Obserwatorzy

niedziela, 13 stycznia 2013

Moralny aspekt pracy na czarno.... (stare)

W życiu swoim chodziłam do pracy „na czarno". Wielu ludzi usprawiedliwia proceder, argumentami natury ekonomicznej. Jednak jest wiele aspektów natury moralnej, które dotyka ten temat niemniej jednak chciałabym rozpatrzeć problem z punktu widzenia religii. Jeśli ktoś jest osobą wierzącą, chrześcijaninem, dla którego Biblia jest wykładnią życia, kimś kto chce żyć blisko Boga, to powinien wiedzieć co Słowo Boże, wykładnik  takich zachowań, mówi na ten temat. Niezależnie od tego czy jesteśmy wierzący czy nie obowiązuje nas prawo na straży którego stoi aparat państwowy.  Takie postępowanie jest naganne z wielu punktów widzenia, zajmijmy się jednak problemem od strony religijnej, jako oto cytaty:"Kiedy więc będziecie sprzedawać coś bliźniemu albo kupować coś od bliźniego, nie wyrządzajcie krzywdy jeden drugiemu." (Kpł 25:14).W chrześcijaństwie bardzo wyraźnie funkcjonuje zakaz wykorzystywania swojej uprzywilejowanej pozycji materialnej, społecznej, zawodowej (Kpł 19:14). W kontekście stosunku pracy werset jest interpretowany jako zakaz doprowadzania pracownika do upadku moralnego, upadku na zdrowiu fizycznym, psychicznym, finansowym. Nie wolno nawet stwarzać lub oferować takich warunków, w których poniósłby on szkodę. Nakłada na obie strony, zwłaszcza na pracodawcę nakaz pełnej jawności warunków pracy i płacy, a także nakaz troski o drugą stronę. Zakaz ten w szczególności oznacza, że nie wolno pracodawcy oferować wynagrodzenia, które jawnie nie zaspakaja elementarnych potrzeb pracownika i jego rodziny. Jest to bowiem wykorzystywanie swojej własnej uprzywilejowanej pozycji do czerpania niegodziwych zysków, owe "rzucanie kłód pod nogi ślepca". Nie ma znaczenia w tym miejscu, że pracownik godzi się nawet dobrowolnie na taką zapłatę, gdyż dobrowolna umowa nie może pozbawiać człowieka jego praw podmiotowych (Syr 35:21, Rz 4:4, Pwt 24:12-13), jakim jest np. boskie prawo i zarazem nakaz do utrzymania się przy życiu z pracy dzięki wykorzystaniu zasobów ofiarowanych wspólnie całej ludzkości przez Boga.Nie może zatem dziwić, że w na kartach Pisma Świętego znajdziemy ostre napomnienia w tej kwestii. Już samo odroczenie zapłaty jest określane mianem wyzysku i ucisku: (Kpł 19:13) "Nie będziesz uciskał bliźniego, nie będziesz go wyzyskiwał. Zapłata najemnika nie będzie pozostawać w twoim domu przez noc aż do poranka.", (Pwt 24:14-15) "Nie będziesz nie niesprawiedliwie gnębił najemnika ubogiego i nędznego, czy to będzie brat twój, czy obcy, o ile jest w twoim kraju, w twoich murach. Tegoż dnia oddasz mu zapłatę, nie pozwolisz zajść nad nią słońcu, gdyż jest on biedny i całym sercem jej pragnie; by nie wzywał Pana przeciw tobie, a to by cię obciążyło grzechem.". Podobne wskazówki znajdziemy w ewangeliach. Przykładem jest przypowieść o winnicy i znamienny werset: (Mt 20:8) "A gdy nadszedł wieczór, rzekł właściciel winnicy do swego rządcy: Zwołaj robotników i wypłać im należność, począwszy od ostatnich aż do pierwszych!". Uzasadnienie dla tej reguły postępowania odnajdujemy w listach (Rz 4:4) " Otóż temu, który pracuje, poczytuje się zapłatę nie tytułem łaski, lecz należności.", (1 Tm 5:18) "Mówi bowiem Pismo: Nie zawiążesz pyska wołowi młócącemu oraz: Godzien jest robotnik zapłaty swojej."w liście Jakuba (Jk 5:1-5), który stanowi ocenę moralną części pracodawców, a także ocenę inicjatyw liberałów:"A teraz wy, bogacze, zapłaczcie wśród narzekań na utrapienia, jakie was czekają.2. Bogactwo wasze zbutwiało, szaty wasze stały się żerem dla moli,3. złoto wasze i srebro zardzewiało, a rdza ich będzie świadectwem przeciw wam i toczyć będzie ciała wasze niby ogień. Zebraliście w dniach ostatecznych skarby.4. Oto woła zapłata robotników, żniwiarzy pól waszych, którą zatrzymaliście, a krzyk ich doszedł do uszu Pana Zastępów.5. Żyliście beztrosko na ziemi i wśród dostatków tuczyliście serca wasze w dniu rzezi."Tak mocne sformułowania wydają się być niczym w porównaniu z tym, co przynoszą księgi deuteronomiczne, które w ocenie i treści wpisują się w całą resztę Biblii: (Syr 35:21-22):"Nędzny chleb jest życiem biednych, a kto go zabiera, jest zabójcą.Zabija bliźniego, kto mu zabiera środki do życia, i krew wylewa, kto pozbawia zapłaty robotnika".Widzimy więc, że propozycje liberalne w płaszczyźnie wynagrodzeń nie są zwyczajnym grzeszę, lecz jednym z najcięższych przestępstw przeciwko bliźniemu, ale i Bogu, zrównanym moralnie z morderstwem! W świetle tych wersetów nie wydaje mi się możliwa synteza myśli liberalnej i chrześcijańskiej, gdyż spojrzenie na tą ważką kwestię jest wzajemnie się wykluczające. Osoba, która pragnie być chrześcijaninem musi zrezygnować z w tym zakresie z koncepcji liberalnej albo wybrać idee liberalne odrzucając tym samym boskie przesłanie i zbawienie.

