Obserwatorzy

niedziela, 29 kwietnia 2018

Bilet do teatru za trzysta groszy!

Cóż warte jest trzy złote.... bilet komunikacji miejskiej linii zwykłej u nas to 3,20... za trzy złote można mieć jakiś łakoć, może dwa na przykład wafelki.... czasem zwłaszcza jak promocja to jeszcze ostanie. Trzy złote to nie cały kwadrans pracownika najemnego otrzymującego płacę minimalną.
Trzy złocisze to nie wielka kwota, grosze, i tak została nazwana akcja: "Bilet za grosze" w ramach Dnia Teatru Publicznego w którym weźmie udział 100 teatrów z 39 polskich miast.
Bilety można nabyć w kasach teatrów 12 maja, zaś sztuki wystawiane na które owe bilety za trzy złote nabędziemy grane będą do końca tygodnia czyli 19 maja.
Uwieńczeniem tygodnia będzie zaproszenie widzów do spacerowania wspólnego w ramach projektu „Spacerowników teatralnych”. Trasy spacerów mają zachęcać mieszkańców do zwiedzania i poznawania teatralnej – a tym samym kulturalnej – historii miast. Szlaki wieść będą do współczesnych oraz historycznych miejsc teatralnych. Mapę oraz opis spaceru można wydrukować w formie przewodnika lub pobrać aplikację Spacerownik Teatralny, która za pośrednictwem urządzeń mobilnych poprowadzi Cię szlakiem autorskich spacerów teatralnych. Po więcej klik
Projekt stanowi także próbę „wydobycia” z miejskiej architektury przestrzeni dla teatru niegdyś bardzo ważnych, a dziś zapomnianych oraz zwrócenia na nie uwagi mieszkańców i turystów.klik

Co i gdzie można zobaczyć klik

„Bilet do teatru za 300 groszy” jest akcją ogólnopolską, finansowaną ze środków Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego, a organizowaną i koordynowaną przez Instytut Teatralny im. Zbigniewa Raszewskiego.źródło


Mnie zainteresowała sztuka MAPA I TERYTORIUM na podstawie powieści Michela Houellebecqa w reżyserii Eweliny Marciniak. 

O spektaklu:

