Obserwatorzy

niedziela, 4 czerwca 2017

Co wypaliłam w kwietniu(?) i w maju + darmowy żel pod prysznic do wyboru: wanilia, oliwka albomango

Jak Tobie minął miesiąc maj? Mi całkiem nieźle. Mnie zaskoczyła pogoda całkowicie niesamowita i niespotykana do tej pory otóż jednego dnia uświadczyłam czterech pór roku: gdy wychodziłam do pracy był mróz, był śnieg pokrywający zieloną już trawę. Stopniał śnieg nawet przez moment był upał.... a ja w pracy w śniegowcach... - komicznie nieprawdaż? Oczywiście były jesienne deszcze i wiatry.... tego dnia było wszystko... to znaczy każda z czterech pór roku miała swoje pięć minut. Niebywałe!
Jak wiecie niezależnie od pory roku lubię jak jakiś miły zapaszek wydobywa sie z kominka zapachowego:) Ale nie dyskryminuje świec i świeczek które czasem odpalam:)



1) Pracownia Świec Osheri - Bez z Jaśminem mój miał bardzo ładny kształt co wpływa bardzo pozytywnie sprawiając że organoleptyczna uczta jest jeszcze przyjemniejsza. Woski można kupić w zestawie tu klik a nawet skomponować swój zestaw. Napewno się skuszę;) a może jakiś konkurs z udziałem tych cudeniek.... pomyślimy;)

2) Yankee Candle - Macaron Treats - cięższy słodki zapach.... może wrócę kiedyś.... nie porwał mnie ale nie mówię nie;)

3) yankee candle sea salt & sage - to mój niekwestionowany ulubieniec...elegancki gustowny wprawia mnie w dobry nastrój... marzy mi sie duża świeca.... nawet widziałam w TK Maxie po nie całe 80 pln za dużą świecę.... ale co z tego... jak była bez tej górnej części, dzięki czemu zapach uleciał niczym moja chęć na te okazje

4) yankee candle honey clementine - zapach delicji szampańskich pomarańczowych. Miły wosk, przyjemny może kiedyś wrócę

5) Olynk świeca zapachowa frezje. Zapach cudny wróciłabym na pewno gdybym po odpaleniu mogła cieszyć się zapachem w pokoju... niestety... może to kwestia wielkości świecy? Ładnie wygląda jak się pali, a szklane opakowanie można wykorzystać;)

Reszta to są podgrzewacze które kupuję w zależności od tego gdzie mi po drodze: czasem Lidl, Biedronka, Kaufland, Netto... myślę że nie ma sensu opisywać podgrzewaczy bo to tylko obrazek na opakowaniu, kolor świeczek a zapach jedynie jak sie nos przyłoży.


1) yankee candle wild mint - no cóż... rzadko używam czarnego koloru w oznaczeniach zużytych produktów, ale ten: wild mint od yankee candle zasłużył sobie jak mało który prodult... a miało być tak ładnie... na sucho pachniał mi jak świeża mięta z ogrodu.... byłam prawie zachwycona wizją orzeźwiającej mocy w upalny dzień gdy żar leje sie z nieba a pot po czole spływa to właśnie tym woskiem miałam się ożywić.
Ożywił ten wosk... nawet Pana J# z mojej pracy... który ponoć, o ile zapach jest nie za mocny to może być może nie być. Wild Mint jakoś szczególnie uciążliwy swą mocą nie był.... ale zapach który przywodzi mi kocie perfumy do moich ulubieńców należeć nie będzie. A jednak wild mint zużyłam.... a jak nagłówkowałam się nad tym mieszając go, co takie proste nie było bo lubi dominować inne zapachy.... okropność! Nigdy więcej, ohyda!

2) yankee candle riviera escape - a to miłe zaskoczenie... na sucho nieco kibelkowy a w użyciu fajny: rześki, świeży ożywiający zapach.... w promocji jest chyba w tym miesiącu albo był w maju;))

3) Pracownia Osheri wosk "burzowy dzień" świeży morski piękny zapach do którego chętnie wrócę.

No i to chyba wszystko co przewinęło się przez mój kominek, wyjątkowo ciekawie było bo od miłości do nienawiści, że tak to ujmę więc rozmaicie było.

Na FB źródło klik znalazłam taką informacje:


Info potwierdzone w sklepie: w poniedziałek piątego czerwca (to jest jutro) w sklepach stacjonarnych będzie można wypełnić jakiś kupon odnośnie dbania o środowisko.
Za wypełnienie kuponu będzie tego dnia żel pod prysznic do wyboru: mango, wanilia albo oliwkowa wersja. Ktoś zamierza skorzystać?

A tak na koniec zapytam kto wybiera się do Gdyni na See Bloggers?


