Obserwatorzy

piątek, 6 września 2013

I już chyba po sprawie...

Subskrybuję różne kanały na You Tube, i nie powiem lubię je oglądać te seriale internetowe. Kiedyś wspominałam o nich. Chętnie oglądam porównania, zestawienia produktów oferowanych w sklepie.
Między innymi subskrybuję kanał Kocham gotować prowadzony przez Piotrka Ogińskiego. Młody nieco ekscentryczny chłopak wstawia filmiki o tym co lubi, a właściwie kocha… gotować.
W jednym z odcinków zrobił porównanie domowego tatara z produktem gotowym. Nie mnie oceniać racje, ale producent tatara firma Sokołów podała vlogera do sądu żądając od niego horrendalnej kwoty 150 000 pln na cel charytatywny. Nie ważne! Zastanawia mnie skąd miałby mieć młody chłopak takie pieniądze?!
Inną sprawą jest godzenie w wolność słowa. W moim mniemaniu Piotrek nie zrobił niczego złego po prostu zrobił porównanie. Ad Buster także robi różne testy, porównania i ok.! Fajnie się ogląda bo jest to ciekawe. W odróżnieniu od wielu programów serwowanych przez tradycyjną telewizję.

Za właścicielem kanału stanęło wielu vlogerów Ad Buster, Sebastian Barycza całkiem fajnie się wypowiada:


Na Fun pageu kocham gotować pojawiło się oświadczenie:
„Odnośnie sprawy z tatarem. Moim celem nie było uderzanie w jakąkolwiek markę ale zwrócenie uwagi na problem z którym każdy kto ma pojęcie o gotowaniu się prędzej czy później zetknie. Żeby nie było że nie potrafię przyznać się do błędu, przepraszam grupę Sokołów, chyba rzeczywiście trochę przegiąłem. A jeśli jeszcze kogoś to uraziło to sorry. Przyznaję czasem mnie ponosi w moich komentarzach, ale taki właśnie jestem i pewnie się już nie zmienię. Liczę że na tym wszystkim uda się zbudować jeszcze coś pozytywnego i wyciągnąć dla nas wszystkich jakąś naukę na przyszłość.”
Firma Sokołów odniosła się:
„Szanujemy wolność wypowiedzi oraz możliwość dyskusji na temat produktów i usług. Dbając jednak o takie wartości jak obiektywizm i odpowiedzialność zamierzamy rozpocząć otwartą dyskusję z udziałem ekspertów, blogerów, vlogerów oraz organizacji branżowych, aby wspólnie wypracować rozwiązania, odpowiadające m.in. na następujące pytania: - Jak pogodzić wolność wypowiedzi w Internecie ze słusznymi interesami konsumentów i marek? - Gdzie leży granica krytyki i swobody wypowiedzi? - Kiedy dana marka powinna reagować i w jaki sposób?”
Nie podoba mi się ta sprawa gdyż godzi w swobodę wypowiedzi i wolność słowa. Myślę, że firma straciła w oczach wielu internautów którzy nagłośnili sprawę. Pod oświadczeniem Piotrka znajdujemy komentarz:
„powiem tak- mój znajomy pracował w firmie Sokołów i powiedział, że do mięs mielonych jak i do parowek wkłada sie SAMO SWINSTWO. Wiec nie Ty powinieneś przepraszać, ale Sokołów który faszeruje ludzi trucizna! I zamiast sie burzyć, ze ktoś obiektywnie ocenił ich wyrób powinni sie zastanowić, czy nie warto zmienić czegoś żeby -choćby ten tatar- był odpowiedni do zjedzenia przez człowieka- (…).” Pisze Hasret Kaptan.
„Kocham gotować” lubię oglądać i 193 775 subskrybujących kanał osób. Za to firma no straciła w oczach wielu osób i jakiś niesmak pozostanie i będzie się kojarzył z marką…
A gdyby przemilczeli (zamiast iść do sądu) sprawę nie było by żadnego zamieszania, bo to nic nowego, że wszędzie jest mnóstwo chemii…



14 komentarzy:

  1. Co do Piotra Ogińskiego, to od początku było widać, że chce iść na ugodę. Słowami jego mógł kierować strach przed karą (co jest dla mnie jak najbardziej zrozumiałe). Ugoda pewnie brzmi tak - przeproś na oficjalnym fanpagu i nigdy nie testuj ani nie wypowiadaj się o naszych produktach. Proste. Piotr doskonale wiedział co robi, i to oświadczenie jest tego wynikiem. Nikt przez taką głupotę nie chciałby płacić do końca życia. Lepiej przeprosić i mieć spokój. Ja postąpiłbym tak samo.

