Obserwatorzy

piątek, 3 czerwca 2016

Co wypaliłam w maju:)

Maj minął bez jakiś szczególnych rewelacji, nie wypaliłam do końca tych Kringli które nabyłam Vanilla Cone oraz pineapple sunset wychodzi na to że są zdecydowanie bardziej ekonomiczne od YC. Kringle w użytkowaniu są bardziej estetyczne bo nie kruszą sie na drobne kuleczki, no ale są droższe w zakupie YC kosztuje 8 pln a Kringle 12 jakoś tak około, co miesiąc są dwa zapachy miesiąca z YC wtedy można kupić wosk za około 6pln, ale zapachy tylko dwa w dodatku nie zawsze to co lubię:)

Podgrzewacze najczęściej kupuję w Biedronce bo przeważnie mam najbliżej:)
Aril bezzapachowe jest ich trochę więcej niż zapachowych więc o ile sa właśnie ten wariant wybieram:)
Polskie Świece - podgrzewacze serduszka do nabycia tu klik 


Woski YC:


yankee candle summer scoop przyjemny i owszem ale nie żeby jakaś rewelka...
yankee candle riviera escape - moja kumpela jest zachwycona nim, dla mnie owszem przyjemny, po prostu może być
yankee candle verbena - bardzo go polubiłam łączy w sobie owocowy charakterek z aksamitną wanilią, zapach bardzo polubiłam:) kupię na pewno ponownie:) 
yankee candle summer peach - brzoskwinia orzeźwiająca charakterna;)
yankee candle sea salt and sage - no jest to ulubieniec mój elegancki trochę w rozchodzeniu sie po pokoju przypomina pink sands ale sea salt jest bardziej mocny... na mnie działa kojąco relaksująco... bardzo go polubiłam i kupię na pewno ponownie:) 

No i to wszystko:) a co sie Tobie mocno spodobało w woskach ostatnio? Może w drugą stronę...

54 komentarze:

  1. Verbenę bardzo chętnie wypróbuję! :) Brzoskwinką też kusisz ;)
    Ja ostatnio mało palę. Może to przez te gorące pogody :(

    OdpowiedzUsuń
  2. Prócz Summer Scoop nie miałam żadnego...

    OdpowiedzUsuń
  3. Tą verbeną to mnie zaciekawiłaś :P

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja nie używam to ciężko mi powiedzieć nie znam się ...

    OdpowiedzUsuń
  5. Jak przeczytałam tytuł, to miałam niezłe skojarzenia związane z paleniem ;).

    OdpowiedzUsuń
  6. Verbena mnie kusi, ale mam tyyyleeee wosków do wypalenia :P

    OdpowiedzUsuń
  7. Już dawno chciałam sobie kopić wosk z yankee candle, muszę wreszcie jakiś wypróbować.

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja ostatnio upajam się zapachem wanilii.

    OdpowiedzUsuń
  9. Skusiłaś mnie tą brzoskwinią orzeźwiającą charakterem ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. całkiem sporo wypaliłaś, ja wiele tart zaczęłam lub zrobiłam kolejne podejście do nich ale nie skończyłam

    OdpowiedzUsuń
  11. ciekawa jestem zapachów tych woskow

    OdpowiedzUsuń
  12. Mam tylko jeden taki wosk, cynamonowo jabłkowy i jest super :) Obserwuję :)

    OdpowiedzUsuń
  13. trochę dwuznaczny ten tytuł:P

    OdpowiedzUsuń
  14. A ja jakoś ostatnio nie mam ochoty na woski. Chyba już lato przyszło ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Najbardziej skusił mnie wosk brzoskwinkowy :D Pozdrowionka serdeczne! Megly (megly.pl)

    OdpowiedzUsuń
  16. Sporo wypaliłaś, ja nic :D Ale mam ochotę na jakieś nowe zapachy ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. ja dalej jeszcze nie skusiłam się na woski :D pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  18. W ciepłe miesiące rzadko zapalam świece.

    OdpowiedzUsuń
  19. Mam nadzieję, że będę miała szansę zapoznać się kiedyś z woskami YC :)

    OdpowiedzUsuń
  20. O te serducha Red Rose bardzo polubiłam :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Na razie opieram się manii wosków ; mam już jedno uzależnienie lakierowe ,więc na razie mi wystarczy

    OdpowiedzUsuń
  22. Lovely post dear! Have a great weekend! xx

    OdpowiedzUsuń
  23. Ja ostatnio jadę na podgrzewaczach zapachowych różnych firm :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Dla mnie już za gorąco na woski....

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję, miło mi że tu jesteś, proszę zostaw ślad po sobie, ale nie SPAMuj, komentarze: propozycje wspólnej obserwacji, łańcuszki, autoreklamę i teksty nie na temat usuwam. Ja szanuję Ciebie, więc proszę szanuj mnie, a odwiedzę Cię na pewno. Zwłaszcza jeśli masz g+ będzie mi łatwiej do Ciebie trafić gdy zostawisz adres bloga pod swoim komentarzem. Czasem mam zaległości, ale spokojnie, nadrabiam je:))
Bardzo mnie ucieszy gdy dołączysz do zacnego grona moich obserwatorów.
Życzę przyjemności!