Obserwatorzy

niedziela, 19 lutego 2017

To co lubię we współpracach – czyli o tym co fajne ze strony firm ale i nie tylko.


Wczoraj była ciemniejsza strona;) a dziś druga strona dla odmiany. Jako blogerka jestem poszukiwaczką produktów idealnych, bywa że nasze pragnienia nie są możliwe do spełnienia…. wówczas pragniemy by efekt jaki daje nam dany specyfik był jak najbliższy ideałowi. Choćby najlepsza firma ma prawie żaden wpływ na nasze zadowolenie końcowe z produktu…. Ba! Nawet my same nie mamy gwarancji że to co otrzymamy sprosta naszym oczekiwaniom… często tak bardzo chcemy by produkt był idealny więc kombinujemy, eksperymentujemy….  Pragnąc by w jak największym stopniu cel nasz osiągniętym został.
Dziś napiszę co lubię opisze pozytywne aspekty, miłe gesty… tutaj gdzieniegdzie podlinkuję daną markę bo czemu nie;)

1)      Możliwość poznania dobrych produktów które by do mnie nie trafiły gdyby nie współpraca... Przykład? Pewna mała, (może) dopiero startująca marka oferująca mało znany (a mi w ogóle) produkt proponuje współprace w ramach której dostajemy produkt który okazuje się w użyciu  ideałem... Mi marzy się idealna maseczka do cery naczyniowej taka z naturalnym składem cudnie kojąca, nawilżająca…



2)      Przed wysyłką zostają omówione wszelakie szczegóły dotyczące współpracy…. – to podstawa



3)      Numer przesyłki na maila. Są systemy które wysyłają automatycznie wiadomość z informacją o etapie na jakim jest nasze zamówienie. To bardzo profesjonalne. Dzięki takiej informacji możemy śledzić przesyłkę. Jasne: nie zawsze, nie od razu i nie każdy ma automat… ale wysłanie maila z informacją że przesyłka o takim a takim numerze wyszła- to naprawdę dobrze wygląda. Ciekawe czy ta biedna zbywana Pani… ofiara złego kuriera… co to podobno jej paczki wyrzucił - myślała o takim automacie? Znając życie pewnie biedna zapracowana zgubiła numery przesyłek taka zajęta;)




4)      Gdy otwieram paczkę zawartość jest dobrze zapakowana. Nic dodać nic ująć: nadawca budzi zaufanie.



5)      Firma pozwala Blogerowi wybrać produkty do testów,  ewentualnie określa zakres z czego można wybrać. Za ciemny podkład, produkt ewidentnie nie przeznaczony do mojego typu skóry, włosów… - jak testować…  gdy na przykład nikomu z otoczenia nie podpasuje  produkt.



6)      Super gdy marka daje coś od siebie… coś gratis – to miłe. Przykład: biogo.pl w ramach współpracy podało kwotę do „wydania” i można było zamówić co się chciało z bardzo bogatej oferty sklepu. Tak się złożyło że zmówiłam dwie paczki krówek – mój błąd bo zamówienie przewyższało daną kwotę… oczywiście sprawę sprostowałam…. Jakież było moje zdziwienie gdy dostałam dwie paczki krówek… jestem łasuchem niepoprawnym, mało tego! W paczce znalazłam próbki innych produktów, zniżki – to się nazywa budowanie pozytywnych skojarzeń z marką - biogo.pl – kojarzy mi się słodko <3



7)      Współpraca z Blogerem to nie wymuszanie pozytywnej opinii, są marki które potrafią mądrze korzystać na współpracy a jednocześnie nie chcą negatywnej opinii w sieci – cóż więc robią? W przypadku negatywa proszą o… maila zamiast publikacji na blogu – jakież to proste… jesteśmy uczciwe, a marka zyskuje sugestie co i gdzie można poprawić. Na takie podejście stać kogoś kto chce się rozwijać.




No to chyba tyle. Coś ktoś chce dodać?


104 komentarze:

  1. ehhhh ta biedna Pani... nie dość że kurier jej paczki wywalił to jeszcze ją zbywają a numery przesyłek poginęły akurat na tę okoliczność.... co za świat xD
    Dobry pomysł z negatywną opinią na maila ale pewnie to rzadkość:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Lovely post dear! Have a great weekend! xx

    OdpowiedzUsuń
  3. Ach ten straszny kurier, od wczoraj jestem pod wrażeniem znikających paczek, które zawsze są rejestrowane 😜

    OdpowiedzUsuń
  4. ja nei zapomnę jak napisała do mnie firma o recenzje żeli prosząc. treść maila: cześć, masz fajnego bloga, zrecenzuj nam pozytywnie żele, daj adres.