Najbardziej utytułowana powieść francuskiego pisarza, laureata nagrody Goncourtów, to melancholijna, choć zarazem niepozbawiona ironii opowieść o współczesnej sztuce. Namysł nad kondycją współczesnego świata Houellebecq prowadzi tym razem nie z perspektywy burdelu z Tajlandii, a galerii sztuki w Paryżu. Ale logika tej zmiany nie jest chyba przypadkowa… Główny bohater, Jed Martin nie radzi sobie w życiu zbyt dobrze - nie potrafi nawiązywać relacji z ludźmi, z trudem podtrzymuje więzi rodzinne. Jako artysta, odnosi jednak spektakularny sukces robiąc zdjęcia map Michelin. W przygotowaniu następnej wystawy pomaga mu sam Michel Houellebecq - pisze tekst do katalogu. Wkrótce potem Houellebecq zostaje bestialsko zamordowany. Melancholijny dramat o artyście w czasach późnego kapitalizmu przeradza się w rasowy kryminał. Kto zabił? Dlaczego? I co z tym wszystkim ma wspólnego sztuka współczesna?
Zaczepiona w tradycji nowofalowego kina francuskiego, dialogująca z Godardem, ale także z klasycznym czarnym kryminałem MAPA…, to opowieść pełna refleksji nad śmiercią i przemijaniem, namysłu nad rolą artysty i sztuki w dzisiejszych czasach, tęsknoty za spełnieniem się w pełniejszej, prawdziwszej relacji z drugim człowiekiem.
Jan Czapliński o spektaklu: „Houellebecq otwiera swoją książkę znamienną sceną: oto główny bohater, Jed Martin, próbuje namalować portrety dwóch najbogatszych artystów współczesnego świata, Jeffa Koonsa i Damiena Hirsta. Nie udaje mu się - ma problem z dokończeniem twarzy Koonsa. Zły na siebie, niszczy malowany od tygodni obraz. Ale powołane w ten sposób złe duchy współczesnej sztuki będą mu towarzyszyć już do końca. Dlaczego złe? Bo rewersem i funkcją sztuki jest w tej opowieści zawsze pieniądz. Realizacja tęsknoty za sztuką, która pozwala przeżyć coś naprawdę, w oderwaniu od galerii i rosnących cen dzieł, będzie zatem wiązała się z doświadczeniami ostatecznymi - przemijaniem, śmiercią, a nawet morderstwem. I te wątki, filtrowane i katalizowane przez sztukę, są dla nas najważniejszym wątkiem w powieści Houellebecqa. Śledzimy w spektaklu opowiadaną przez pisarza artystyczną drogę głównego bohatera, Jeda Martina, a jednocześnie próbujemy zastanowić się nad tym, jak jego artystyczne wybory mogą rezonować w bieżącej sytuacji teatralnej i co sztuka Jeda może nam powiedzieć o nas samych - widzach i twórcach spektaklu. Houellebecq świetnie się do takich rozważań nadaje - jest bowiem jednocześnie ironiczny i przenikliwy, potrafi nas ośmieszyć, a za moment uwznioślić. Zderzyć mapę z terytorium. Bo oto, jak stwierdza za pośrednictwem swojego głównego bohatera Houellebecq, mapa jest ciekawsza od terytorium. Traktuje to najzupełniej dosłownie, ale postawione w tytule rozróżnienie urasta do rangi symbolu obejmującego całą powieść. Chcemy zobaczyć, gdzie można dojść, idąc za tym rozróżnieniem. Jest mapa i jest terytorium. Jest świat i są jego przedstawienia, opowieści o nim. Są dorośli i są dzieci. Jest reprezentacja i to, co reprezentowane. Ale są też miejsca pomiędzy - i wszyscy się w nich, trochę okrakiem, znajdujemy. To w nich wykluwa się opowieść o nas - pomiędzy wyobrażeniem na temat samego siebie, tęsknotą za lepszą wersją siebie, a życiową praktyką. I może taki jest sens podróży przez świat Houellebecqa - próbując wybrać między mapą i terytorium, lądujemy gdzieś pomiędzy. Houellebecq kończy swoją powieść klasycznym wątkiem kryminalnym - jest makabryczne morderstwo, są zwłoki, jest dochodzenie. Kryminał splata wszystkie powyższe wątki i tematy - w śmierci autora spotykają się drogi naszych bohaterów, ale i wszystkie pytania, które do tej pory sobie stawiali. Chcemy pobawić się konwencją kryminału i poszukać odpowiedzi na pytanie: kto zabił Michela Houellebecqa. Ale też zastanowić się nad ontologicznym wymiarem serwowanego przez Houellebecqa kryminału. W imię czego autor musi poświęcić w powieści sam siebie? Dlaczego zabójstwo Houellebecqa musiało być tak przerażające? Czy to świat wytwarza zbrodnię, czy zbrodnia wytwarza świat? Czy w odpowiednich warunkach jesteśmy gotowi uznać morderstwo za dzieło sztuki? I jeśli tak, to czy dzięki temu sztuka jest jeszcze tą ostoją, która pozwala nam przeżyć coś naprawdę?”
Spektakl zalecany dla widzów od 16 roku życia.
W spektaklu zacytowano fragmenty MAPY I TERYTORIUM w przekładzie Beaty Geppert, W.A.B, Warszawa 2011
Nagrania głosowe w spektaklu wykonano dzięki uprzejmości TERCJA STUDIO.
Autorem plakatu do spektaklu jest Katarzyna Borkowska. źródło

Wszystko brzmi zbyt pięknie by mogło być prawdziwe... najtaniej to udało mi sie kupić bilet za dyszku, udało mi sie wygrać, ale tak za trzy złote.... sama sie zastanawiam czy jechać - bilety kilkanaście złotych, potem drugie kilkanaście i to jak sie uda kupić.... zainteresowanie zapewne będzie duże więc czy sie dopcham...
Sama nie wiem czy próbować.... czy może... kto wie;) A Ciebie zainteresowała okazja? Znalazłaś coś dla siebie w ramach tej akcji?

