Obserwatorzy

środa, 20 sierpnia 2014

Zazdrosna przyjaciółka...

Sabina i Daria to przyjaciółki, singielki mieszkające razem. Pewnego dnia Sabina uradowana wróciła do domu i szczęśliwa obwieściła Darii że spotyka się z Darkiem. Daria najpierw siedziała w milczeniu, potem się rozpłakała nad swoją samotnością… nie byo radości której tak Sabina się spodziewała.
Między przyjaciółkami zaczęło się psuć, ostatecznie Daria wyprowadziła się od Sabiny. Dziewczyny nie mają kontaktu.
Czasem bywa że zamiast spodziewanej radości spotkasz milczenie, a w oczach tej bliskiej osoby łzy, lub jeszcze gorzej: usłyszysz coś przykrego. Chyba każda tego doświadczyła…
Co może być przyczyną? Trudny okres, zły dzień… ciężko w to uwierzyć… a co wówczas gdy przyjaciółka za każdym razem gdy dzielisz się z nią swoja radością, ona sączy jad?! Czy warto zadawać się z kimś takim? Zazdrość bywa tak silna że czasem ciężką ją ukryć. Zazdrościmy tego czego nam brakuje. Z zazdrością łączy się uczucie złości, frustracja… te emocje zaburzają racjonalne widzenie.
Hania zazdrości Alicji pięknych bujnych włosów, cery, męża który dobrze zarabia tak iż Alę stać na wyjścia, produkty z wysokiej półki i drogie ubrania. Hania nie wie, albo nie bierze pod uwagę iż Ala miała nieszczęśliwe dzieciństwo, chodzi na terapię, ma poważne problemy zdrowotne, a męża więcej niema niż jest. Jako kierowca tira mąż Ali wyjeżdża w bardzo długie trasy za graniczne, więc nawet kontakt telefoniczny mają utrudniony.
Czasem warto przemyśleć i ocenić czy reakcja przyjaciółki to faktycznie jakiś chwilowy problem? Czy lepiej byłoby wykazać się empatią i pozwolić przyjaciółce się wygadać. Konfrontacja to szansa by dowiedzieć się prawdy, jednak bywa i tak że nie warto kontynuować znajomości. Alternatywą dla zakończenia znajomości, jest ograniczenie kontaktów stopniowe, coraz rzadsze spotkania…

34 komentarze:

  1. Napisałaś bardzo mądre słowa. Bardzo często również przyjaciół poznaje się w prawdziwej biedzie, a bywa i tak, że w szczęściu. Zazdrość to brzydka cecha ale potrafi być motywująca i w minimalnym stopniu jest według mnie zjawiskiem pozytywnym. Minimalnym, podkreślam :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to prawda, że nie tylko w biedzie poznaje się prawdziwych przyjaciół

      Usuń
  2. Fajnie to wszystko ujęłaś :) Według mnie prawdziwa przyjaciółka nie powinna być zazdrosna, ale jeśli już to przynajmniej powinna być ze mną szczera :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jestem tego samego zdania. szczerosc ponad wszystko...

      Usuń
    2. To prawda! Szczerość to podstawa.

      Usuń
  3. To nie były prawdziwe przyjaciółki! Moja przyjaźń z Magdą przetrwała straszny czas, gdy u mnie wszystko było ok, a mąż Madzi przez 4,5 roku był zaginiony bez wieści...

    OdpowiedzUsuń
  4. Taka osobe trudno w ogole nazwac przyjaciolka, to jedynie znajoma, wspollokatorka. Prawdziwi przyjaciele wolni sa od zawisci.
    Nie powinno sie szafowac okresleniem przyjaciolka, to dewaluuje prawdziwa przyjazn.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tu się zgadzam z moją przedmówczynią w całej rozciągłości.
      Co ta za przyjaciółka , która zazdrości ???
      Żadna...

