Obserwatorzy

piątek, 8 grudnia 2017

Esent - Recenzja - Olej z ziaren zielonej kawy

Jak tam? Dziś piąteczek, piątunio weekendunio.... jeszcze tylko dzisiejszy dzień przetrwać.... Powinno szybko minąć skoro pracy sporo...
A sobota to już jutro... jest to często mój dzień dbania o siebie, relaksacji i przyjemności pielęgnacyjnych, lubię olejować włosy, od czasu do czasu potrzebują tego odwdzięczając się pięknym połyskiem i energią taką lepszą - oczywiście pod warunkiem że olej podpasuje im. 
Na przykładzie olejku kameliowego miałam okazję przekonać sie że moc olbrzymia drzemie w takiej małej buteleczce... a jak to jest z olejem z ziaren zielonej kawy? Zapraszam


Opis:

Od kilku lat rośnie w kosmetyce popularność świeżych, niedojrzałych, zielonych owoców kawy, zawierających antyoksydanty chroniące materiał genetyczny komórek skóry, oraz wiele innych substancji regenerujących i nawilżających skórę.
Olej pozyskiwany jest w procesie tłoczenia na zimno świeżych, niedojrzałych ziaren z drzewa kawowego (Coffea Arabica).Ma stosunkowo gęstą konsystencję i brązowo-zielony kolor, z charakterystycznym zapachem (nie jest to zapach ziaren palonej kawy). Surowiec na olej pochodzi z Brazylii.

Działanie

Olej z ziaren zielonej kawy znakomicie zatrzymuje wilgoć w skórze, poprawiając jej nawilżenie (sześć razy silniej niż olej Jojoba), ma działanie zmiękczające i wygładzające. Dzieję się tak ze względu na wyjątkowo wysoką zawartość naturalnych fitosteroli (działanie przeciwzmarszkowe), i kwasów Omega 6. Olej reguluje działanie gruczołów łojowych, zapobiegając nadmiernemu przetłuszczaniu się skóry.
Sterole zawarte w oleju wzmacniają barierę naskórkową, zapobiegają utracie wody ze skóry, działają przeciwzapalnie, przeciwalergicznie, pobudzają regenerację i gojenie naskórka oraz system immunologiczny skóry.
Dzięki obecności naturalnej witaminy E i kwasu chlorogenowego, olej zapobiega fotostarzeniu się skóry i skutecznie zwalcza wolne rodniki, a zawarty w nim kwas linolowy zmniejsza przebarwienia skórne i łagodzi skutki oparzeń słonecznych.

Zastosowanie

Olej możemy stosować bezpośrednio na skórę, szybko się wchłania nie pozostawiając tłustego filmu, ze względu na wysoką zawartość składników aktywnych… a także i cenę, możemy go śmiało dodawać do innych olei, bądź wzbogacać nim gotowe kosmetyki (np kremy), zalecane stężenie to 15%.
Olej z ziaren zielonej kawy może być stosowany dla każdej cery, jednak pełnię swych właściwości pokaże przy skórze suchej bądź tłustej i trądzikowej, ze skłonnościami do podrażnień.
Świetnie się sprawdzi jak środek regenerujący skórę po zabiegach kwasami złuszczającymi, czy bardziej ogólnie dla skóry wymagającej gojenia czy regeneracji.
Stosowany w upalne dni wzmacnia osłonę przeciwsłoneczną.

Informacje chemiczne

Olej z ziaren zielonej kawy zawiera w swym składzie:
- Fitosterole roślinne
- Kwasy Omega 6
- Tokoferole (wit.E)
- Kwas linolowy
- Kwas chlorogenowy.
Olej ma brązowo-zielone zabarwienie, o charakterystycznym zapachu ( nie pachnie kawa !!! ). Jest oleje tłoczonym na zimno, nierafinowanym.
Surowiec na olej pochodzi z Brazylii, produkowany jest w UK.
Po otwarciu zaleca się przechowywanie w lodówce.


Moja opinia:

Olej z ziaren zielonej kawy od esent to produkt który pokazuje jaka moc drzemie w tym co naturalne: bez dodatków, reklamy i tego całego show... gdzieś w cieniu czeka sobie taka mała buteleczka. Ja przyznam że zarówno moje włosy jak i cera są zdecydowanie na tak jeśli chodzi o olej  z ziaren zielonej kawy: świetnie wygładza, cudownie nawlża skórę, moja cera lubi go solo jak i z kremem. Włosy go polubiły ale jednak pięknym błyskiem odwdzięczają się za kameliowy. Tu przyznam trudno było by mi pomiędzy nimi wybrać. Olej z zielonej kawy rewelacyjnie nawilża i wygładza cerę ale stosowałam go na noc ze względu na tłusty film jaki tworzy na skórze.
Na pewno zrobię zakupy na esent.pl i ślicznie dziękuję za możliwość przetestowania produktów:


74 komentarze:

  1. Ten olejek wydaje się całkiem fajny :) Ogólnie nie przepadam za olejkami, bo pozostawiają tłustą warstwę na skórze, ale skoro szybko się wchłania, to mógłby się u mnie sprawdzić :D
    PS. Zapraszam do mnie na konkurs mikołajkowy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to nie jest jakiś tam olejek a olej czysty bez domieszek. Niestety oleje pozostawiają warstwy ;/

      Usuń
  2. Olejku z zielonej kawy to jeszcze nie miałam. Ciekawa jestem jakby się sprawdził :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Spory czas temu używałam innej firmy, fajny był :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ciekawe, jakie byłyby moje odczucia.

    OdpowiedzUsuń
  5. Ten olejek wydaje się ciekawy. Chętnie sprawdzę.

