wtorek, 31 października 2017

Denko



      Ostatni dzień października spędzam w pracy, zapewne część z Was ma wolne, jest na wyjazdach. Czas zadumy, spotkań rodzinnych... część żyje Halloween, z jednej czy z drugiej strony ludzkie myśli kręcą sie w jakiś tam sposób w około tego co każdego czeka co prawda okoliczności bywają różne.
Ja tematów tych nie poruszam, atakują i wyłażą z każdej strony a to co w blogowaniu lubię to zróżnicowanie, dla tego sama staram się wyróżniać:)
      Wczoraj widziałam że gadżet "obserwatorzy" wrócił on co cieszy mnie niezmiernie, kolejną miłą niespodzianką było to że przybył mi obserwator, a to cieszy zawsze:) 
      Październik to miesiąc w którym zdenerwowałam nie wiele produktów, ale tak to jest: czasem więcej czasem mniej: 


1) Pharma Nord - Bio Selen + Cynk całkiem fajny suplement który pomógł mi włosy i paznokcie wzmocnić, pewnie do niego kiedyś wrócę:)
2) Esent - Olej Kameliowy, zimno tłoczony, kosmetyczny uwielbiam go i chętnie do niego wrócę: piękny połysk włosów, wygładzenie, nawilżenie... na skórę działa nawilżająco rozjaśniająco. Pokochałam go! Używam do włosów, planuję zakup większego opakowania:)
3) Olej Cacay tłoczony na zimno, nierafinowany bardzo fajny olej ale Kameliowy pokochałam:)


1) Micel z Garniera różowy - tego gagatka nikomu nie trzeba przedstawiać. Jakiś czas temu widziałam jakieś mega duże opakowanie 750ml czy jakoś tak:) przy takiej pojemności mogliby zrobić pompkę;) Nie wiem czy takie duże opakowanie ale micel kupię napewno

2) Kej - Recenzja - Hydrolat z oczaru wirginijskiego całkiem fajny ale wersja lawendowa jakoś bardziej przypadła mi do gustu

3) jakaś maska z Babuszki Agafii zawieruszona pewnie po terminie, więcej sie nie skuszę. Chyba.

4) Kaufland Care - maseczka peel off mimo rozlicznych minusów ta saszetka jest od bardzo dawna moim ulubieńcem, wracam do niej regularnie, jest świetna!

No i to wsio, jak widzicie nie ma tu maseczek nawilżających których zużywałam dużo. Niedługo zajmę się testowaniem maseczek własnie nawilżających więc musiałam odstawić tak dobrze nawilżający krem... a to już  jakiś czas mija...
Jako maseczki oczyszczającej stosuję czerwoną glinkę o niej napiszę niebawem.

76 komentarzy:

  1. Te maski Agafii są naprawdę świetne, u mnie bardzo się sprawdziły. Spróbuj, może akurat będzie okej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. może jeszcze kiedyś jakąś spróbuję, nie ukrywam jednak że jest duuużo lepszych masek na rynku

      Usuń
  2. Przepiękne, użyteczne różności.
    Bardzo lubię wszystko, co witaminkowe, więc coś czuję, że bardzo by mi się ten suplement przydał.
    Doskonała porcja niezbędna na słotną jesień :)
    Pozdrawiam! :) Megly (megly.pl)

    OdpowiedzUsuń
  3. Faktycznie wyjątkowo mało maseczek w tym denku :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Co do babuszki agafi to są oryginały pochodzące z Rosji i podróbki z Estonii. Po oryginale miałam ładne włosy a podróba mnie uczuliła ;/ Szkoda, że zauważyłam dopiero po zakupie, że ten który brałam nie był produkowany w Rosji ;/

    OdpowiedzUsuń
  5. Mnie kuszą maski Agafi, ale jakoś nie mogę do końca się do nich przekonać. Jakiś uraz chyba mam ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Very interesting post! ♥️♥️♥️

