czwartek, 25 kwietnia 2019

Haul zakupowy


Słaba silna wola.... no cóż, przyznam się że nie udało mi się wytrwać w postanowieniu, jednak faktem jest że starałam powściągać zapędy ograniczając się jedynie do minimum tego co potrzebuję.... no dobra w jednym przypadku dałam sie ponieść, ale promocje na kolorówkę obeszłam. Oparłam sie skutecznie bo nic nie potrzebuję z kolorówki na chwilę obecną, ani nie zapowiada sie bym pilnie potrzebowała więc nie kupiłam niczego. 
A co nabyłam? Zapraszam:



No dobra, jest to jest zbędny zakup i zupełnie mogłabym się bez niego obejść, jasne! Jakieś wyrzuty sumienia mam ale większa jest radość spowodowana tym że pójdę do teatru.

Kto się boi Virginii Woolf? opis:
"Arcydzieło dwudziestowiecznej dramaturgii. Campus uniwersytecki, noc po otwierającym rok akademicki przyjęciu u rektora. Historyk George i jego żona Martha goszczą u siebie w domu - na swoistym afterparty - nowo zaangażowanego wykładowcę biologii Nicka z żoną. Nocne rozmowy, zmęczenie, a także wciąż wypijany alkohol sprawiają, że pomiędzy tą czwórką rozpoczyna się drapieżna, okrutna, a jednocześnie pełna ciętego dowcipu gra. Gra, w której ujawniają się podrażnione ambicje, konflikty pokoleniowe, niepohamowany erotyzm, intelektualne pretensje i rodzinne sekrety. KTO SIĘ BOI WIRGINII WOOLF? to sztuka niezwykle wielowymiarowa, będąca wymarzonym materiałem do wnikliwej pracy twórczej."źródło

Przyznam że mocno intryguje mnie Mary Page Marlowe, opis: MARY PAGE MARLOWE to fascynujący w swojej zagadkowości portret kobiety, a równocześnie współczesny moralitet, którego karty rozrzucone są na przestrzeni blisko siedemdziesięciu lat. Autor odsłania je w sposób niechronologiczny, odnosząc się do różnych okresów życia tytułowej bohaterki, przez co sztuka działa jak mechanizm pamięci. Stopniowo przywoływane, pozornie niepowiązane ze sobą zdarzenia, z czasem układają się jednak w znaczącą całość. Patrzymy na nie podobnie jak Mary Page, która przypominając je sobie, usiłuje zrozumieć sens własnego życia.

W zamiarze autora tytułową postać gra kilka aktorek, a każda z nich prezentuje nie tylko inny etap życia, ale także dystans nas samych do siebie z przeszłości. Tak jakby ludzka tożsamość budowana była przez wiele, nie zawsze podobnych do siebie osobowości, zwykle jednak noszących to samo imię.  

Spektakl zalecany dla widzów od 16 roku życia.źódło

Truskawkowo rabarbarowa Panna Cotta - herbata czarna. Fanaberyja moja i przyjemność, to fakt, a miałam oszczędzać... oh ja rozrzutna...no mogła być jakaś tańsza nie z herbaciarni, albo najlepiej woda.... bo miałam oszczędzać....

Bevola peel off maska. Peeling potrzebna ale czy 12 sztuk to nie za dużo jak na raz, zwłaszcza w stytuacji gdzie lepiej mniej niż więcej? Fakt jest taki że nie zawsze mam po drodze do tego sklepu, więc zasadnym było zrobienie zapasu.


SESAMIS Bird's Next Hydra Mark - maseczka w płachcie, maska ma nawilżyć, wygładzić liftingować, nawodnić i dodać blasku. Zobaczymy co z tego wyjdzie;)

Feel Free -tonik odświeżający do twarzy, produkt ma certyfikat Eco Cert, zobaczymy jak w działaniu:)

Bielenda Fresch Juice - Żel micelarny z bioaktywną wodą z cytrusów - żel do mycia twarzy z popularnej ostatnio, nowej serii


Podgrzewacze z Lidla, pewnie by byly bezzapachowe ale skoro nie uświadczyłam, wzięłam zapachowe. Pachną fajnie ale jedna w kominku zapachu wosku nie zmieni.

Dermaglin maseczki.

Artego Dream K-lotion Anti-Damage - Ampułka odbudowująca do włosy z keratyną olejem jojoba, olejem z awokado i keratyną. Ampułka ma moim włosom nadać gładkość i miękkość, ułatwia rozczesywanie a także zabezpieczyć je ochronnym filtrem.

No i to by było na tyle zakupów moich.
Miłego dnia:**

67 komentarzy:

  1. Ciekawe zakupy poczyniłaś moja droga. 😊

    OdpowiedzUsuń
  2. Ciekawi mnie ten tonik Feel Free oraz żel micelarny z Bielendy.

    OdpowiedzUsuń
  3. Bielenda ostatnio zaskakuje ciekawymi nowościami :)

    OdpowiedzUsuń
  4. produkty dermaglin są bardzo fajne;)

    OdpowiedzUsuń
  5. niestety nic z tego nie nam

    OdpowiedzUsuń
  6. Truskawkowo rabarbarowa Panna Cotta - takiej herbaty bym się napiła.

