Obserwatorzy

wtorek, 2 kwietnia 2013

"Świadectwem mądrości człowieka są muzea, biblioteki i wiedza osób wykształconych. Psy mają swą mądrość we krwi" - Donald McCaig


Uff skończył się dzień w którym trzeba uważać by nie zostać oblanym. Ciesze się, że to u mnie w mieście nie jest obchodzone. Przynajmniej w kierunku przechodniów. I dobrze. Bo niby dlaczego?
Ja z racji faktu, że mam dwa psy które się nie dogadują muszę wychodzić trochę częściej raz z jednym raz z drugim. Smrodo jest jedynym psem z którym śpię, jak był Roercik spaliśmy we trójkę w łóżku. Tak fajnie się Rodziak zwinie i grzeje, a jak ugrzeje to kładzie się na kocu. Czasem lubię się w niego wpatrywać. 





Niestety nie mam sprzętu by chodź w części ukazać piękno bullowatego towarzysza, gościaJ. Czasem lubię mu rzucić jakiś smakołyk by obserwować jak łapie. Przepiękne zwierze, i te jego ruchy szybkie zwinne, coś przepięknego... Dlatego lubię także wchodzić na forum miłośników amstaffów by cieszyć oko pięknem tych zwierząt… i tak od dobrych pięciu lat. Cóż ja na to poradzę, że je kocham? Moim marzeniem jest posiadanie takiego swojego własnego osobistego psa. Jestem świadoma, że szczeniak bywa kłopotliwy, ale okres szczenięctwa nie trwa całe życie. Póki co mam Rodziaka na miesiąc, więc prawie jak mój:D po za tym często go dostawałam, więc tym bardziej zdążyłam się z nim zżyć. Kocham te psy za mądrość, piękno, wierność i szczerość. Są naprawdę wyjątkowe... można dłuuugo na ten temat mówić. Kiedyś znalazłam wątek czego ludzie nauczyli swoje psy, i trzeba przyznać, że to bardzo ciekawe z tego co pamiętam boło tam między innymi wymienione: przynoszenie leków, ściąganie skarpetek…
Niestety Rodo to kawał zbuja do psów, więc  muszę mieć oczy wszędzie. Ale na szczęście nic się nie stało. Głupio się nałożyło a ja ani nie mogłam odmówić przyjęcia Flexy która była pierwsza, ani Rodziaka na miesiąc czasu. Bo tak właściwie to się miały minąć, no ale było minęło, flexior wrócił skąd przyszedł. Pies masakra. Podziwiam tych ludzi, że z nią wytrzymują….  Chodź tym razem była jakaś taka jakby normalniejsza.
Na koniec przypominam o moim pierwszym rozdaniu. Każdy może wziąć udział kto:
zostawi komentarz pod notką (z Nickiem, adresem mailowym, i adresem bloga)
 - zostanie obserwatorem bloga
 - zamieści banerek na swoim blogu:


3) na mój adres mailowy czerwonafilizanka@gmail.com wyśle odpowiedzi na pytania:
- z czym kojarzy Ci się i co oznacza skrót TTB?
 - ulubiona rasa psów? I dlaczego? (nazwa rasy. Bo…(odpowiedź krótka)
- rasa której się boję? I dlaczego (nazwa rasy. Bo…(odpowiedź krótka)
Tytuł maila: rozdanie. Mail musi zawierać nick, adres bloga.


14 komentarzy:

  1. Jak się lubi psy, to można im pozwolić na wiele :-)
    Co prawda ja swoim nie pozwalam spać w łóżku,
    ale jak byłby malutki :-)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Takiego małego to można przygnieść przypadkowo:)

      Usuń
  2. To meczarnia miec u siebie zle ulozonego psa, same z nim problemy.
    I dziwne to, ze suka nie moze dojsc do porozumienia z psem, naturalna koleja rzeczy takie osobniki sie ze soba rozumieja. Ale skoro Flexa to w ogole dziwny pies, wiec i z samcem nie dojdzie do porozumienia.
    Nasza Kirunia nie spi w lozku, nauczona jest spac u siebie, za to Fusel spal tylko z nami. Kot tez.
    Milego!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rodo ją tylko powąchał i już zaczął warczeć... może wyczuł, że jest chora? A może problem w tym, że nie okazała mu uległości jak Tika i jej córka?
      Ciężko mi oszacować dlaczego Flexa się tak zachowuje, przed chwilą Rodo wykrył jej guano (dwa razy kupę zrobiła, i ze trzy razy się zsikała). Nie wiem na ile to jej choroba - po chemii strasznie ją suszy problem jednak w tym, że nie trzyma moczu, więc musi małymi dawkami, więc na spacerach trzeba pilnować by śniegu nie jadła, wody z kałuży nie piła... To nic, że Flexior był godzinę na spacerze, o ściśle wytyczonych porach jak sie zlała w pokoju, z godzne po powrocie. Nie wiem, może ona też się na mnie mści za to, że ja nie robię tego co ona chce. Że polecenie wyjścia z kuchni nie oznacza nic innego jak opuszczenie tego pomieszczenia. Nie ma smaczków na zawołanie...itd jak widzi mnie z jedzeniem to myśli, że to dla niej. W ogóle to myśli, że smaczki są na zawołanie, a tak tu żaden pies nie ma! Nawet Rodo! Flexior to masakra... jak byłam z nią w zoologicznym po linkę to ukradła kiełbase dla psów, bez kitu żaden pies sie tak nie zachował ukradła i w kąt wcinać...Kiedyś pisałam że z Flexą w ogóle wstyd wyjść gdzieś między ludzi...
      Podziwiam tych ludzi co ją wzięli.... wzięli ją w dom tymczasowy bo pies ewidentnie nei adopcyjny już z samego faktu, że a kilkanaście lat

