Obserwatorzy

poniedziałek, 6 marca 2017

Kwartet nowości od Yankee Candle: Coastal Living, Driftwood, Garden by the Sea i Sea Air - recenzja.

Czwórkę otrzymałam w ramach współpracy z candleonline.pl.
Gdy byłam w stacjonarnym sklepie w poszukiwaniu idealnego zapachu do mojej pracy. 
Początkowo propozycja moja była nowością i zaskoczeniem dla osób przebywających ze mną czasem w pomieszczeniu, nikt nie protestował... potem był okres ciekawości a teraz jest ogólna radość że jest przyjemniej. Woski stały się tematem wymiany zdań, każdy chętnie swoją opinię wyraża komentuje dopytuje. Jak wiecie chętnie zmieniam zapachy co by nudno nie było;) Staram sie codziennie innym woskiem raczyć współtowarzyszy. 
Woski i świece palę także w domu:) jak wiecie palić mogę ciągle:))
Cztery najnowsze woski:




opis:

Wosk o subtelnym, drzewnym zapachu konarów nasączonych morską solą i schnących na słońcu, wzbogacony o nutę eukaliptusa i lilii wodnej.

Moja opinia:

Driftwood to bez wątpienia najsilniejszy wosk tego kwartetu nowości Yankee Candle na 2017 rok. Ćwiartka wosku jest bardzo intensywna i pachnie bardzo długo i intensywnie więc jeśli ktoś ma pomieszczenie małe zalecałabym ostrożność - zawsze można dołożyć do kominka bo z wyciąganiem to już gorzej;)
Driftwood zapach kojarzący mi sie z drewnem który płynie sobie w morzu a ja spacerując plażą upalnego dnia obserwuję dryfujące drewienko noszone przez fale. Jest tu drewniana słodycz która rozpoczyna... jest słona sól wody morskiej która dryfuje niczym fale, zapach jest niczym upalny letni dzień na plaży.



opis
Wosk o intrygującym zapachu soli morskiej, lawendy i nadmorskich kwiatów z mchem i koralowym piżmem.

Moja opinia:

Mocny, dość świeży zapach kwiatów, soli morskiej wykończony jakąś taką nie do końca słodyczą którą nie wiem do czego mogę porównać. Zapach mocny więc zalecam uważne dawkowanie do kominka - przyjemny elegancki towarzysz który doda pozytywnej energii:)




opis

Moja opinia - i nie tylko;)

Zapach przypadnie do gustu miłośnikom zapachu czystości a ściślej rzecz ujmując prania. Zdaniem moim jest to zapach którym wita nas... fiołek, a generalnie ten wosk to woń lepszego płynu do płukania jest mocny - pierwsze słowa mojego przełożonego po wejściu do biura: "wczoraj był ładniejszy zapach" - widać że nie przepada za świeżością a woli słodycz której w tym miejscu nie chcę. W pomieszczeniu w którym aktualnie pracuje postawiłam na świeżość więc zdaniem moim jest to niezły wybór ale miłości nie ma...



opis:

Wosk o kwiatowym zapachu kwitnącego ogrodu ze świeżą nutą morskiej bryzy.

Moja opinia:

No i ... nie zgadzam sie z opisem... ja czuję tu... owoce słodkie, czuję drinki i perfumy.... mieszanka jak z eleganckiego przyjęcia wakacyjnego gdzie stoły uginają sie od soczystych smakowitych słodkich owoców, są drinki i przyjemne kwiatowe zapachy kobiecych perfum - w bardzo dobrym guście. Oczywiście jest letni wiatr który spaja całość przewijając się ale nie jest to morska bryza.

Miałaś któryś z zapachów? Może kusi któryś? A może planujesz zakup świecy któregoś z wariantów?

Cena wosków na candleonline.pl jest okazyjna bo 7,20 a nie 9 pln jak standardowo.
Za możliwość przetestowania dziękuję candleonline.pl

92 komentarze:

  1. Chętnie bym wypróbowała każdy :) Choć najbardziej urzekł mnie pierwszy :)

    OdpowiedzUsuń
  2. O, widze, ze nowa wspolpraca z nowym sklepem. Powodzenia ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Driftwood chyba najbardziej mnie zainteresował :) jego opis najbardziej mi się podoba ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Chętnie bym sprawdziła/zapaliła Coastal Living, chociaż pozostałe zapachy też zapowiadają się nieźle
    Jedynie małe zastrzeżenia mam co do zapachu prania, ale nie dlatego, że nie lubię czystości, a dlatego, że ostatnio przedawkowałam podobny zapach i na razie muszę od takich odpocząć. ;-)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja bym z chęcią wypróbowała różową Garden by the sea :) Lubię woski od Yankee Candle :) Staram się zawsze jakiś mieć w zanadrzu. Pozdrawiam serdecznie! :) Megly (megly.pl)

    OdpowiedzUsuń
  6. Mam wosk Coastal Living trochę mi przypomina zapach serii "Marine Elements" z Oriflame

    OdpowiedzUsuń
  7. Normalnie z zazdrości, ze mozecie palić te cuda to mnie aż zżera. :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Ten ostatni prawdopodobnie przypadłby mi do gustu najbardziej :)

    www.bliskolasu.com.pl

    OdpowiedzUsuń
  9. Sporo masz tych wosków.

