Serdeczne pozdrowienia przesyłam z nadzieją że u Ciebie wszystko dobrze.
Mnie problemy zdrowotne dopadły, no i się tak ciągnie. Teraz jak to piszę kilka minut przed północą i co za tym idzie publikacja, czekam na SORze do lekarza. Niby było lepiej a teraz się okazało że kolejny temat,no i tak to. Czerwiec nie był najmilszym miesiącem, ale coś miłego jest do wspominania. Tak na marginesie to to już rok mija jak poznałam @Ł, naszło mnie na wspominanie milszych chwil: spacerów leśnych, no sporo było miłych chwil. Jak to człowiek idealizuje, zupełnie nie chcąc pamiętać tego co było niefajne, no on idealny nie był. Ten czas szybko leci. A teraz powspominam co fajnego w czerwcu było:
1) Spacer w deszczu, za darmo i jak przyjemnie....
2) Herbata z truskawkami, mniam!
3) Miał być jeden, cielisty są trzy nowe staniki.
5) Spotkanie z @D47 wspominam miło, zupa krem z pomidorów którą uwielbiam, spacer... No ostatecznie pan okazał się niefajny ale to pierwsze spotkanie ok.
6) Lody i herbatka na świeżym powietrzu. Duże opakowanie i dwie łyżeczki, tak lubię!







Bardzo ci współczuje tych zdrowotnych problemów. Dziękuję za niespodziewaną paczkę z pralinami Vobro.
OdpowiedzUsuńskąd biustonosze? sieciówka czy jakaś marka?
OdpowiedzUsuńPiękne i bardzo dojrzałe jest to, że potrafisz odnaleźć tyle małych radości i wdzięczności nawet wtedy, gdy zdrowie płata figle i przynosi stres. Te drobne momenty, jak zapach truskawek czy spacer w deszczu, mają ogromną moc. Trzymam mocno kciuki, żeby lekarze na SORze szybko pomogli i żeby lipiec przyniósł Ci przede wszystkim dużo zdrowia, spokoju i samych dobrych dni. Odpoczywaj i dbaj o siebie.
OdpowiedzUsuńProblemów ze zdrowiem nie zazdroszczę, ale przyjemności są naprawdę znakomite. Piękne biustonosze, niech Ci dobrze służą :)
OdpowiedzUsuńżyczę wszytkiego dobrego :)
OdpowiedzUsuńZmartwiłaś mnie tą wizytą na SORze... mam nadzieję, że już lepiej się czujesz i to nic poważnego... :(
OdpowiedzUsuńOby w kolejnych miesiącach przybywało tych miłych chwil i przyjemności! I dzięki za polecenie herbaty z truskawkami, muszę spróbować :)
Dużo zdrówka życzę i pozdrawiam!
OdpowiedzUsuńMam nadzieję, że w Twoim zdrowiem już lepiej i że szybko wrócić do formy. Tyle już przeszłaś - jesteś silna - dasz radę ze wszystkimi przeciwnościami!! Ślę wirtualne przytulasy!
OdpowiedzUsuńPiękne podsumowanie miesiąca. Mimo, że nie był najlepszy udało ci się znaleźć w nim piękne momenty i warte zapamiętania chwile. Życzę ci dużo dużo zdrówka. I cierpliwości. W tym roku też byłam raz na sorze i myślałam że oszaleję.
OdpowiedzUsuńMiałam przerwę wakacyjną, a tu u Ciebie sporo się dzieje. Niepokoi mnie Twój pobyt na SOR. Mam nadzieję, że to nic groźnego i już wszystko wróciło do normy. Dość dużo w ostatnim czasie było stresu, emocji i przeżyć, które nie wpływają dobrze na zdrowie.
OdpowiedzUsuńPodziwiam Twoje podejście i to w jaki sposób potrafisz wyłapać dobre momenty i cieszyć się z drobnych rzeczy!
Wszystkiego co najlepsze życzę!!!
Mmmm..... Te kody i herbatka na świeżym powietrzu 😍😍😍
OdpowiedzUsuńBardzo fajnie, że skupiłam się na dobrych rzeczach mimo trudnego miesiąca.
OdpowiedzUsuńDobrze dobranych staników nigdy dość.
OdpowiedzUsuńJa często stoję w deszczu podczas prac polowo-budowlanych, dlatego nie tęsknię do spacerów w deszczu hahaha
OdpowiedzUsuńKażda przyjemność składa się na dobre chwile i dodaje radości. Oby było ich u Ciebie więcej.
OdpowiedzUsuńMałe przyjemności - uwielbiam je. Potrafią wywołać uśmiech, osłodzić dzień, czy poprawić humor :)
OdpowiedzUsuńDobrego czasu. Małe przyjemności zawsze w cenie. Nie lubię stać w deszczu oj nie to na pewno dziś pogoda u mnie dość ponura.
OdpowiedzUsuńWizyta na sorze to nigdy nic przyjemnego. Zdrówka! Mimo zawirowań zdrowotnych potrafisz czerpać radość z małych rzeczy - to postawa którą warto naśladować
OdpowiedzUsuń