      Usuń
  5. też uważam że od takich "przyjaciółek" trzeba trzymać się z daleka ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. myślę że nie zawsze wiemy do końca co w kimś siedzi

      Usuń
  6. Witaj!
    Chroń mnie Boże od fałszywych przyjaciół, bo z wrogami sam sobie poradzę....
    Pozdrawiam serdecznie.
    Michał

    OdpowiedzUsuń
  7. Niestety nieunikniona jest zazdrość w przyjaźni. Ja z moją jedną przyjaciółką, przyjaźnimy się już prawie 10 lat i przechodziłyśmy razem przez wiele dobrego ale i złego. Zdarzała się zazdrość, kiedy ona pierwsza miała chłopaka, kiedy nie miała już tyle czasu dla mnie, ale z czasem, kiedy obie dorosłyśmy, wszystko się zmieniło, życie sie układało po swojemu a my dalej się trzymamy i mam nadzieję, ze tak zostanie :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Sama prawda. Ja przechodzę taki okres i cóż... Ma nadzieje, że moja przyjaciółka się ograniczy w swojej "zazdrości". ;)
    Pozdrawiam. :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. czasem warto zastanowić sie, rozważyć za i przeciw, spojrzeć z dystansem...

      Usuń
  9. Dlatego już kilka lat temu zrezygnowałam z przyjaciółek...
    zdrowsza jestem.


    weronikarudnicka.pl

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zawsze to jakieś rozwiązanie. Jak widać ma swoje plusy:))

      Usuń
  10. Prawdziwe przyjaciółki nie mają sobie czego zazdrościć ;) A przyjaciół zawsze warto mieć, bo jak nikt potrafią wesprzec nas w trudnych chwilach :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ludzie różne okresy przechodzą, prawdziwy przyjaciel to skarb:))

      Usuń
  11. Zazdrosc wiele zniszczyc potrafi, ojjj tak.... jednak ja wolalabym zolty ser na rynku sprzedawac, niz przyznac sie do zazdrosci...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja naoglądam się na blogach jak dziewczyny potrafią się malować...zazdroszczę! Wynikiem tego jest umieszczenie zestawu pędzli i jakieś dobre cienie na mojej liście must have!

      Usuń
  12. Odpowiedzi
    1. przez różne stany ludzie przechodzą.... dla tego piszę by przeanalizować wówczas do różnych wniosków się dochodzi...
      Ktoś kto przeżywa śmierć bliskiej osoby lub przechodzi inną traumę gdy nie skacze w górę bo przyjaciółka ma powód do świętowania to nie dla tego że jest fałszywa tylko dla tego że sama nie może sie pozbierać. Sytuacje są różne, dla tego czasem lepiej się przyjrzeć, zdystansować, pogadać niż działać pochopnie.

      Usuń
  13. Ostatnio słyszałam że zazdrość co rzecz której nie możemy się oduczyć. To rzecz z którą musimy nauczyć się żyć :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Zazdrość to chyba najgorsze uczucie, jedno z najbardziej destrukcyjnych. Niestety, doświadczyłam tego na sobie...

    OdpowiedzUsuń
  15. Nienawidzę zazdrości... doświadczyłam tego gdy przeprowadziłam się do małej miejscowości w której każdy każdego zna... ludzie są zazdrośni gdy komuś powodzi się lepiej niż im samym, wówczas gadają głupoty ;/

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję, miło mi że tu jesteś, proszę zostaw ślad po sobie, ale nie SPAMuj, komentarze: propozycje wspólnej obserwacji, łańcuszki, autoreklamę i teksty nie na temat usuwam. Ja szanuję Ciebie, więc proszę szanuj mnie, a odwiedzę Cię na pewno. Zwłaszcza jeśli masz g+ będzie mi łatwiej do Ciebie trafić gdy zostawisz adres bloga pod swoim komentarzem. Czasem mam zaległości, ale spokojnie, nadrabiam je:))
Bardzo mnie ucieszy gdy dołączysz do zacnego grona moich obserwatorów.
Życzę przyjemności!