58 komentarzy:

  1. Ile dobroci :D ja polecam też kombinować z domowymi świecami (np z wosku pszczelego) jeśli nie próbowałaś. Jestem absolutna fanką świec pod kaŻdą postacią

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja właśnie odpaliłam sobie lawende :) Buziaki :*

    OdpowiedzUsuń
  3. bez i jaśmin? Idealny dla mnie :)
    Miałam parę dni temu mandarynkę miodową, całkiem przyjemny zapach :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Szkoda, że nie mam w pobliżu YR

    OdpowiedzUsuń
  5. Uwielbiam podgrzewacze i zawsze kupuje w Ikei jak jestem zapasik :)
    Fajna ta promocja z tym żelem z YR , lubie ich kosmetyki.

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja zawsze mam w domu jakieś podgrzewacza, ostatnio kupiłam sporo w Pepco :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Dużo tego wypaliłaś :) Na żel bardzo chętnie bym się skusiła, ale nie wim, czy czas mi pozwoli żeby się przejść do drogerii :)

    OdpowiedzUsuń
  8. ja jeszcze swojego samplerka makaronowego ni wypaliłam, a co tu mówić o innych świecach;p

    OdpowiedzUsuń
  9. O! O tej akcji YR pierwsze słyszę! ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Oooo! Akcja Yves Rocher bardzo do mnie przemawia :D

    OdpowiedzUsuń
  11. ja akurat ostatnio nie palę żadnych świeca ani wosków, sama nie wiem dlaczego, jest zimno i muszę to zmienić

    OdpowiedzUsuń
  12. Rezerwuj dla mnie choć 15 minut na kawę na See :P

    OdpowiedzUsuń
  13. Wild Mint jest moim ulubieńcem :p

    OdpowiedzUsuń
  14. Ja ostatnio jakoś mało palę świec i wosków, bardziej lubię w okresie jesienno-zimowym. Akcja Yves Rocher bardzo ciekawa. :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dla tego postanowiłam o niej wspomnieć:)

      Usuń
  15. You always teach us nice things, I like what you teach us today, and that's a problem because then I want to buy it, hahaha.

    OdpowiedzUsuń
  16. Yanke Candle mam ochotę od Ciebie ukraść :D
    Rzeczywiście wspaniała akcja od Yves Rocher.
    Jestem z Gdyni, ale takie spotkania to chyba nie dla mnie, nawet nie miałabym się z kim tam wybrać :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oj tam oj tam.... sporo blogerek będzie:) dla mnie to duże emocje poznać osobiście kogoś kogo znam z blogów

      Usuń
  17. Bardzo fajne różności świeczkowe...i nie tylko.
    Dotychczas większości nie znałam. Spotykam się z nimi po raz pierwszy.
    Ciekawy czy u mnie by się sprawdził ten "Burzowy dzień".
    Pozdrawiam :) Megly (megly.pl)

    OdpowiedzUsuń
  18. Ja w maju zapomniałam o kominku! Chyba zaraz coś odpalę :D
    Ciekawa akcja Yves Rocher, może jak będę miała po drodze to podskoczę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobry pomysł, mój kominek odpalam niezależnie od pory roku:)

      Usuń
  19. w nanu-nana widziałam takie drobne kamyczki jak maczek różnego koloru i tą szklankę bym wykorzystała i zrobiła taką tęczową ozdobę :) sporo tego wypaliłaś ja ostatnio miałam trochę świec ale wszystko zużyłam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. u nas nie ma go chyba, kojarzę tego sklepu

      Usuń
  20. Morskie świeże aromaty lubię, więc może burzowy dzień by mi się spodobał:)

    OdpowiedzUsuń
  21. Odpowiedzi
    1. oj tam oj tam... dziewczyny jeszcze dalej mieszkają i zapowiadają że będą:)

      Usuń
  22. Jeśli lubisz miętowe zapachy, to polecam Ci zamiast Yanke - Kringle :).

    OdpowiedzUsuń
  23. Powiem Ci szczerze, że tytuł posta jest co najmniej ... zastanawiający ;) Ale odetchnęłam z ulgą, gdy okazało się, że wypaliłaś (chyba) tylko świece ;))

    OdpowiedzUsuń
  24. Uwielbiam pachnące miejsca i czytając Twój wpis tak się czułam, jakby dookoła pachniało :) Tytuł artykułu, co najmniej intrygujący :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję, miło mi że tu jesteś, proszę zostaw ślad po sobie, ale nie SPAMuj, komentarze: propozycje wspólnej obserwacji, łańcuszki, autoreklamę i teksty nie na temat usuwam. Ja szanuję Ciebie, więc proszę szanuj mnie, a odwiedzę Cię na pewno. Zwłaszcza jeśli masz g+ będzie mi łatwiej do Ciebie trafić gdy zostawisz adres bloga pod swoim komentarzem. Czasem mam zaległości, ale spokojnie, nadrabiam je:))
Bardzo mnie ucieszy gdy dołączysz do zacnego grona moich obserwatorów.
Życzę przyjemności!