    OdpowiedzUsuń
  5. To musi być super sprawa z poznawaniem tych różnych produktów. O wielu zapewne nie słyszy się wcześniej zanim zaproponują współpracę. Później może się okazać że fajny produkt. :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Jeśli marka jest pewna swojej jakości produktu to nawet nie wspomni o negatywnej opinii, bo jest pewna, że wszystko będzie ok, a jeśli blogerowi coś w produkcie się nie spodoba to wezmą to pod uwagę, aby produkt ulepszyć - bloger to też klient i do tego znany mniejszemu lub większemu gronu innych klientów.

    OdpowiedzUsuń
  7. Z wszystkimi tymi sytuacjami się spotkałam ;-)

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie miałam okazji zawierać żadnej z współpracy, więc to o czym piszesz jest mi obce. Jednak faktycznie byłoby super, gdyby firmy własnie takie oferty kierowały do blogerów - profesjonalnie, jasno i na temat ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Masz dużo racji ;) mnie czasem irytuje poczta polska. Wolę, gdy paczka jest nadana kurierem :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Współprace barterowe to nie moja bajka :D

    OdpowiedzUsuń
  11. Niestety ciągle wiele firm, nie potrafi korzystać ze współprac.

    OdpowiedzUsuń
  12. Racja, zgadzam się z tym postem :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Wszystko ma swoje plusy i minusy :) ja czekam na przesyłkę a Pani w wiadomości napisała mi że zależy jej na obiektywnej i rzetelnej opinii :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Numer przesyłki na prawdę ułatwia sprawę :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Jak to się mówi są plusy i minusy ! ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Świetnie to podsumowałaś :D

    OdpowiedzUsuń
  17. Wszystko rozbija się o profesjonalizm i kulturę osobistą...

    OdpowiedzUsuń
  18. Znikająca przesyłka, nieuczciwy kurier i zaginione numery przesyłki..Brzmi jak jakiś kryminał :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. albo zjawiska paranormalne jacyś "latający Holendrzy", "trójkąt bermudzki"...

      Usuń
  19. Czyli jednak są jakieś dobre strony współprac czasami :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Najlepiej, jeśli można wybrać produkt samemu ;)

    OdpowiedzUsuń
  21. Możliwość poznania nowych produktów to bardzo duży plus współprac, ja często sięgam ponownie po takie produkty, albo kupuję w sklepach/drogeriach, które poznałam dzięki współpracy.

    OdpowiedzUsuń
  22. Ja nie współpracowałam z nikim, ale chyba fajnie taka współpraca wygląda.. :)
    Pozdrawiam gorąco!

    OdpowiedzUsuń
  23. lubię współpracować, ale denerwują mnie firmy, które urywają kontakt przez wystawienie złej opinii :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hmmmm.... tyle dobrze że sądem nie grożą...

      Usuń
  24. Współprace mają też swoje dobre strony.

    OdpowiedzUsuń
  25. Każda współpraca jak widać ma więcej mocnych stron :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Współpracę z biogo.pl też bardzo dobrze wspominam, profesjonalne podejście i możliwość wyboru z bogatej i zdrowej oferty <3

    OdpowiedzUsuń
  27. Kurcze, nie pochwaliłabym czegoś, z czego nie jestem zadowolona - przecież podpisuję się pod tym, dbam o swoje dobre imię...

    OdpowiedzUsuń
  28. Piszę czasem o książkach, spotkałam się z tym, że recenzja która nie podobała się autorowi nie trafiła na jego tablice na fejsie
    a za to inne słodkie recenzje lądują na jego tablicy
    Ja cenię tych ludzi, także tych autorów, który nie boją się krytyki
    Ów autor podziękował mi na pw za szczerość w opinii to dla niego plus

    OdpowiedzUsuń
  29. In Spain the colaborations don't work so good ...

    Kisses

    OdpowiedzUsuń
  30. Póki co miałam możliwość współpracy jednak moje warunki nie spodobały się drugiej stronie więc do dalszych szczegółów nie doszło.Przecież to ja samą sobą reprezentuję jakąś markę i chcę aby ona była wygodna i opłacalna dla obu stron:)

    OdpowiedzUsuń
  31. Współprace to ciekawa opcja dla blogerów, ale muszą oni przy tym zachować obiektywizm, o czym czasem niektórzy zapominają

    OdpowiedzUsuń
  32. Bardzo cenię sobie, gdy firma daje możliwość wyboru produktów. Wtedy mam szansę na ich przetestowanie a nie głowienie się jak nagle ocenić chociażby podkład o trzy tony za ciemny...