40 komentarzy:

  1. Nie wiedziałam o tej akcji. Świetna sprawa.

    OdpowiedzUsuń
  2. Odpowiedzi
    1. mi też sie podoba, szkoda że ilość ograniczona i pewnie niewielka część sie załapie

      Usuń
  3. Myślę, że byłyby tłumy, więc ja bym sobie darowała ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Akcja fajna, ale ja fanką teatru nie jestem :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Nigdy nie słyszałam o takiej akcji... ciekawa sprawa :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Taka akcja to dobra okazja, żeby iść do teatru. Niektóre spektakle wcale tanie nie są, a tu bilet za grosze.
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no niestety tanio nie jest, choć są różne teatry, promocje...

      Usuń
  7. Bardzo fajna akcja :) Dawno nie byłam w teatrze

    OdpowiedzUsuń
  8. Ciekawe! Ja się juz wybieram do teatru od 2 miesięcy, i cięgle nie mam czasu. Ehhh :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. życzę byś w końcu dotarła, miłych wrażeń teatralnych

      Usuń
  9. Nie słyszałam wcześniej o tej akcji. Wydaje się ciekawa, ale mieszkam daleko od większych miast. ;)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. może znajdziesz na liście coś ciekawego na co sie wybierzesz...

      Usuń
  10. Nie slyszałam, chcoiaz często stosunkowo korzystam ze zniżek i akcji jeżeli chodzi o teatr:-)

    OdpowiedzUsuń
  11. Świetna akcja! Popieram taka kulturę :)

    OdpowiedzUsuń
  12. O! Szkoda że wtedy będę uziemiona w domu. Za rok z pewnością skorzystam:D
    pozdrawiam serdecznie z nad filiżanki kawy:)

    OdpowiedzUsuń
  13. W sumie pierwszy raz czytam o tej akcji. A szkoda, bo to jest bardzo ciekawa inicjatywa. I nawet w sąsiednim mieście coś grają. Może się skuszę...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. czemu szkoda?! Może fajnie bo może skorzystasz z okazji i pójdziesz sama albo z kimś na coś ciekawego. Teatr to świetna sprawa, polecam!

      Usuń
  14. Brzmi ciekawie, sama z chęcią bym obejrzała.

    OdpowiedzUsuń
  15. Na mojej wsi takich luksusów nie uświadczysz. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oj ale jakieś miasto.... może coś tam jednak...

      Usuń
  16. Świetnie, że o niej piszesz, muszę sprawdzić czy uda mi się na coś wyrwać :P

    OdpowiedzUsuń
  17. Akcja super, ale pewnie nie skorzystam, wszyscy się rzucą na bilety i będzie kolejka jak prlu...

    OdpowiedzUsuń
  18. Świetna idea, oby więcej takich przedsięwzięć ;)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję, miło mi że tu jesteś, proszę zostaw ślad po sobie, ale nie SPAMuj, komentarze: propozycje wspólnej obserwacji, łańcuszki, autoreklamę i teksty nie na temat usuwam. Ja szanuję Ciebie, więc proszę szanuj mnie, a odwiedzę Cię na pewno. Zwłaszcza jeśli masz g+ będzie mi łatwiej do Ciebie trafić gdy zostawisz adres bloga pod swoim komentarzem. Czasem mam zaległości, ale spokojnie, nadrabiam je:))
Bardzo mnie ucieszy gdy dołączysz do zacnego grona moich obserwatorów.
Życzę przyjemności!