Obserwatorzy

niedziela, 9 grudnia 2012

Misiaczek

Jakiś czas temu widziałam bardzo dobry film, obrazujący człowieka z rodziny dysfunkcyjnej. Tytułowy „misiaczek” to trzydziesto ośmioletni Dennis. Nie znał ojca, wychowany przez zaburzoną matkę, której musiał zarówno syna jak i męża zastąpić.Ucieka w kulturystykę, dość dobry nałóg (no lepsza kulturystyka niż alkohol czy narkotyki)… gdyż jako zawodowy kulturysta odnosi sukcesy, jednak zniewolony przez matkę dalej z nią mieszka, co jest przyczyn jego samotności.Ogromna potrzeba bliskości pomaga mu przezwyciężyć lęki…Zupełnie inaczej widzi film osoba z „normalnego” a inaczej z dysfunkcyjnego domu.Niemniej jednak film dobry pokazujący zimno duńskich relacji społecznych, zgrzyty kulturowe w kontakcie z nastawionymi na seks turystów Tajkami.Co z tego wyjdzie? I na ile? – to już moje pytania…



7 komentarzy:

  1. Takich misiaczkow jest sporo w spoleczenstwie, zaborczosc rozwiedzionych lub owdowialych matek sprawia, ze misiaczki rzadko sa w stanie odciac pepowine. Prowadzi to do patologii.

    OdpowiedzUsuń
  2. Widziałam i polecam! Mnie zadziwia/przeraża fakt, jak ciężko takim ludziom wrócić do normalności, wrócić do szczęścia. Wiedzą, co jest dla nich dobre a jednak to tak trudna decyzja!

    OdpowiedzUsuń
  3. Słyszałam już wcześniej o tym filmie, ale jakoś się nie złożyło żeby obejrzeć... Wszyscy polecają więc może wreszcie go zobaczę...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wystarczy kliknąć w link pod plakatem filmu:) film w 100% za free

      Usuń
  4. Słyszałam o tym filmie , ale go nie widziałam...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wystarczy kliknąć w link pod plakatem filmu:) film w 100% za free

      Usuń

Dziękuję, miło mi że tu jesteś, proszę zostaw ślad po sobie, ale nie SPAMuj, komentarze: propozycje wspólnej obserwacji, łańcuszki, autoreklamę i teksty nie na temat usuwam. Ja szanuję Ciebie, więc proszę szanuj mnie, a odwiedzę Cię na pewno. Zwłaszcza jeśli masz g+ będzie mi łatwiej do Ciebie trafić gdy zostawisz adres bloga pod swoim komentarzem. Czasem mam zaległości, ale spokojnie, nadrabiam je:))
Bardzo mnie ucieszy gdy dołączysz do zacnego grona moich obserwatorów.
Życzę przyjemności!