    OdpowiedzUsuń
  2. Aż nie chcę mi się wierzyć, że firma tak przejęła się opinia jednej osoby kiedy codziennie w ich sklepach setki osób na nich wyklina, co za ludzie. Nie każdy musi lubić ich produkty, idioci.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no wiesz... Piotrek jest popularnym vlogerem, ma dużo wyświetleń a co za tym idzie opinio twórczość...

      Usuń
  3. Jesli juz odwazyl sie krytykowac, powinien isc za ciosem. Sad natomiast powinien powolac niezaleznych rzeczoznawcow w celu zbadania owego tatara i wtedy by sie okazalo, ile jest on wart. Facet podwinal ogon, polozyl uszy po sobie, przeprosil dla swietego spokoju lub ze strachu. Po co wiec w ogole zaczynal?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Proszę Cię! Wierzysz w niezawisłość sądu?! Obiektywny rzeczoznawca?!
      Nie dziwię się Piotrkowi bo z firmą nie wygra.

      Usuń
  4. ...to jakaś paranoja, to godzenie w wolność słowa. Firma Sokołów sama sobie wyrabia opinię. Popieram Panterę jeśli narobili takiego szumu, to proszę bardzo, niech dają towar do analizy i wtedy się okaże. Widzę, że my Polaczki, nic nie wyciągnęliśmy z historii, dochodzi do tego, że kto ma pieniądze ten jest w prawie. Masakra...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja tam nie kupuję produktów tej firmy. tym bardziej po tym co się stało. Masz rację sami sobie winni! Oni dobrze wiedzą co i dlaczego...dlatego najlepiej było przestraszyć biednego vlogera... zawsze tak było, że kto ma kase ma głos.

      Usuń
  5. Szkoda, że tak sprawa się potoczyła.

    OdpowiedzUsuń
  6. Śledzę z zaciekawieniem tę sprawę :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Powinien iść dalej po tym błocie co go narobił. A tak ukazał się jako tchórz i nic więcej. A Sokołów to i tak już ładnych parę lat temu się popsuli na całego. Niech ktoś w końcu zrobi porządek z firmami które już dawno nie powinny istnieć. Wkó***ło mnie zachowanie Piotrka, to po jakiego diabła zaczynał tą całą akcje???

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że Piotrek wierzył w wolność słowa, w końcu pokazał w filmiku pewną prawdę, i nie wiem po co kruszyć kopię!
      Jednak "sądołów" twierdzi, że albo wypowiadasz się pozytywnie albo wcale i taka wolność słowa ich zdaniem.
      Nie uważam Piotrka za tchórza, rozumiem młodego człowieka. Polska jest krajem dzikim, i wiem jak jest w sądzie bez adwokata, mam nadzieje, że niedługo będę miała porównanie. Nie dziwię sie że wolał iść na ugodę, bo 150 000 złotych to ogromna kwota dla vlogera (nie jest celebrytą a zwykłym chłopakiem, który kocha gotować).
      Tak z Robercikiem gadaliśmy w kontekście tej sprawy, że jak na blogach wypowiadamy się odnośnie kosmetyków nie zawsze pozytywnie (bo nie każdy kosmetyk jest super) to jest to otwarta furtka... dla tych firm. Miejmy nadzieje, że będą mądrzejsze niż sądołów. Jeśli ktoś tu narobił gnoju to firma, z którą jak wiemy ciężko wygrać.Dlatego jeśli już to kupuję wędliny w małym sklepie niewielkiej wytwórni wędlin. Gdy pierwszy raz spróbowałam ich kabanosa zdziwiłam się, że wędlina może być tak smaczna. Co do sądołowa to mnie podobnie jak i wielu internautą będzie kojarzyła się nienajlepiej. Ale cóż sami sobie winni!

      Usuń

Dziękuję, miło mi że tu jesteś, proszę zostaw ślad po sobie, ale nie SPAMuj, komentarze: propozycje wspólnej obserwacji, łańcuszki, autoreklamę i teksty nie na temat usuwam. Ja szanuję Ciebie, więc proszę szanuj mnie, a odwiedzę Cię na pewno. Zwłaszcza jeśli masz g+ będzie mi łatwiej do Ciebie trafić gdy zostawisz adres bloga pod swoim komentarzem. Czasem mam zaległości, ale spokojnie, nadrabiam je:))
Bardzo mnie ucieszy gdy dołączysz do zacnego grona moich obserwatorów.
Życzę przyjemności!