Źródła:
Biblia Tysiąclecia
strona WWW:
http://ciborowski.host247.pl/liberalizm_chrzescijanstwo_place.htm


8 komentarzy:

  1. Jak to dobrze, ze ja sie w zyciu nie kieruje biblia! Tam tylko sodomia, zabojstwa i oszustwa. Podazam za moim wlasnym kodeksem moralnym, ktory pozwala mi zasypiac z czystym sumieniem.

    OdpowiedzUsuń
  2. Na Biblii to się nie znam niestety...

    OdpowiedzUsuń
  3. Biblia jest dla mnie czymś obcym.
    Kościoła nie znoszę! Czarna stonka mnie wkurza!
    W życiu najważniejsze jest dla mnie być człowiekiem.
    :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Biblia to nie to samo co kościół, często nie mający nic wspólnego z Biblią.

      Usuń
  4. przeczytalam kiedys biblię ale niewiele juz pamietam

    OdpowiedzUsuń
  5. ja nie zawsze mam czas wszystkich odwiedzać inni też tak mnie nie odwiedzają niestety coś za coś pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję, miło mi że tu jesteś, proszę zostaw ślad po sobie, ale nie SPAMuj, komentarze: propozycje wspólnej obserwacji, łańcuszki, autoreklamę i teksty nie na temat usuwam. Ja szanuję Ciebie, więc proszę szanuj mnie, a odwiedzę Cię na pewno. Zwłaszcza jeśli masz g+ będzie mi łatwiej do Ciebie trafić gdy zostawisz adres bloga pod swoim komentarzem. Czasem mam zaległości, ale spokojnie, nadrabiam je:))
Bardzo mnie ucieszy gdy dołączysz do zacnego grona moich obserwatorów.
Życzę przyjemności!