Obserwatorzy

piątek, 25 grudnia 2015

Filmowo


„Krótki film o miłości”

Dziewiętnastoletni Tomek zakochuje się w dużo starszej sąsiadce którą podgląda obsesyjnie odzierając z prywatności…. Robi kawały… podejmuje dodatkowe zajęcie byle widywać obiekt westchnień. Gdy dochodzi do spotkania?
No właśnie czy historia zakończy się happy endem?
Dramat psychologiczny z 1988roku w reżyserii Krzysztofa Kieślowskiego obejrzałam w całości bez przerw… wciągająca fabuła… tajemnicza sąsiadka...



 „Krótki film o zabijaniu”

Dwudziestojednoletni mężczyzna dopuszcza się okrutnej zbrodni. W tym samym czasie świętuje uzyskania uprawnień młody wrażliwy adwokat… dobro i zło… wartość życia ludzkiego… obciążenie… sprawa która jest nie do wygrania…
Film ma taki stary mroczny klimat wciągnął mnie ten trudny obraz…
Produkcja w reżyserii Krzysztofa Kieślowskiego z 1987 roku



„ciacho”

To komedia z 2010 roku, widzimy Karola Kota, Małaszyńskiego,  Karolaka, Liszowską… po raz kolejny przekonałam się że trafić na dobrą komedie to jak wygrać na loterii… obejrzałam połowę…. Przewijałam no ale niestety to nie nadawało się do oglądania. To po prostu jest głupie.  Wiecie co jest najgorsze? Martwi mnie że skoro kręcą takie „dzieła” to ktoś przychodzi to oglądać… ktoś płaci pieniądze w kinie by to zobaczyć… nie ogarniam jak to się dzieje. Wiem że są dobre polskie filmy, wiem że są… ale mam wrażenie że łatwiej wygrać szóstkę w totka niż trafić na dobrą komedie rodzimej produkcji…

32 komentarze:

  1. Oddaną fanka Kieslowskiego jestem od lat! Dekalog to sprawa absolutnie fantastyczna.
    Ze współczesnego kina chodzi już za mną "Zupełnie nowy testament"-wrzuć zwiastun na jutubie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. w tym drugim filmie wstrząsnęło mną jak mało uwagi postaci poświęcili ofierze... nawet sędzia ograniczył swoją wypowiedź do tego że to nie do wygrania sprawa... oprawca miał prawo do ostatniego papierosa... jakiego sobie zażyczył... a ofiara mordowana okrutnie? Widzisz nawet oprawca miał o wiele lepszą śmierć...
      Dekalog postaram sie zobaczyć:)

      Usuń
  2. Ciacho to faktycznie kiepska komedia...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To dno i klapa ;( a potem dlaczego ludzie nie chodzą na polskie filmy... i to na siłe stylizowanie na amerykańskie...bleeee

      Usuń
  3. Oglądałam komedie ciacho i faktycznie nie za ciekawy. Teraz czas na rodzinne świąteczne komedie :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Dwa pierwsze mnie zainteresowały :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Filmy Kieślowskiego oglądałam dawno temu ... a niektóre polskie produkcje, mimo niezłej obsady są po prostu beznadziejne, a wiele fajnych się marnuje, bo nie mają takiej szerokiej promocji.

    OdpowiedzUsuń
  6. Może coś obejrzę :)

    Wesołych Świąt w rodzinnej atmosferze i uśmiechu każdego dnia :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Oglądałam "Ciacho" kilka lat temu. Już nigdy nie włączyłam xD Jedyne co przez jakiś czas nuciłam piosenkę co była w filmie :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Zdrowych, Wesołych Świąt, spełnienia marzeń, samych sukcesów i realizacji celów oraz wszystkiego najlepszego Nowym Roku.:-)

    Pozdrawiam,
    www.kosmetykiani.pl

    OdpowiedzUsuń
  9. Ej boję się tych pierwszych plakatów :P

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie oglądałam dwóch pierwszych filmów, a przez " Ciacho " nie przebrnęłam ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ciacho to wyjątkowy gniot... też nie przebrnęłam...

      Usuń
  11. Zawsze byłam ciekawa tych "Krótkich filmów o.." same okładki są takie tajemnicze, mroczne - to to co lubię najbardziej!

    OdpowiedzUsuń
  12. Odpowiedzi
    1. że też ludzie psują oczy na taki badziew... a potem dziwić sie że rodzima kinematografia ma złą opinie...

      Usuń
  13. "Ciacho" w ogóle mi się nie podobało...

    OdpowiedzUsuń
  14. Jakbym miała wyliczyć dobre polskie komedie, miałabym nie lada problem :(

    OdpowiedzUsuń
  15. Nie lubię polskich filmów, więc na pewno nie sięgnę po te pozycje.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję, miło mi że tu jesteś, proszę zostaw ślad po sobie, ale nie SPAMuj, komentarze: propozycje wspólnej obserwacji, łańcuszki, autoreklamę i teksty nie na temat usuwam. Ja szanuję Ciebie, więc proszę szanuj mnie, a odwiedzę Cię na pewno. Zwłaszcza jeśli masz g+ będzie mi łatwiej do Ciebie trafić gdy zostawisz adres bloga pod swoim komentarzem. Czasem mam zaległości, ale spokojnie, nadrabiam je:))
Bardzo mnie ucieszy gdy dołączysz do zacnego grona moich obserwatorów.
Życzę przyjemności!