją przygarną oczywiście… ale nie mówię tu o „książętach z bajki na kilka nocy” czy póki się nie znudzi tylko poważnym odpowiedzialnym człowieku. To niemalże nie możliwe. Zwłaszcza w tak krótkim czasie. Na dobrą sprawę nie wiem czego ona szuka… wiem, że szczęścia i tego jej życzę. Heh… wiele jej tego będzie potrzebne….
Jak tak patrzę jacy idioci są teraz… debile, wygodniccy, egoiści, coraz mniej poradni… na przykład: Adam, Robercik… poradzą sobie z domem, jeśli chodzi o prace domowe: pranie, sprzątanie, gotowanie. A z tych młodych dzisiejszych? Wycackanych, wychuchanych… jedyne co mają to wymagania bo rzadko który potrafi coś od siebie dać, po za rozmówkami, błędami ortograficznymi i brakiem kultury. Rozumiem, że kobieta która go nie interesuje to koleś nie będzie się starał, nie wiadomo jak, ale kobieta to człowiek który zasługuje na to by wypić jakąś kawę porozmawiać: kultura, nie wymaga długiego siedzenia skoro ktoś się nie podoba, ale kultura nie pozwala dać odczuć jaki naprawdę ma się stosunek do osoby z którą się spotyka: brudna byle jaka bluza, pognieciona koszula, śmiech na powitanie (czyżby niezrównoważony psychicznie?!) i jeszcze pytanie kto powinien płacić? Jak dla mnie żenada.  Słowem nic od siebie…nawet kultury.


2 komentarze:

  1. Samo życie, zmień środowisko
    i ludzie będą inni...

    OdpowiedzUsuń
  2. Kobieta taka, jak Liwia, szuka kolejnego przytuliska, nowego faceta, ktory bedzie ja utrzymywal? A moze powinna postarac sie sama stanac na nogi i sie usamodzielnic, uniezaleznic od innych? Jesli nie zmieni swojego zycia, zawsze bedzie wpadac z deszczu pod rynne. A latka leca i uroda przemija, bedzie zmuszona odpuscic wymagania.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję, miło mi że tu jesteś, proszę zostaw ślad po sobie, ale nie SPAMuj, komentarze: propozycje wspólnej obserwacji, łańcuszki, autoreklamę i teksty nie na temat usuwam. Ja szanuję Ciebie, więc proszę szanuj mnie, a odwiedzę Cię na pewno. Zwłaszcza jeśli masz g+ będzie mi łatwiej do Ciebie trafić gdy zostawisz adres bloga pod swoim komentarzem. Czasem mam zaległości, ale spokojnie, nadrabiam je:))
Bardzo mnie ucieszy gdy dołączysz do zacnego grona moich obserwatorów.
Życzę przyjemności!