    OdpowiedzUsuń
  7. Ciekawi mnie ta nowa seria juicy fruit Bielendy 😉

    OdpowiedzUsuń
  8. W lidlu kupiłam 100 podgrzewaczy bez zapachu kiedyś, te małe zaiste tylko zapachowe mają :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Wow, this looks amazing!!
    Beautiful photos ♥
    Hugs from Germany!!

    OdpowiedzUsuń
  10. Witam.
    Nie jestem zwolennikiem zakupów. Kupuję tylko to, co jest mi niezbedne.
    Pozdrawiam i zapraszam.
    Michał

    OdpowiedzUsuń
  11. Super herbata, na pewno fajnie smakuje :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Uwielbiam rabarbar, ale herbaty rabarbarowej jeszcze nie piłam i chętnie spróbuję:)

    OdpowiedzUsuń
  13. Lubię te maseczki z Dermaglin :) ale już dawno ich nie miałam.

    OdpowiedzUsuń
  14. Żel micelarny Bielendy mam ochotę poznać i pewnie kupię przy okazji :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Ja ostatnio wydałam sporo na tkaniny … Aż sama sobie nałożyłam szlaban na kolejne zakupy :) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  16. Bądź z siebie dumna, że nie poszłaś w kolorówkę, której nie potrzebowałaś. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Patrząc na powyższe zakupy wszystko cieszy i każda rzecz potrzebna;)

      Usuń
  17. Czasami trzeba sobie coś kupić.

    OdpowiedzUsuń
  18. Z chęcią przetestowałabym nową serię Bielenda! :)
    Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
  19. No powiem Ci, że zaszalałaś, ale każdej z nas należy się odrobina luksusu 😉 Jestem niezmiernie ciekawa Twoich wrażeń z wizyty w teatrze.

    OdpowiedzUsuń
  20. Ooo teatr ojej jak mi się marzy jakieś wyjście

    OdpowiedzUsuń
  21. Bielenda ostatnio ma dużo ciekawych produktów. Udane zakupy :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Trochę tego kupiłaś :) ja mam zawsze wyrzuty sumienia jak trzymam w ręku coś, bez czego mogę się obejść, ale jednak chciałabym mieć 😂

    OdpowiedzUsuń
  23. Nie mogę czytać takich postów :( :( cierpię teraz na niemożliwość zakupu wszystkiego :( :P

    OdpowiedzUsuń
  24. Miałam tą maseczke i jakoś niestety nie podbiła mojego serca,reszty nie używałam

    OdpowiedzUsuń
  25. Fajne zakupy, ja ostatnio się ograniczam i staram oszczędzać :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Maseczki z Dermaglin są jednymi z moich ulubionych, szczególnie te glinkowe :) Uwielbiam wszystko co cytrusowe więc pewnie niedługo skuszę się na produkt z Bielendy, o którym piszesz.

    OdpowiedzUsuń
  27. Znam tylko maseczki z Dermaglin i bardzo je lubię ;)

    OdpowiedzUsuń
  28. Najbardziej zaciekawił mnie Feel Free -tonik odświeżający:)

    OdpowiedzUsuń
  29. W Lidlu można dostać różne ciekawe rzeczy 😄

    OdpowiedzUsuń
  30. Też skusiłam się na serię Bielendy Fresh Juice :D

    OdpowiedzUsuń
  31. Wiele ciekawych i mi nieznanych produktów widzę :)

    OdpowiedzUsuń
  32. Oo będę musiała wypróbować ten żel z Bielendy :)

    OdpowiedzUsuń
  33. fajne nowości, a ciasto wygląda bardzo apetycznie

    OdpowiedzUsuń
  34. fajne zakupy, maseczki lubię

    OdpowiedzUsuń
  35. Bielenda fresh juice mnie mocno ciekawi i też mam w planie kupić produkty z tej serii.

    OdpowiedzUsuń
  36. ostatnio coraz częściej widzę jakimi świetnymi nowościami zaskakuje Bielenda :)

    OdpowiedzUsuń
  37. Ciekawe zakupy 😄 ja ostatnio staram się ograniczać... tylko jak ograniczam się w kosmetykach to pakuje do koszyka jakieś ciuchy... I na odwrót 😲

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję, miło mi że tu jesteś, proszę zostaw ślad po sobie, ale nie SPAMuj, komentarze: propozycje wspólnej obserwacji, łańcuszki, autoreklamę i teksty nie na temat usuwam. Ja szanuję Ciebie, więc proszę szanuj mnie, a odwiedzę Cię na pewno. Zwłaszcza jeśli masz g+ będzie mi łatwiej do Ciebie trafić gdy zostawisz adres bloga pod swoim komentarzem. Czasem mam zaległości, ale spokojnie, nadrabiam je:))
Bardzo mnie ucieszy gdy dołączysz do zacnego grona moich obserwatorów.
Życzę przyjemności!