    OdpowiedzUsuń
  7. Po przerwie, znowu mam ochotę wrócić do Miceli :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Sporo zużyłaś u mnie też dużo ale ja wyrzucam na bieżąco :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Bardzo lubię płyn micelarny z Garniera :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Odpowiedzi
    1. hehe niedługo zacznę peeling stosować inny więc moje ukochane saszetki niestety pójdą w odstawkę

      Usuń
  11. uwielbiam ten płyn micelarny :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Czekam na recenzję maseczek...moja skóra woła o nawilżenie!;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam krem Douxmatique® marki Anna Pikura, dzięki niemu zapomniałam o maseczkach nawilżających

      Usuń
  13. Tak... micek Garniera to pewniak! Ja nie widziałam tego dużego opakowania! Pewnie bym kupiła... bo akurat ten produkt to idzie jak woda!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. pojęcia nie mam gdzie go widziałam: hebe? Super Pharm, no nie przypomnę sobie

      Usuń
  14. Uwielbiam ten płyn micelarny z Garniera <3

    OdpowiedzUsuń
  15. Kojarzę tylko płyn micelarny z Garnier ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Płyn z Garnier używam regularnie, tak jak maseczki z Babuszki (szkoda, że swojej nie użyłaś) :)
    mój blog

    OdpowiedzUsuń
  17. Babuszki maseczki bardzo lubię, ale akurat ta nie za bardzo na mnie działa. O wiele chętniej sięgam po Fitoaktywną maseczkę "Multinawilżenie" :)

    OdpowiedzUsuń
  18. A ja te maseczki babuszki agafii uwielbiam, zawsze z Polski przywoże kilka i używam cały rok, aż do następnych wakacji :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Za babuszką nie szaleję, za to na olej kameliowa skuszę sie zaraz po wypłacie:)

    OdpowiedzUsuń
  20. Nie znam tych produktow, ale z Babuszki Agafi używam szamponu - dobrze się sprawdza :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Ja najbardziej lubię kosmetyki z Garnier. Ale bardziej od tego płynu micelarnego, który tu prezentujesz, wolę ten z olejkiem arganowym.

    OdpowiedzUsuń
  22. Looks so interesting! Thanks a lot for the post)

    OdpowiedzUsuń
  23. Ten płyn z Garniera to już klasyk! Ja go uwielbiam! <3

    OdpowiedzUsuń
  24. Lubię maski Agafii i te do buzi i kudełków :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Stosowałam te tabletki - u mnie szału nie zrobiły :/

    OdpowiedzUsuń
  26. Bio-Selen-Cynk to by mnie najbardziej interesowało :-)

    OdpowiedzUsuń
  27. Babuszka Agafia z mlekiem łosia, świetnie nawilżająca maseczka :D

    OdpowiedzUsuń
  28. Tej maski z Babuszki Agafii nie kojarzę, ja uwielbiam dziegciową, która super oczyszcza :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Używam z tej firmy maseczki dotleniającej, jest na prawdę ekstra!

    OdpowiedzUsuń
  30. A ja uwielbiam hydrolat z oczaru :)

    OdpowiedzUsuń

Cieszy mnie że tu jesteś, proszę zostaw ślad po sobie. Wspólnie dbamy o miłą atmosferę tutaj i szanujemy sie wzajemnie, dla tego nie pisz wielkimi literami, nie SPAMuj, nie zostawiaj linków do siebie. Nasze zdania mogą się różnić, ale zachowujemy kulturę i dobry smak.
Komentarze: propozycje wspólnej obserwacji, łańcuszki, autoreklamę (z linkami) i teksty nie na temat usuwam. Ja szanuję Ciebie, więc proszę szanuj mnie, a odwiedzę Cię gdy tylko będę mogła.
Bardzo mnie ucieszy gdy dołączysz do zacnego grona moich obserwatorów.
Życzę przyjemności!