      Usuń
    2. Nie uczlowieczaj psa, on sie nie msci. Po prostu sunia jest chora i nie panuje nad fizjologia. To ja w pelni usprawiedliwia.

      Usuń
    3. Wiesz, zwierzęta czasem okazują w ten sposób swoje niezadowolenie... miałam kiedyś kota którego właścicielka karmiła tanią karmą dla kotów, kot miał odruchy wymiotne jak podchodził do miski, właścicielka się żaliła, że kot potrafi się jej załatwiać na łóżko. Ja, może nie powinnam tego pisać, ale dokarmiałam Mikusia karma Opiłka... Opiłek dostawał karmy premium np Royala. U mnie kot był grzeczny.
      Po za tym Flexior jest jedynym psem nie do końca zadowolonym że do mnie idzie. No cóż... Myślę, że w ten sposób akcentuje niezadowolenie. Minął jej czas charczenia...- tym sposobem wymuszała smakołyki, a to pewno też się jej nie podoba, że człowiek nie robi tego co ona chce. No nie uwierzę, żeby ona wiedziała że ma nowotwór, jest chora i przez to bardzo biedna. ona widzi, że ludzie sie litują nad nią a ona korzysta. Ale nie u mnie:D

      Usuń
  3. Ah poranki z futrzakiem są najlepsze :) Dziwię się czasem jak ludzie nie chcą wpuszczać psa do łóżka, dla mnie to najlepszy moment z nadchodzącego dnia kiedy z chocolatą śpimy razem na poduszce, jak tylko mąż idzie do pracy chocolata zgrabnie zajmuje jego miejsce pilnując swojej Pańci i to jest najpiękniejsze:))

    Pozdrawiam i dziękuję za odwiedziny

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. gdzieś czytałam, że właściciele psów dzielą się na tych co śpią ze swoimi psami i takich którzy się do tego nie przyznają. A tak poważnie to myślę że to jakieś tabu, i źle sie kojarzy spanie z psem.
      Ja lubię tak wieczorkiem jak się kładę Rodo jest pod kołdrą a ja tak się do niego przytulam. I ta świadomość, że komuś innemu by tak nie zaufał, bo zwierze inaczej interpretuje taki gest:)

      Usuń
  4. Nigdy nie miałam psa, ale kiedyś przygarnę jakiegoś bidulka ze schroniska :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przed posiadaniem psa warto poczytać o nich:) poznać osobiście jak masz ulubioną rasę są fora kiedyś nawet pisałam o fundacjach ratujących psy określonych ras, więc można mieć rasowego rodowodowego psa za darmo:)

      Usuń
  5. miałam kontakt z tyloma psami, że znam je łobuziaki dość dobrze. psiaki na ogół nie są mściwe ( w przeciwieństwie do kotów)., ale swoje za uszami mają. a skoro flexa jest i chora i rozpuszczona, to po prostu stara się, żebyś to ty jej ulegała. a sposoby ma, jak widać, urozmaicone.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aaaaa flexiora... podziwiam tych ludzi, że ją wzięli i dalej mają... chociaż ma swoje dobre strony np nie rzuca się do psów
      podziwiam.

      Usuń

Dziękuję, miło mi że tu jesteś, proszę zostaw ślad po sobie, ale nie SPAMuj, komentarze: propozycje wspólnej obserwacji, łańcuszki, autoreklamę i teksty nie na temat usuwam. Ja szanuję Ciebie, więc proszę szanuj mnie, a odwiedzę Cię na pewno. Zwłaszcza jeśli masz g+ będzie mi łatwiej do Ciebie trafić gdy zostawisz adres bloga pod swoim komentarzem. Czasem mam zaległości, ale spokojnie, nadrabiam je:))
Bardzo mnie ucieszy gdy dołączysz do zacnego grona moich obserwatorów.
Życzę przyjemności!