Obserwatorzy

poniedziałek, 5 marca 2018

Wspomnienia dawnych czasów - pstrąg pieczony - przepis

Sporo osób ryb nie lubi, mawiają ze ryba śmierdzi, że nie lubią... a ja uznaję że mimo że swój zapach rybi ma to ja tam rybkę lubię. Nie każdą tak samo chętnie jadam ale w myśl zasady kto czegoś nie lubi prawdopodobnie nie jadł dobrze zrobionego... i tu można podstawić niemalże każdą potrawę.
Zdarza mi się czasem spontanicznie że coś wymyślę i zwykle to mi smakuje, tylko czasem wymaga przerobienia, dopracowania. No czasem tak właśnie jest że coś co mi zasmakuje to może też komuś innemu, więc dziś podzielę się z Tobą owym receptem z dawnych czasów moich;) 
Ahhh to były czasy gdy dysponowałam piekarnikiem... to sie piekło ahh... i słodkie i wytrawne smakołyki...był to okres gdy w moim - na tamten czas mieście były... stawy rybne... co prawda nie było to tak blisko ale na spacerek  z pieskiem w sam raz. Emerytowany Rodo (ktoś pamięta go?) bardzo lubił wyprawy zwłaszcza gdy uczestniczył cały komplet a jak do tego i znajomy był to już pełnia szczęścia. "Na stawy" idziemy dzielnie, na miejscu drzewa, woda, dużo wody... mówimy co i ile chcemy Pan pyta o wagę następnie łowi rybkę a my możemy sobie wybrać którą. 
Idziemy do domku i robimy jedzonko:


Pstrąga trzeba umyć i oporządzić ( na szczęście ja się tym nie zajmowałam) olej po paprykowym antipasti, oraz czosnek koniecznie! Fantazja w doborze przypraw;) dobrze męsko przyprawione zamarynować - ja tam lubię, ale czasem - zwłaszcza gdy człowiek głodny to nie wydziwia;) więc w naczynie żaroodporne i do piekarnika - tu każdy swój sprzęt zna więc hop do nagrzanego piekarnika: 


 Może wygląda mało apetycznie, ale cóż zrobić jak się nie chciała do naczynia zmieścić...



Mniam! No a Ty lubisz rybki?

54 komentarze:

  1. Mniam lubię, lata jeżdżenia na sezony do Krynicy Morskiej i Stegny ,
    gdzie brało się świeżo złowione ryby i smażyło, pycha :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Zjadłabym takiego pstrąga

    OdpowiedzUsuń
  3. E tam nieapetycznie....to nie MasterChef... wazne, ze smaczne ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. SmakA mi na rybę zrobiłaś :) Ja uwielbiam ryby wszyztkie oprócz sledzia i karpia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. śledź jak dobrze zrobiony jest mniam, taka Pani robi przepysznego śledzia lubiłam kupować u niej, mniam. Karp dobrze zrobiony - znajmy jakoś z sezamem robi - ślinka cieknie mmmmm <3

      Usuń
  5. Rybki uwielbiam i zjadłabym ze smakiem :-)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja osobiście lubię tylko filety;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Mnie w rybach przerażają ości... :( Ale jak mam dobrej jakości fileta (ryba morska.. słodkowodnych nie lubię) to wcinam, az mi się uszka trzęsą. :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Uwielbiam ryby w każdej postaci

    OdpowiedzUsuń
  9. Uwielbiam. Ale teraz jak jestem dorosła i przyrządzam je po swojemu 😊

    OdpowiedzUsuń
  10. Wygląda jak wygląda, grunt, że dobrze smakuje :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Oj nie pamiętam kiedy ostatni raz sama robiłam, ale jeść bardzo lubię :P

    OdpowiedzUsuń
  12. Zjadłabym taką rybkę :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Z chęcią zjadłabym taką rybkę :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Nie zawsze wygląd się liczy ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to fakt, mam wrażenie że zbyt wielką wagę przywiązujemy do wyglądu w dzisiejszych czasach

      Usuń
  15. bardzo lubię pieczone ryby, ja przeważnie zawijam w folii

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. my woleliśmy szkło, wydaje nam sie zdrowsze

      Usuń
  16. W czasach gdy jadłam mięso lubiłam pieczone albo gotowane na parze pstrągi.

    OdpowiedzUsuń
  17. Od pewnego czasu coraz bardziej się przekonuję. Lubię dorsza czy makrelę, halibuta itp. Karpia raz w roku na wigilię :) Nie znoszę za to łososia - surowy ok, wędzony ok, ale pieczony ma dla mnie okropny smak, który trzeba zabić kilogramami przypraw i cytryny.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mniam mniem rybki, łosoś pieczony no sama nie wiem jakoś tak nie pasuje mi, sama nie wiem.
      Szkoda że nie mogę Cię odwiedzić na blogu klikam i nie wyświetla sie blog ;/

      Usuń
  18. Uwielbiam rybki, ale przyznaję, że pstrąg jest jedną z mniej ulubionych. Aktualnie szaleję na punkcie zębacza. Tak szaleję, że nie odważyłam się jeszcze sprawdzić, jak bardzo ta ryba się nie nadaje do jedzenia. ;)Bo może musiałabym przestać ją jeść. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no to prawda są smaczniejsze rybki chociaż przyznam że w deliaktesach rybnych kupiłam tak smacznego że nei mogłam uwierzyć że to właśnie pstrąg. Wh powyższego przepisu też mi smakuje, mniam

      Usuń
  19. Ja nie za bardzo lubię ryby. U mnie to się je jadły jedynie w wigilie i to zwykle pangi. Będąc u mojego jakoś się jednak przemogłam i nie są one takie złe, chociaż pewnie wszystko zależy od tego, jaki to gatunek.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja bardzo lubię ryby ale muszę mieć ochotę na nie, i oczywiście musi być dobrze zrobiona rybka:) cóż pozostaje: próbować, a jak nei ma ochoty to sie nie zmuszać:)

      Usuń
  20. Uwielbiam pieczonego pstrąga! Przepis zapisuję! :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Kocham pstraga jedna z moich ulubionych ryb :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję, miło mi że tu jesteś, proszę zostaw ślad po sobie, ale nie SPAMuj, komentarze: propozycje wspólnej obserwacji, łańcuszki, autoreklamę i teksty nie na temat usuwam. Ja szanuję Ciebie, więc proszę szanuj mnie, a odwiedzę Cię na pewno. Zwłaszcza jeśli masz g+ będzie mi łatwiej do Ciebie trafić gdy zostawisz adres bloga pod swoim komentarzem. Czasem mam zaległości, ale spokojnie, nadrabiam je:))
Bardzo mnie ucieszy gdy dołączysz do zacnego grona moich obserwatorów.
Życzę przyjemności!