środa, 8 kwietnia 2026

Balsam

 Jak to mówią święta, święta i po świętach. Jak tam nastroje po świętowaniu? 

Dziś zaległa, zalegająca (do tej pory) w draftach  recenzja balsamu do ciała. Kosmetyk kupiłam w Toruniu w sklepie firmowym słynącej z pierników marki. Jako pierwszy nabyłam  żel piernikowy pod prysznic. Byłam zaskoczona że marka kojarzona z aromatycznymi wypiekami oferuje kosmetyki, w sprzedaży widziałam peeling do ciała. Potem chciałam kupić krem do rąk, ale został wykupiony, niestety. Dla Kopernika produkty pielęgnacyjne robi Pollena Ewa S. A. Dziś podzielę się opinią na temat mazidła, zapraszam



Piernikowy balsam dedykowany jest do każdego rodzaju skóry, zwłaszcza tej przesuszonej. Białka jedwabiu i ekstrakt z imbiru mają wygładzać i pielęgnować suchą skórę. Mleczko bawełniane ma dostarczyć nawilżenia i dać komfort, zaś lekka konsystencja ma sprawić że kosmetyk łatwo sie rozprowadzi i szybko wchłonie. 
Producent zachęca do codziennego stosowania swojego produktu. 


Konsystencja należy do tych lżejszych.


Moja opinia:

Marka która kojarzy sie z piernikami oferuje w swoich sklepach firmowych różne produkty: zestawy, widziałam jakiś maskotki, kosmetyki zaskoczyły mnie bardzo. Zaczęłam od żelu pod prysznic  który fajnie mi się sprawdził, poczyniłam nawet zapasy. Balsam ma pojemność bardziej podróżną 150 ml i kosztował mnie 14,90. Podobnie jak żel, no przyznam że tanio nie jest, ale za to pewna przyjemność i owszem. Żel jest w pojemniku z pompką co pod koniec użytkowania nie jest zbyt wygodne bo ustrojstwo już nie dozowało produktu mimo że jeszcze powinno, jak dla mnie opcja bez pompki byłaby lepsza zdecydowanie. To co jest charakterystyczne to intensywny zapach który jest wyczuwalny podczas aplikacji. Minusem jest że mazidło potrafi zostawiać mało estetyczne smugi i delikatnie lepką warstewkę. Skóra jest bardziej miękka, pachnąca. Zapach słodki jest wyczuwalny bardzo mocno, znajdą sie osoby którym to może przeszkadzać, ja to lubię ale momentami ta intensywność może przeszkadzać. Mi w pewnych momentach tak, piernikowy zapach czuje nawet następnego dnia, pachną nim ubrania, dla jednych plus dla innych przeciwnie.

Ja ten balsam stosowałam rzadko właśnie przez mocny długo pozostający zapach, czasem miałam na to ochotę więc jak dla mnie nie jest to produkt do codziennego stosowania. Czy wrócę ponownie do tego balsamu? Dobre pytanie. Dostępność produktu jest ograniczona do sklepów firmowych marki Kopernik, pewnie gdzieś w internecie też można go nabyć, ale ja specjalnie tego balsamu ani żelu zamawiała nie będę. Jednak jeśli kiedyś zawitam do Torunia chętnie kupię coś z kosmetyków i pierników marki Kopernik.

A Ty co sądzisz o sprzedawaniu produktów przez markę (i pod jej logo) które nie kojarzą się z jej branżą? Kupujesz chętnie takie artykuły? 

1 komentarz:

Cieszy mnie że tu jesteś, proszę zostaw ślad po sobie. Wspólnie dbamy o miłą atmosferę tutaj i szanujemy sie wzajemnie, dla tego nie pisz wielkimi literami, nie SPAMuj, nie zostawiaj linków do siebie. Nasze zdania mogą się różnić, ale zachowujemy kulturę i dobry smak.
Komentarze: propozycje wspólnej obserwacji, łańcuszki, autoreklamę (z linkami) i teksty nie na temat usuwam. Ja szanuję Ciebie, więc proszę szanuj mnie, a odwiedzę Cię gdy tylko będę mogła.
Bardzo mnie ucieszy gdy dołączysz do zacnego grona moich obserwatorów.
Życzę przyjemności!