    OdpowiedzUsuń
  6. Odpowiedzi
    1. to jest naturalny produkt więc nie ma tu substancji zapachowych. Woń taka jakaś sianowata... delikatna...

      Usuń
  7. No proszę nawet olej kawowy wymyślili :-)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ostatnio nie lubię się z olejami.. nawet sama nie wiem czemu.

    OdpowiedzUsuń
  9. Tego oleju nie miałem a miałem ich spoooro

    OdpowiedzUsuń
  10. Nigdy nie próbowałam tego olejku. Ale to co napisałaś sprawiło że będę musiała spróbować. No i ten skład :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Dopiero zaczynam przygodę z olejami, odkąd wykończyłam moringa szukałam czegoś nowego i chyba znalazłam. Dziękuję za wpis =)

    OdpowiedzUsuń
  12. Nie miałam go i nawet o nim nie słyszałam, ale Twoja recenzja bardzo zachęca do kupna, więc przemyślę to :)

    OdpowiedzUsuń
  13. dobrze ze się o tym oleju dowiedziałam, bo ja właśnie stosuję jojoba, myślałam że jest najlepszy

    OdpowiedzUsuń
  14. I znowu, nawet nie wiedziałam, że taki cudak istnieje, mega jestem go ciekawa :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oj olejów jest mnóstwo... jak zajrzysz na esent.pl to jest w czym wybierać

      Usuń
  15. Ze wszystkich ziaren można wytłoczyć olej, nawet z kawy. Ten mi się podoba

    OdpowiedzUsuń
  16. Wlasnie przeszkadzalo mi zawsze to ze olejki nie wolno sie wchlanialy, super ze ten jest inny :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no jest warstwa jest olejowa na skórze, nie ukrywam

      Usuń
  17. Nigdy nie widziałam tego oleju, ale, że skóra sucha, może warto spróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Zastanawialam sie kiedys nad tym olejem. Ale kupilam ekstrakt z kawy ostatecznie. Chyba jednak go sprobuje 😉

    OdpowiedzUsuń
  19. Olejek z kawy?? To zdecydowanie coś dla mnie:D
    pozdrawiam serdecznie z nad filiżanki kawy:)

    OdpowiedzUsuń
  20. Teraz to już robią olejki chyba ze wszystkiego :D

    OdpowiedzUsuń
  21. Nie mam praktyki w stosowaniu olejków. Jedyny jaki można u mnie znaleźć to Bi....bez nazwy;-) ale ten Esent-brzmi interesująco. Dzięki :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. esent ma bardzo ciekawą ofertę... cieszę się że miałam okazje poznać i na pewno jeszcze skorzystam:)

      Usuń
  22. Tak, jak już pisałam nieraz uwielbiam olejki! Podoba mi się idea takiej pielęgnacji.
    Ich olejki są śliczne i na pewno dobrze działają.
    Wyczarujesz zawsze jakąś fajną recenzję.
    Pozdrowionka piątkowe :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Takiego olejku jeszcze nie miałam.

    OdpowiedzUsuń
  24. Nigdy takich olejków nie używałam, ale czuję się zachęcona, bo uwielbiam tę formę kosmetyków w pielęgnacji ;)

    OdpowiedzUsuń
  25. Zieloną kawę piję ale nigdy nie miałam oleju z niej :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Nigdy nie używałam oleju z zielonej kawy, ani kameliowego, ani w ogóle - żadnego.
    No, w każdym razie - olej z ziaren zielonej kawy może być fajną rzeczą, tym bardziej, że naturalne toto.

    OdpowiedzUsuń
  27. Takiego oleju jeszcze nie miałam :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Hmm, nie słyszałam jeszcze o oleju z takiego składnika :) Ale to ciekawe! Warto go przetestować, skoro ma takie miłe działanie.

    OdpowiedzUsuń
  29. Bardzo lubię oleje - takiego jeszcze nie używałam. Teraz jestem na etapie lnianego i kokosowego :)

    OdpowiedzUsuń
  30. może siostrze polecę, jej suchej cerze się bardzo przyda:)

    OdpowiedzUsuń
  31. czytałam o nim, ale nie stosowałam

    OdpowiedzUsuń
  32. Nie słyszałam o takim jeszcze! Super! :)

    OdpowiedzUsuń
  33. wonderful review dear, thanks for sharing, xo

    OdpowiedzUsuń
  34. Rzeczywiście, bez reklam, nigdy nie słyszałam o takiej buteleczce. Takie ciche są najlepsze :)
    Pozdrawiam, http://luxwell99.blogspot.com/2017/12/2-rozdzial.html

    OdpowiedzUsuń
  35. Ostatnio też polubiłam takie olejki,muszę się zaopatrzyć w jakieś nowe:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. na esent.pl znajdziesz sporo olejów.... dziś zaszalałam ;/ oj poszalałam tam...

      Usuń
  36. Miałam i u mnie nie robił nic, za to u mojej mamy trochę lepiej się spisał ;)

    OdpowiedzUsuń
  37. O takim olejku jeszcze nie słyszałam :)Jak widać olej można zrobić ze wszystkiego :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję, miło mi że tu jesteś, proszę zostaw ślad po sobie, ale nie SPAMuj, komentarze: propozycje wspólnej obserwacji, łańcuszki, autoreklamę i teksty nie na temat usuwam. Ja szanuję Ciebie, więc proszę szanuj mnie, a odwiedzę Cię na pewno. Zwłaszcza jeśli masz g+ będzie mi łatwiej do Ciebie trafić gdy zostawisz adres bloga pod swoim komentarzem. Czasem mam zaległości, ale spokojnie, nadrabiam je:))
Bardzo mnie ucieszy gdy dołączysz do zacnego grona moich obserwatorów.
Życzę przyjemności!