Obserwatorzy

czwartek, 10 lipca 2014

Legendy miejskie…

Z angielskiego - urban legends, z pozoru prawdopodobna historia która krążąc żyje własnym życiem, jej szczegóły są ubarwione;  a i można spotkać też różne wersje danej historyjki. Zazwyczaj opowieść jest zmyślona.
Miejska legenda elektryzuje odbiorców prowokując do komentowania, oraz dalszego przekazywania. Zdobycze cywilizacyjne przyśpieszają życie plotek obecnych od zawsze w społecznościach. Opowieści ludowe często są przekształconymi opowieściami ludowymi. Kto pamięta czarną wołgę?




Typową legendę miejską cechuje brak źródła… nie wiadomo od kogo wyszła, nie sposób podać źródło informacji gdy na przykład dostanie się do mediów, co czasem sie zdarza. Opisywane wydarzenia z grubsza są bardzo prawdopodobne, jednak są elementy nie wiarygodne, niepokojące – to one mają wywołać emocje i dać życie krążącej informacji. Tematyka której dotyka jest trudna do zlekceważenia takich jak bezpieczeństwo, pożywienie…
Czasem wskazuje na grupę osób której zależy na ukryciu „prawdy”.

Znalazłam fajnego bloga http://legendymiejskie.blox.pl/html można poczytać rozmaite historie;) 
 Zdarzało mi się przechodzić nieopodal pewnego domu. Jest on bardzo duży, porośnięty roślinnością. Na pierwszy rzut oka nic specjalnego. Miejscowi jednak mawiają że są tam duchy. Mieszkała tam kiedyś rodzina, którą wymordowano jakieś dziesięć lat temu. W tym domu się kiedyś paliło, mawiają że czasami pali się światło w oknach, śpią bezdomni a młodzież urządza zabawy.
      Karol Kot jest postacią prawdziwą jak najbardziej. Znany jako Wampir z Krakowa urodził się 18.XII 1946 roku. 


Miłośnik broni przez koleżanki i kolegów z technikum elektrycznego nazywany: „krwawy lolo”. Nożownik został oskarżony o zamordowanie 77-letniej kobiety i 11-letniego chłopca. 10 razy usiłował (6 przez otrucie) i 4 podpalenia…
Po ujęciu 14.07.1966 roku przyznał się do popełnionych przestępstw, opisując popełniane zbrodnie, nie krył morderczych planów i zamiarów, chełpił się zamiłowaniem do krwi.
Został stracony zgodnie z wyrokiem 16.V.1968 roku. Gdzie legenda? Otóż ów uczeń technikum wywołał taką psychozę że był widywany w Krakowie… nawet po śmierci.
Lekarze opowiadali że kobiety nosiły pod ubraniem tarcze (na przykład z pokrywek) osłaniające tylną część pleców gdzie nożownik zadawał ciosy.
    Jak widzicie legendy są rozmaite, są i wesołe... znacie jakieś ciekawe? 

22 komentarze:

  1. W moim miescie rodzinnym tez jest duzy, piekny opuszczony od wielu lat dom. Podobno mieszkaja tam duchy...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To może w każdym pustostanie mieszkają duchy:))

      Usuń
  2. Chyba do tej kategorii mozna podpiac porywanie ludzi w celu pozyskiwania nerek.
    Ten link cos nie chodzi, nie ma takiej strony. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kurcze mi też nie działał.... może tak zaskoczy:

      http://legendymiejskie.blox.pl/html

      Usuń
  3. Ciekawy post - nawet nie wiedziałam ze takie legendy są

    OdpowiedzUsuń
  4. Ludzie mają głowy wypchane bajkami, i wszystko jest w porządku dopóki wiedzą, że to bajki.

    A ten Kot - wiedza psychologiczna poszła do przodu, ciekawe jak dzisiaj zdiagnozowano by jego stan umysłowy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety znajdą się i tacy co wierzą w bajki jako w prawdy objawione.. zwłaszcza gdy dowiedzą się z mediów...
      Co do Kota sekcja zwłok wykazała że miał rozległego guza mózgu

      Usuń
  5. ...u mnie też straszono czarną wołgą, ale to zazwyczaj działało na dzieciaków, które wieczorem nie można było zapędzić do domu i tyle...

    OdpowiedzUsuń
  6. teraz mi się nie kojarzy żadna legenda, ale faktycznie jest ich mnóstwo... na razie przychodzą mi na myśl pomadka alterra i be beauty micel obrośnięte legendą :P

    pozdrawiam ciepło
    :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. o proszę! Jako typowo kosmetyczna blogerka już masz pomysł na posta: legendy kosmetyczne;) - fakty i mity.

      Usuń
  7. słyszałam po czarnej wołdze, pokolenie starsze ode mnie lepiej znało tą legendę. podobno ludzie , którzy widzieli ten samochód na ulicy od razu skręcali gdzieś w bok, uciekali

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hehe psyhoza.... szkoda tylko gdy takie bujdy krzywdzą niewinnych... swoją drogą może to jakaś antyreklama?

      Usuń
  8. Pierwszy raz słyszę o tych legendach :). O Karolu nigdy nie czytałam. Dobrze wiedzieć!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj Karol to dawna sprawa... podobnie Wołga...

      Usuń
  9. Nie lubię tych legend, bo zawsze mnie straszą haha :D Poważnie :) U nas w mieście się mówiło o facecie z białej limuzyny, który miał pieska i porywał dzieci :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. niektóre są śmieszne... warto wejść na tego bloga, rozmaite są... może kiedyś przekopiuję.... najśmieszniejsze... oczywiście z podaniem źródła...

      Usuń
  10. A wygląda na takiego grzecznego, spokojnego faceta...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tu:
      http://murderpedia.org/male.K/images/kot-karol/karol-kot-5.jpg
      http://murderpedia.org/male.K/images/kot-karol/karol-kot-4.jpg

      też?

      Usuń

Dziękuję, miło mi że tu jesteś, proszę zostaw ślad po sobie, ale nie SPAMuj, komentarze: propozycje wspólnej obserwacji, łańcuszki, autoreklamę i teksty nie na temat usuwam. Ja szanuję Ciebie, więc proszę szanuj mnie, a odwiedzę Cię na pewno. Zwłaszcza jeśli masz g+ będzie mi łatwiej do Ciebie trafić gdy zostawisz adres bloga pod swoim komentarzem. Czasem mam zaległości, ale spokojnie, nadrabiam je:))
Bardzo mnie ucieszy gdy dołączysz do zacnego grona moich obserwatorów.
Życzę przyjemności!