Obserwatorzy

piątek, 15 lipca 2016

Le Petit Olivier - Oliwka żel pod prysznic z Peelingiem

W ramach spotkania blogerek od sekreturody.com otrzymałam lakiery do paznokci, oraz peeling i on to będzie bohaterem dzisiejszego posta:


Tubka poręczna zwyczajna, etykietka miła dla oka, estetyczna.


Konsystencja gęsta:



Skład:


Moja opinia:

Peeling otrzymujemy w klasycznej tubie zamykanej na klik, wszystko działa bez zarzutu, opakowanie ładne estetyczne przyciągające wzrok mieści 200 ml produktu.
Konsystencja jak widzicie na fotce zbita, drobinek jest sporo. Jeśli szukacie mocnego zdzieraka to ten produkt takim nie jest, owszem ma drobinki ale nei są one zbyt ostre aczkolwiek wyczuwalne więc nie stanowią one jedynie ozdoby.
Zapach zdaniem moim nie należy do atutów tego produktu jest sztuczny i nieprzyjemny taki tani, ogólno chemiczny naprawdę nic ciekawego ;/ zwłaszcza że jest wyczuwalny także po umyciu.
Do plusów należy spora zawartość oliwy z oliwek - jest na trzecim miejscu w składzie, za SLS i filmo twórczym Acrylates Copolymer. Skóra jest gładka i nie wymaga użycia balsamu za to naprawdę lubię ten produkt a lubilabym go bardziej gdyby nie zapach ;/
Ogólnie produkt bardzo przyjemny:) łagodnie myje nie wysusza, nawilża, wygładza, lekko ściera naskórek:)

za możliwość przetestowania ślicznie dziękuje:

66 komentarzy:

  1. Interesting beauty product. So precise and detailed thanks!

    OdpowiedzUsuń
  2. Szkoda, że zapach nie jest do końca zadowalający, jednak fakt, że nie trzeba po nim używać balsamu przekonuje mnie do niego :)
    Kochana jeśli możesz, kliknij w linki w najnowszym poście. Dzięki ;*

    OdpowiedzUsuń
  3. mi ten zapach też nie przypadł za bardzo;..

    OdpowiedzUsuń
  4. Szkoda, że ten zapach taki dziwny jest. Dla mnie zapach jest bardzo ważny w produktach :)
    Produktu wcześniej nie widziałam :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Szkoda zapachu, ja lubię mocno i ładnie pachnące peelingi :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie używałam jeszcze produktów tej marki.

    OdpowiedzUsuń
  7. Szkoda, że nad zapachem nie popracowali, chociaż oliwa z oliwek moim zdaniem nieprzyjemnie pachnie, więc to może dlatego ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale ten produkt jest perfumowany... niżej w składzie ale jednak

      Usuń
  8. Nie znam tej marki, ale wolę nieco mocniejsze zdzieraki :)

    OdpowiedzUsuń
  9. no niestety dla mnie musi jeszcze pięknie pachnieć ;) także na pewno nie spróbuję

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie przepadam za oliwą z oliwek niestety...

    OdpowiedzUsuń
  11. ooo jak widze po komentarzach zapach ma swoich zwolenników jak i nie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. każdy ma swój gust, ale przynajmniej ciekawie że wypowiadają sie osoby mające kontakt z tym produktem

      Usuń
  12. Dla mnie w żelu pod prysznic najważniejszy jest zapach.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dla mnie też oraz to by nie wysuszał i nie uczulał

      Usuń
  13. Wygląda ciekawie :) Chętnie wypróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
  14. miałam kiedyś próbkę z oliwkowym żelem peelingującym z olivenol bodajże i był przecudowny. chętnie bym wypróbowała i ten;]

    OdpowiedzUsuń
  15. Lubię kosmetyki, które ładnie pachną więc z tym bym się pewnie nie polubiła...

    OdpowiedzUsuń
  16. nie miałam styczności ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. Mam odżywkę tej firmy, pięknie pachnie.

    OdpowiedzUsuń
  18. szkoda, że ten zapach jest taki nieprzyjemny, ja nie znoszę oliwek

    OdpowiedzUsuń
  19. Może to być fajny kosmetyk, ale akurat jeśli chodzi o peeling to wolę ten tradycyjny ze zwykłej kawy parzonej :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Spotkałam się z tym produktem, ale niestety nie pomyślałam o tym, by sprawdzić zapach, bo to jednak istotne przy takich produktach.
    /troche-ironii.blog.pl

    OdpowiedzUsuń
  21. Nie słyszałam wcześniej o tym produkcie :)

    Klikniesz w link na dole pod zdjęciami ? Odwdzięczam się :).
    http://bedifferent-ania.blogspot.com/2016/07/lovely-white-blouse.html

    OdpowiedzUsuń
  22. Myślałam, że to LPM, szkoda, że zapach jest słaby, bo konsystencja mi się podoba :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Pewnie, że z ciekawości chętnie bym wypróbowała :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Nie wiem czy zapach by mi pasował, ale go sprawdzę :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Kiedy otwierałam link, miałam nadzieję, że zobaczę grono rozesmianych blogerek :) na sympatycznym spotkaniu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hmmm... dziwne bo zauważyłam że Twoje komentarze z wczoraj są: "usunięte przez autora"...

      Usuń
  26. Może bym i go wypróbowała, ale dla mnie zapach jest jedną z ważnych rzeczy, przy których pilingowanie ciała jest po prostu przyjemniejsze;)

    OdpowiedzUsuń
  27. Jednak mocny i ostry peeling to jest to co lubię. Z tym nie wiem czy bym się polubiła.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję, miło mi że tu jesteś, proszę zostaw ślad po sobie, ale nie SPAMuj, komentarze: propozycje wspólnej obserwacji, łańcuszki, autoreklamę i teksty nie na temat usuwam. Ja szanuję Ciebie, więc proszę szanuj mnie, a odwiedzę Cię na pewno. Zwłaszcza jeśli masz g+ będzie mi łatwiej do Ciebie trafić gdy zostawisz adres bloga pod swoim komentarzem. Czasem mam zaległości, ale spokojnie, nadrabiam je:))
Bardzo mnie ucieszy gdy dołączysz do zacnego grona moich obserwatorów.
Życzę przyjemności!