Obserwatorzy

piątek, 24 maja 2013

Związek toksyczny w praktyce. Historia prawdziwa


Poznali się przez mamę Natalii. Nawet byli ze sobą jakiś czas, ale pociąg Wodzireja do alkoholu zakończył związek.
On poznał kogoś, myślę, że był z nią szczęśliwy. Spędzali dużo czasu, on nie odstępował jej na krok: wspólne imprezy u znajomych, picie to było ich życie.
Jednak związek miał ciemniejsza stronę… Wodzirej potrafił uderzyć Emilę, wulgarnie odnosić się do niej w towarzystwie. No ale skąd też miał czerpać przykłady, skoro sam jest z rozbitej rodziny…
Natalia wiodła życie bujne towarzysko, także w relacjach damsko – męskich, bliskich relacjach…
Z czasem Emila nie wytrzymała upokorzeń, przemocy, a może zwyczajnie poznała kogoś kto miał do zaoferowania więcej. Choćby nawet lepsze traktowanie…
Wodzirej został sam. Sam chodził do znajomych, pił…
Nie wiem ile trwała samotnia, w każdym razie Wodzirej i Natalia zeszli się ponownie. Związek, co jest nie pewne zaowocował ciążą.
Nie wiem od którego momentu, bo nie mam dużego kontaktu z nimi, może wiele szczegółów alkowy nie znam. Lecz odkąd pamiętam Natalia chodziła nastroszona, naburmuszona, nie znam powodu. Mniemam, że może związek z Wodzirejem? Problemy w domu (temat na osobny wpis…)?
Gdy jeszcze ciąża nie była widoczna już biegała w poszukiwaniach ukochanego. Nachodziła znajomych, z pytaniem: „czy jest u Was Wodzirej?, nie odpowiada na telefony, możecie do niego zadzwonić?” „masz coś na koncie?”. I tym podobne.
Przykry widok, mijają miesiące. Natalia dobija się telefonami, domofonami i na wszelkie sposoby.
Wodzirej izoluje się w swoim świecie: picia, palenia… w ręcz ukrywa się, co może wyglądać kuriozalnie, jednak z całą pewnością takie nie jest. Czuje się zaszczuty bojąc się, że jak pójdzie do znajomego, a nie daj Boże spotka go ktoś z rodziny Natalii, ktokolwiek… ambaras gotowy! Telefony, domofony, pukanie do drzwi… trzeba przyznać, że nie popuści, jak ma trop! On boi się wyjść, unika kontaktu z nią, gdyż to oznacza krzyki, i bicie.
Dlaczego nie zakończy tego? No bo czasem Natalia do sexu potrzebna. Mówi, że zrywał z nią, ale co to zmieniło?! Były nawet rozmowy z rodziną, sąsiadami a rodziną. Na przykład o awantury na klatce. Ale co to daje skoro Wodzirej raz ją unika a innym razem „bzyka”.
Stanęło na tym, że Natalia może odwiedzać Wodzireja w określone dni, i przebywać przez ustalony czas.
Współczuję Natalii bo nie ma oparcia ani w mamie, czy jej „partnerze”, nie ma oparcia w ojcu, czy młodszy młodszym rodzeństwie, zbyt młodym…
Natalia nie szuka pomocy, nie zamierza zwiększyć swojej świadomości, nie szuka wyjścia. No może po za jednym: towarzystwem Wodzireja.
Termin porodu ma na połowę sierpnia , i nie wiem co dalej z nią. Ani jej rodzina ani Wodzireja nie czuje się  w jakikolwiek sposób zobligowana do pomocy. A Wodzireja włączając w to rodzinę mało obchodzi los matki i dziecka. To jest szalenie okrutne! I godne najwyższego potępienia.
Nie wiem co będzie dalej? Wodzirej ma wątpliwości czy to jego dziecko, więc mówi o testach genetycznych jak dziecko się urodzi, a do tego czasu  ma w nosie.
Podejrzewam, że żadnych testów nie będzie bo i za co? NFZ tego nie refunduje, a koszty badań przekraczają możliwości finansowe ojca (?) i jego rodziny. Znając ich zamiłowanie do picia, palenia i tym podobnych nie pewne czy znajdą się środki na sprawdzenie ojcostwa.
Dziewczynie współczuję, gdyż jest sama, bez oparcia… jej mama ma partnera, tata od niedawna nową panią… Dziewczyna sama nie jest do końca świadoma trudów i wyzwań które stoją przed nią…
Zachowuje się infantylnie, jak dostaje pieniądze chodzi po sklepach, kupując ciuchy i inne przyjemności, także dla Wodzireja, który ni Em skrupułów by wyciągać pieniądze od ciężarnej…


13 komentarzy:

  1. na ojca sie ten an nie nadaje, po porodzie niech dziewczyna zrobi testy, zasądzi alimenty i nara..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pięknie i mądrze prawisz, jednak Natalia jest osobą dysfunkcyjną na tyle, że nie zastosuje się do nich. Na początku sama tłumaczyłam co spotkało się z agresją z jej strony, dziś nie ma sensu mówić bo nie ma do kogo, wydaje mi się że woli się oszukiwać. Po za tym nic a siłę. Tylko szkoda mi dziecka. Natalii też, to przykry widok.
      Testy DNA? Za co? Przecież jak ona ma pieniądze to wyda na ciuchy i kosmetyki, prezenty dla Wodzireja, resztę wyciągnie on sam. Pieniądze nikną tym sposobem bez śladu...