    OdpowiedzUsuń
  10. Uwielbiam te twoje posty o woskach;) I aż zazdroszczę Ci takiej wiedzy o nich ja poprostu kupię podoba mi się to Oki jak nie to leży i mnie nie rusza ;)Zapachy z opisu są naprawdę fajne ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Bardzo lubię świeże i delikatne zapachy . Ja to chyba uzależniłam się od wosków.
    Buziaki Kochana.

    OdpowiedzUsuń
  12. odpalałbym co dzinnie inny :)

    OdpowiedzUsuń
  13. O tym wosku to sporo dobrego się już naczytałam.

    OdpowiedzUsuń
  14. Sea air mógłby podbić moje serducho :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Sea Air brzmi bardzo intrygująco, lubę zapach czystości, więc pewnie przypadłby mi do gustu. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Ja bym wybrała Garden by the Sea :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Bardzo ciekawa jestem zapachu wszystkich wosków.

    OdpowiedzUsuń
  18. Myślę, że cała ta seria przypadłaby mi do gustu :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Uwielbiam zapach świec w domu, ale muszę przyznać, że tak zachwalane Yankee trochę mnie zawiodły

    OdpowiedzUsuń
  20. zapach ogrodu,muszę wypróbować ;) na razie mam klementynkę z miodem,przyjemny aromat:)

    OdpowiedzUsuń
  21. Ale będzie u Cb pięknie pachniało ;))

    OdpowiedzUsuń
  22. Wybrałabym tą jasno zieloną lub w kolorze pudrowego różu.

    OdpowiedzUsuń
  23. Dfirtwood i Garden by the Sea chętnie bym poniuchała :)

    OdpowiedzUsuń
  24. jeju jak ja dawno janków nie miałam...

    OdpowiedzUsuń
  25. Jeszcze nie próbowałam tych wosków, zawsze kupuję duże świece Yankee ale woski wychodzą chyba taniej?

    OdpowiedzUsuń
  26. Yanke Candle też tak to pachną a gdy się je zapali są po prostu zwykłymi świeczkami ? :D
    galantyka.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  27. Teraz taki czas, że warto doładować akumulatory jakim aromatem. Ja akurat dziś zakupiłam olejek z drzewa herbacianego. bardzo przydał mi do gustu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. olejek z drzewa herbacianego mam pod ręką na wypadek wszelki skórny

      Usuń
  28. Driftwood by mi się na bank spodobał :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Wszystkie chętnie bym wypróbowała :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Ciekawią mnie zapachy, ale jak na razie nie uległam manii wosków ;)

    OdpowiedzUsuń
  31. Nigdy jeszcze nie miałam tych wosków :)

    OdpowiedzUsuń
  32. szkoda ze przez internet nie mozna poczuc zapachu

    OdpowiedzUsuń
  33. Garden by the Sea mocno mnie zaciekawił:) Twój opis świetny, więc tym bardziej mnie intryguje!

    OdpowiedzUsuń
  34. Driftwood to chyba mój faworyt, ale chetnie wypalę wszystkie :)

    OdpowiedzUsuń
  35. I like candless. Vanilla and coffee my favorites ;)

    OdpowiedzUsuń
  36. Muszę powąchać je koniecznie

    OdpowiedzUsuń
  37. Kusisz, oj kusisz :) Sea Air będzie mój :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję, miło mi że tu jesteś, proszę zostaw ślad po sobie, ale nie SPAMuj, komentarze: propozycje wspólnej obserwacji, łańcuszki, autoreklamę i teksty nie na temat usuwam. Ja szanuję Ciebie, więc proszę szanuj mnie, a odwiedzę Cię na pewno. Zwłaszcza jeśli masz g+ będzie mi łatwiej do Ciebie trafić gdy zostawisz adres bloga pod swoim komentarzem. Czasem mam zaległości, ale spokojnie, nadrabiam je:))
Bardzo mnie ucieszy gdy dołączysz do zacnego grona moich obserwatorów.
Życzę przyjemności!