Obserwatorzy

środa, 6 listopada 2013

Mamusiny telefon...

Dzwoni telefon: moja mama z żądaniem bym jej podpisała jakieś upoważnienie do odszkodowania ze szpitala. Ta co darła się na mnie, że moja wina, bo przeze mnie nie może ruszyć sprawy ze szpitalem! Przeze mnie nic nie mogła zrobić, nagle dzwoni i żąda: musisz mi podpisać - mówi.
Jutro ma przyjechać z dokumentem, który mam podpisać. Szczerze? Mierzi mnie wizja załatwiania takich spraw na ulicy. I dlaczego cokolwiek muszę?!
Jak jej tłumaczyłam, że rozmawiałam z prawnikiem i potwierdził, że jedna sprawa (spadkowa) nie ma nic wspólnego z tym odszkodowaniem, to powiedziała że rozmawiała z jakimiś przypadkowymi osobami, którym wierzy. A ja powiedziałam, ze z prawnikiem rozmawiałam, to najpierw, że „mój prawnik” niedouczony a potem że nie będzie ze mną na ten temat rozmawiała.

Dziś dzwoni i chce bym jej upoważnienie napisała…


16 komentarzy:

  1. I co? Masz zamiar pojsc jej na reke i podpisac?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie mam pojęcia co zrobić... najpierw chcę dokumenty przeczytać co ona tam ma. Tylko jak znowu będzie robiła awanture że natychmiast bo jej sie spieszy....

      Usuń
    2. Nie daj sie naciskac, przeczytaj bardzo dokladnie i w razie watpliwosci po prostu nie podpisuj.

      Usuń
  2. no i co zamierzasz zrobic w tej sytuacji?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie mam pojęcia. Chce sie spotkać i zobaczyć te papiery... tylko bez awantur ....

      Usuń
  3. ja bym chyba nie podpisała, chyba bym udała, że mnie w domu nie ma.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie no nie mogę chować głowy w piasek.....

      Usuń
  4. ...ja bym to prawnikowi zgłosił i prosiło jego obecność...

    OdpowiedzUsuń
  5. Zanim podpiszesz, to przeczytaj i to solidnie..a najlepiej to faktycznie mieć prawnika pod ręką.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No własnie myślałam, żeby tam do kancelarii sie pofatygować.

      Usuń
  6. Nie podpisywała bym. Ona tylko na kasę leci i odzywa się do Ciebie jak coś chce.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kasa i mnie sie przyda, ale jak tu nie dać sie wykiwać....

      Usuń
  7. nie podpisuj. tym bardziej na ulicy. to jej zależy.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję, miło mi że tu jesteś, proszę zostaw ślad po sobie, ale nie SPAMuj, komentarze: propozycje wspólnej obserwacji, łańcuszki, autoreklamę i teksty nie na temat usuwam. Ja szanuję Ciebie, więc proszę szanuj mnie, a odwiedzę Cię na pewno. Zwłaszcza jeśli masz g+ będzie mi łatwiej do Ciebie trafić gdy zostawisz adres bloga pod swoim komentarzem. Czasem mam zaległości, ale spokojnie, nadrabiam je:))
Bardzo mnie ucieszy gdy dołączysz do zacnego grona moich obserwatorów.
Życzę przyjemności!