      Usuń
  2. Czy wczesniej nie widzialy galy, co braly? Chciala zlapac faceta na ciaze, to ma. Jakos mi jej nie zal. Kolejne dziecko do wychowywania przez panstwo, moze kolejna mama Madzi?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że Natalia nie ma osobowości/charakteru wspomnianej kobiety. Co nie zmienia faktu, że jest osobą zaburzoną. Jednak nie perfidną, czy przebiegłą... co to to nieeee o to Natalii bym nie posądziła. Nie sądzę by chciała "złapać na ciążę" poziom intelektualny, a dwa wspomniane cechy... Biedne dziecko.

      Usuń
  3. Smutna historia, szczególnie że tak naprawdę dotyczy dziecka, które lada chwili przyjedzie na świat. Dorośli, którzy powołali je do życia nie są przygotowani na trud wychowania. Masz rację Filiżanko...biedne dziecko.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ileż takich biedactw... a potem wyrastają ludzie zaburzeni.... Typy Natalia, Wodzirej i tylko od nich samych zależy czy podejmą trud w kierunku uzdrowienia

      Usuń
  4. Hmmm... z tego co wyczytałem teraz i o ile sobie przypominam kiedyś tam wspominałaś o nich, to myślę, że nie dość że sami mają problemy ze sobą, to jeszcze powołują trzecią osobę, tylko po co? Chyba tylko po to, aby sytuacje się powielały. Straszne i smutne.

    OdpowiedzUsuń
  5. czytając takie historie uświadamiam sobie jak bardzo ludzie są puści i głupi, i jakie mają nieszczęśliwe życie, że nie mogą liczyć na własnych rodziców..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witam zwyciężczynię! Zgadzam się, źródło nieszczęścia leży w dzieciństwie, przecież gdyby rodzice byli mądrzy dziecko nie popełniało by tak kardynalnych błędów!

      Usuń
    2. swoją drogą to ta cała miłość jest strasznie ogłupiająca.. a jeśli chodzi o błędy dzieci to rodzice nie zawsze ponoszą odpowiedzialność, ale fakt, mądry rodzic jakoś znalazłby sposób, żeby dziecko nakierować. ja nie wyobrażam sobie, żeby moja mama zostawiła mnie na pastwę losu, gdyby coś mi się takiego przydarzyło :(

      Usuń
    3. Mądre wychowanie to mądre dziecko, tu jest najważniejsza rola rodzica. Dorosłe dziecko już tak nie potrzebuje rodzica jak dziecko, gdyż to właśnie w tym okresie powinny być zaspokajane potrzeby emocjonalne intelektualne, przekazywana dziecku mądrość, to powinny być owoce spędzania czasu z dzieckiem. No ale jak ktoś zamiast zajmować się dzieckiem leczy swoje problemy...
      Niedojrzały rodzic to nieszczęśliwe dziecko. I tu tylko od niego zależy co z tym zrobi czy poszuka pociechy w używkach czy w profesjonalnej pomocy, a o tą ciężko...

      Usuń
    4. Oj, to wszystko nie jest takie proste. Nie można winić za błędy dziecka tylko rodziców. To trochę taka ,,spychologia"...bo matka nie zajmowała się we właściwy sposób dzieckiem to wyrosło na takie a takie...Na to jak zachowuje się młody człowiek i na kogo wyrasta składa się mnóstwo czynników. Oczywiście jedną z najistotniejszych ról gra wychowanie, ale też charakter , osobowość, otoczenie, predyspozycje, zainteresowania itp.
      Czasem rodzic może wychodzić z siebie, a dziecko popełnia błąd za błędem.
      Wychowanie to jedno a to co ma w głowie każdy człowiek z racji swojej odrębnej osobowości to drugie.
      Przecież ci ludzie z Twojego opowiadania nie mają po 16 lat? JAKĄŚ zdolność myślenia chyba posiadają?

      Usuń
    5. Wszystko pięknie wygląda z pozycji osoby zdrowej, jednak zarówno Natalia jak i Wodzirej są klasycznymi przykładami opisywanymi jako osoby uzależnionej od bliskości i osoby unikającej bliskości, jak sam tytuł wskazuje jest to związek toksyczny w praktyce.
      Oczywiście, że dziecko z dobrego domu to nie gwarancja 100% że nie zrobi błędu, błędy popełnia każdy, lecz przy wsparciu mądrych rodziców ma szansę szybko sie opamiętać. A Natalia...? Widzę, że nikt nie ma na nią wpływu, rozmawiali z nią chyba wszyscy, i nic nie daje.
      Tak samo osoba z rodziny dysfunkcyjnej to nie gwarancja stoczenia się, ale ma mniejsze szanse na zdrowy związek. Córka sąsiada mieszka z chłopakiem; ojca pijaka odwiedza.

      Usuń

Dziękuję, miło mi że tu jesteś, proszę zostaw ślad po sobie, ale nie SPAMuj, komentarze: propozycje wspólnej obserwacji, łańcuszki, autoreklamę i teksty nie na temat usuwam. Ja szanuję Ciebie, więc proszę szanuj mnie, a odwiedzę Cię na pewno. Zwłaszcza jeśli masz g+ będzie mi łatwiej do Ciebie trafić gdy zostawisz adres bloga pod swoim komentarzem. Czasem mam zaległości, ale spokojnie, nadrabiam je:))
Bardzo mnie ucieszy gdy dołączysz do zacnego grona moich obserwatorów.
Życzę przyjemności!