Obserwatorzy

środa, 11 czerwca 2014

Pewna wzruszająca historia. Znałam ją wcześniej, ale za każdym razem jak o niej pomyślę łezka się kręci w oku...


24 komentarze:

  1. Jeśli bez psa nie można, to na cholerę mi raj?... Na szczęście święty Piotr ludzkie panisko...

    OdpowiedzUsuń
  2. Piękne. Gdzieś to kiedyś czytałam, ale kompletnie o tym zapomniałam.
    Nie wiem jak można inaczej traktować psa niż swojego przyjaciela. Aż zaraz pójdę pogłaskać mojego futrzaka :D.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to prawda. Teraz psy niejako awansowały ze zwierząt użytkowych do towarzyszących stąd te knajpki przyjazne psom, a nawet miejsce w menu!
      Pozdrawiam

      Usuń
  3. Znam to, ale tez mnie za kazdym razem wzrusza od nowa. Ja nie chce isc do nieba, pojde za Teczowy Most, gdzie czekaja na mnie wszystkie moje zwierzaki.

    OdpowiedzUsuń
  4. Świetne ... :-)
    Nie znałam tego , może dlatego że o psie :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. podejrzewam że kociarz nie postąpiłby inaczej;)

      Usuń
  5. ...też znam, ale zawsze dobrze się czyta...

    OdpowiedzUsuń
  6. to prawda, mnie się łza nie zakręciła, twarda jestem :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Witam!
    Bardzo pouczająca historyjka i z dobrą puentą.
    Pozdrawiam serdecznie.
    Michał

    OdpowiedzUsuń
  8. Piękne i wzruszające. Nie znałam tego wcześniej :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Bardzo to wzruszające.Miłego dnia,pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  10. Piękne i bardzo prawdziwe! Pozdrawiam :-*

    OdpowiedzUsuń
  11. daleko na chmurce czeka na mnie mój pies.....

    OdpowiedzUsuń
  12. też znam, ale zawsze czytam z przyjemnością:)

    pozdrawiam ciepło
    :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję, miło mi że tu jesteś, proszę zostaw ślad po sobie, ale nie SPAMuj, komentarze: propozycje wspólnej obserwacji, łańcuszki, autoreklamę i teksty nie na temat usuwam. Ja szanuję Ciebie, więc proszę szanuj mnie, a odwiedzę Cię na pewno. Zwłaszcza jeśli masz g+ będzie mi łatwiej do Ciebie trafić gdy zostawisz adres bloga pod swoim komentarzem. Czasem mam zaległości, ale spokojnie, nadrabiam je:))
Bardzo mnie ucieszy gdy dołączysz do zacnego grona moich obserwatorów.
Życzę przyjemności!