    OdpowiedzUsuń
  33. a ja napisze ze moj listonosz jest smieszny:)

    OdpowiedzUsuń
  34. Do mnie kiedyś napisała firma że da mi 15 % odmówiłam to za 3 dni od razu mi napisali żebym sobie coś z ich produktów wybrała bo Jedak im zależy bo produkt jakiś ich marki znalazł się u mnie na blogu
    ale fajnie i mądrze to napisane ;)

    OdpowiedzUsuń
  35. Nigdy nie dostaję numeru przesyłki na maila :(

    OdpowiedzUsuń
  36. Też cenię sobie profesjonalizm i skoro współpraca wymaga ode mnie poświęcenie tematowi/produktowi więcej czasu, to nie lubię ingerencji w wystawianą opinię. Cóż zawsze może się zdarzyć, że coś nam nie podpasuje, ale zawsze wtedy mogą wysłać inny produkt jeśli zależy im na pozytywnej opinii. Fajny post. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no tak opinia powinna być wolna wówczas ma sens

      Usuń
  37. Oj tak! Gdy otwieramy paczuszkę, a tam taka piękna zawartość zapakowana "po królewsku" to aż się buzia śmieję :) Bardzo mi się podoba fajne podejście do pakowania paczek. Swego czasu pracowałam w firmie, gdzie byłam odpowiedzialna częściowo właśnie za wysyłki paczuszek do klientów i nie tylko i też zawsze o to dbałam. Pozdrowionka serdeczne :) Megly

    OdpowiedzUsuń
  38. Nigdy z nikim nie współpracowałam na blogu ;p ale faktycznie może to mieć wiele zalet :)

    OdpowiedzUsuń
  39. Ja współpracując z kimś nie mogłabym napisać o firmie pozytywnej opinii jeśli nie byłaby to prawda. Takie coś nie ma sensu. Ja współpracuję z Zafulem i jak na razie współpraca jest super. zobaczymy jak będzie dalej.

    Pozdrawiam,
    http://w-pogoni-za-idealem.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja pewien produkt chyba odeślę... tak już postanowiłam

      Usuń
  40. Ja się na tym kompletnie nie znam, ale te punkty które przedstawiłaś są bardzo konkretne i przydatne.

    OdpowiedzUsuń
  41. Bardzo fajnie omówiłaś to:) ja do tej pory miałam okazję współpracować z 2 firmami i byłam zadowolona:)

    OdpowiedzUsuń
  42. Fajnie napisane, z tym, że kiedyś łatwiej można było nawiązać współpracę, teraz istnieje masa blogów i jest dużo gorzej.

    OdpowiedzUsuń
  43. Oj tak... to są miłe współprace... i tylko takich Ci życzę. Szczególnie ten ostatni punkt jest cenny. Wiadomo, ze nie każdemu dopasuje jakiś produkt. jednego może zniechęcić innego zachwycić. A jeśli firma oczekuje zachwytu do czegoś - do czego nie jesteśmy przekonani - nie jest warta uwagi. ;) Przy czym blogerzy również nie powinni rzucać się na wszystko i negować, ale ograniczać się do produktów dobrych dla siebie. :)

    OdpowiedzUsuń
  44. Tak tak wybór produktów to bardzo mądre podejście, bo będę testować to co faktycznie mnie interesuje. No a z tym pisaniem negatywnej opinii na emaila tylko, by nie pokazywać tego gdzieś dalej, to troszkę dla mnie też takie oszukiwanie czytelników, tak mi troszkę się wydaje. Moim zdaniem producent nie powinien nam za bardzo naciskać na czas recenzji, by opinia była po prostu rzetelna. Wiadomo wszystko w granicach zdrowego rozsądku, ale nic z naciskiem. Ja miałam jedną bardzo sympatyczną współpracę, wręcz zakochałam się w kosmetykach. Ale była też i taka dziwna forma, a bynajmniej koniec...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oszukiwanie czytelników jest to pisanie nieprawdy. Jeśli ktoś mnie o coś pyta daje do testów ja mogę sie uczciwie do tego odnieść jest ok. Mże być na przykład sytuacja gdzie firma jeszcze nei wprowadziła na rynek a sie zastanawia i takie badania robi to spoko...
      Oszukiwanie to pisanie nieprawdy pozwolenie na "nanoszenie" zmian przez firmę w opinię która powinna być niezależna.

      Usuń
  45. Są plusy i minusy - tak jak piszesz ;) sama raczej odmawiam, kiedy dostaję propozycje, bo raz nie odpowiadały mi warunki, a dwa razy produkt - jednak testowanie jest fajne, ale jeśli się czuje, że nie jest to dla siebie, to lepiej odmówić;), ale raz poznałam całkiem fajny balsam, choć zapach mi nie podszedł, więc w przyszłości może go kupię ponownie, ale inny wariant ;)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję, miło mi że tu jesteś, proszę zostaw ślad po sobie, ale nie SPAMuj, komentarze: propozycje wspólnej obserwacji, łańcuszki, autoreklamę i teksty nie na temat usuwam. Ja szanuję Ciebie, więc proszę szanuj mnie, a odwiedzę Cię na pewno. Zwłaszcza jeśli masz g+ będzie mi łatwiej do Ciebie trafić gdy zostawisz adres bloga pod swoim komentarzem. Czasem mam zaległości, ale spokojnie, nadrabiam je:))
Bardzo mnie ucieszy gdy dołączysz do zacnego grona moich obserwatorów.
Życzę przyjemności!